niedziela, 25 maja 2014

"Zamień chemię na jedzenie" Julita Bator- recenzja książki

Dziś recenzja książki "Zamień chemię na jedzenie" Julity Bator. Autorka nie jest ani dietetykiem ani lekarzem. Jest mamą trójki dzieci, kiedyś ciągle chorujących. Inspiracją dla niej do napisania książki były lektury:
" Pokonaj alergię" Bożeny Kropki
" E . Tabele dodatków i składników chemicznych, czyli co jesz i czym się smarujesz" Billa Stathama
" Czy wiesz co jesz?" Katarzyny Bosackiej

A oświeceniem był dla niej tygodniowy pobyt na Krecie, podczas którego dzieci jadły co chciały i nie wystąpiły u nich żadne choroby ani reakcje alergiczne. A czytając na początku książki opisy chorób jej dzieci aż włos jeży się na głowie, jej pierwsze dziecko pierwszy raz dostało antybiotyk w czwartej dobie  życia, do 7 roku życia wzięło około 20 antybiotyków. Autorka zaczęła szukać informacji na temat diety Kreteńczyków. Okazało się, że tamtejsi mieszkańcy przestrzegający tradycyjnej diety śródziemnomorskiej obfitującej w świeże lokalne warzywa i owoce, ryby, oliwę i żywność nieprzetworzoną należą do najzdrowszych na świecie. I tak zaczęła się jej podróż w poszukiwaniu racjonalnego, zdrowego jedzenia, czytania etykiet, studiowania dokładnie tabeli dodatków i składu chemicznego produktów. 
W książce znajdziemy dużo ciekawych informacji np. o cukrze, który występuje niemal we wszystkim, o szkodliwości picia mleka, zawartości mięsa w mięsie, różnicy między wędzeniem tradycyjnym i nowoczesnym, bezpiecznym grillowaniu. Zamieszczony jest tu kalendarz warzyw i owoców sezonowych, tabele szkodliwych lub potencjalnie szkodliwych dodatków do żywności, skład poszczególnych produktów oraz tanie i proste, a przede wszystkim zdrowe przepisy. 
Książka jest napisana prostym językiem , dla mnie to obowiązkowa lektura dla tych, którzy zaczynają przygodę ze zdrowym odżywianiem, dla innych, którzy mają już jakieś pojęcie dodatkowa pozycja w ich biblioteczce. Osobiście jestem jestem pod wrażeniem autorki jej szukania, dociekania i ogromnej pracy na temat tego co zdrowe, a czego lepiej unikać. 

Może jeszcze krótka lista produktów, które są faworytami dla Pani Julity w dziedzinie zdrowego odżywiania:
- płatki Corn Flakes Fit firmy Obst ( zamiast cukru zawierają ekstrakt słodowy z jęczmienia),
- cukier trzcinowy nierafinowany np. firmy Sante,
-galaretka w proszku firmy Winiary ( ma w składzie barwniki naturalne),
- herbaty owocowe i ziołowe firmy Kawon, Dary Natury, Herbapol,
- jogurt naturalny typ grecki firmy Bakoma,
- kawa zbożowa Kujawianka,
- kefir produkowany przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską Rokitniaka,
- masło extra osełka górska firmy Sobik,
- wyroby nabiałowe produkowane przez Zakład Przetwórstwa Mlecznego Dominik,
- parówki cielęce firmy Bacówka (mają 95% zawartości mięsa),
- rodzynki królewskie firmy Makar,
- sok w kartonie - Jabłko Champion 100 % z miąższem firmy Tymbark,
- sól kamienna z Kłodawy,
- warzywa konserwowe w słoiku firmy Rolnik,
- woda mineralna Piwniczanka

Książka Wydawnictwa Znak, wydana w 2013 r., stron - 286, cena - 32,90 zł
Ja kupuję w księgarni internetowej Matras, zawsze wychodzi taniej:
http://www.matras.pl/

I na koniec cytat::
"Wszystko co zjadamy, wpływa na nasze poczucie szczęścia, dobrą kondycję albo ospałość, poprawia siły witalne albo zwiększa podatność na przeziębienia i grypę, sprzyja zdolności myślenia i koncentracji albo ją osłabia. Twoje włosy, paznokcie, budowa, skóra i wszystko, czym jesteś pochodzi z tego co jesz".

poniedziałek, 19 maja 2014

GARNIER LIFT EXPERT 45+

Jakiś czas temu zarejestrowałam się na stronie: http://rekomenduj.to/ i dostałam w ramach testowania pudełeczko, w którym były  kremy Garnier Lift Expert 45+ na dzień(2 szt.) i na noc, krem na dzień 35+ oraz 20 pojemniczków, ulotki, ankiety dla koleżanek. Oczywiście obdarowałam koleżanki próbkami kremów a sama wzięłam się za testowanie kremów 45+.


KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY NA DZIEŃ LIFT EXPERT 45+


OPIS: Krem polecany dla kobiet powyżej 45 roku życia, u których widoczne są zmarszczki i mniejsza elastyczność skóry. Zawiera roślinne komórki macierzyste oraz olejek z rokitnika. Roślinne komórki macierzyste o właściwościach regeneracyjnych poprawiają jakość bariery ochronnej skóry i przyśpieszają odnowę naskórka. Ponadto wzmacniają połączenie skórno-naskórkowe oraz przeciwdziałają zmniejszeniu się ilości kolagenu. Olejek z rokitnika bogaty jest w kwasy Omega 6, dzięki czemu posiada właściwości odżywcze i przeciwdziałające szorstkości skóry. Krem pomaga redukować zmarszczki, wpływa na poprawę elastyczności skóry i wzmacnia owal twarzy. Skóra staje się bardziej napięta i wygładzona.
 Pojemność: 50 ml , cena: 20,49 zł

Moja opinia: Krem w plastikowym czerwonym pudełeczku, barwa biała, dość wydajny, zapach przepiękny, po posmarowaniu czuć go jeszcze długo. Stosowałam pod makijaż, szybko się wchłaniał, nie powodował rolowania ani innych niespodzianek. Nie wystąpiły żadne problemy z cerą. Po miesięcznym stosowaniu mogę stwierdzić nawilżenie, wygładzenie, poprawiła się nieznacznie elastyczność skóry, ale zmarszczki mimiczne raczej zostały. No cóż nie oszukujmy się za taką cenę raczej nie pozbędziemy się zmarszczek. Mimo wszystko krem jest łatwo dostępny, na każda kieszeń więc jak ktoś nie chce zaszaleć to wart jest polecenia.


KREM  PRZECIWZMARSZCZKOWY NA NOC LIFT EXPERT 45+



OPIS:  takie samo działanie jak wyżej
Pojemność: 50 ml, cena : 20,49 zł
Moja opinia: Krem również barwy białej, wydaje mi się, ze bardziej gęstszy, zapach taki sam bardzo przyjemny. Po posmarowaniu wchłania się szybko, rano twarz wyglądała na wypoczętą, nawilżoną, no ok ciut napiętą, ale zmarszczki mimiczne  (bo na razie takie tylko mam) jak miałam tak mam.

Jeśli miałabym wymieniać plusy kremów to na pewno piękny zapach, ładny wygląd  opakowania, niska cena. Kremy nie zaszkodzą, ale ja szukam jednak czegoś bardziej skutecznego np. Yonelle.

sobota, 17 maja 2014

YONELLE

O kosmetykach Yonelle pierwszy raz dowiedziałam się z artykułu w jakieś gazecie, potem szperałam w internecie, zaczęłam czytać i od razu wiedziałam, ze to kosmetyki dla mnie czyli dla dojrzałych kobiet po 40-stce. Według ekspertów polska marka kosmetyczna Yonelle podjęła największe wyzwanie kosmetologii XXI wieku i spowodowała, że retinol, peptydy, kwas hialuronowy i inne substancje przebiły się przez barierę naskórka, która na ogół jest nie do pokonania. Nośniki wypełnione odmładzającymi substancjami aktywnymi to NANODYSKI ( o płaskim kształcie), które mogą pokonać 14 warstw komórek naskórka. Nanodyski zbudowane są z lecytyny, naturalnego składnika budulcowego i cementu międzykomórkowego. Gdy nośnik wypełniony substancją aktywną wniknie do skóry, substancja jest uwalniana, a lecytyna zużywana do regeneracji skóry. Dlatego Nanodyski wnikają do skóry nieinwazyjnie, nie tylko nie uszkadzając struktury naskórka, ale wręcz ją wzmacniając. Badania potwierdzają spektakularne działanie przeciwzmarszczkowe i wygładzające. Skóra wygląda lepiej i młodziej, staje się zdrowsza, jędrniejsza i elastyczna. To tyle teorii.

Na początek wypróbowałam próbki kosmetyków, które dostałam od firmy Yonelle:


1. Liftingujący krem infuzyjny N1
Krem na dzień i na noc z infuzyjną technologią Nanodysków i czystym źródłem bioenergii, odmładzającej komórki produkujące kolagen, elastynę i kwas hialuronowy. Ma działanie liftingujące, zmarszczki są wyrażnie spłycone, skóra ujędrniona, dobrze napięta, elastyczna, nawilżona.
Pojemność - 55 ml, cena- 159 zł (no niestety dużo)
Moja opinia: krem o barwie białej, bardzo przyjemny zapach, szybko się wchłania, nie uczula, trudno powiedzieć o efektach, bo próbka starczyła tylko na parę razy, ale wierzę, ze działa!

2. Eliksir piękności
Do każdego typu cery z technologią hydro-infuzji i błyskawicznej odnowy komórkowej. W ciągu 15 minut przemienia zmęczoną, szorstką, słabo nawilżoną skórę w piękny atłas - miękki i delikatny w dotyku. Można używać na dwa sposoby: 1. przez minutę wmasować  w skórę kolistymi ruchami  i pozostawić do wchłonięcia na co najmniej 15 min., potem spłukać lub 2. wieczorem można zostawić na całą noc i zmyć następnego dnia.
Pojemność - 40 ml, cena - 139 zł
Moja opinia: przezroczysty żel, zostawiałam na całą noc, rano zmywałam, twarz faktycznie była bardziej jędrna, nawilżona, miła w dotyku.

3. Infuzyjne serum młodości
Kosmetyk z infuzyjną technologią NANODYSKÓW i reaktywatorem metabolizmu komórkowego. Natychmiast po użyciu pojawia się efekt wygładzenia i liftingu. Badania kliniczne wykazały wyraźną redukcję zmarszczek, poprawę jędrności i gęstości skóry. Już po 2 tygodniach jej elastyczność może wzrosnąć nawet o 60%.
Pojemność - 30 ml, cena - 179 zł
Moja opinia: postać żelowa, bez zapachu, nakładałam znów masując przez minutę, po wchłonięciu nakładam krem infuzyjny. Oba wygładzały twarz, niestety nie starczyło mi próbek na 2 tygodnie więc ciężko stwierdzić efekt elastyczności.

4. Liftingujące serum infuzyjne pod oczy i na powieki
Silnie skoncentrowane serum na dzień i na noc z infuzyjną technologią NANODYSKÓW i nowatorskim stymulatorem komórkowym działającym na wszystkie zidentyfikowane objawy starzenia się skóry wokół oczu. Po 1-2 tygodniach następuje redukcja wyraźnie zarysowanych zmarszczek, skóra  pod oczami jest rozjaśniona, nawilżona. Często obserwuje się efekt podniesienia górnej powieki.
Pojemność - 15 ml, cena - 129 zł
Moja opinia: znów przezroczysta postać żelowa, zgodnie z zaleceniami wykonywałam automasaż, serum nie wchłania się od razu ale szooook czułam lekkie ściąganie, niesamowite wygładzenie i wrażenie jakby moje zmarszczki mimiczne znikały, miałam dwie próbki, które starczyły mi na parę dni ( używałam 2 x dziennie), więc mimo małej pojemności serum jest na pewno bardzo wydajne.

Kosmetyki można kupić w perfumerii Douglas lub na stronie producenta: http://yonelle.pl/infusion/

Przed nakładaniem serum bądź kremu zalecany jest automasaż trwający minutę: http://yonelle.pl/produkt/liftingujacy-krem-infuzyjny-no-1/

Jestem zachwycona marką Yonelle, kosmetyki nie są tanie, ale patrząc na ich skład są tego warte, na pierwszym miejscu znajdują się NANODYSKI, potem retinol, kwas hialuronowy..., więc warto! Ja na pewno kupię serum pod oczy i na powieki, a potem wszystkie po kolei ( jak finanse oczywiście pozwolą).

niedziela, 11 maja 2014

PHARMACERIS T

Niestety w wieku dojrzałym też występują problemy z cerą, dość często spotykany jest również trądzik wieku dorosłego. Trądzik miałam jako nastolatka i potem też były długie okresy w których występowały u mnie przykre niespodzianki, na szczęście ostatnio coraz rzadziej. Co jakiś czas stosuję dermokosmetyki Pharmaceris serię T.
 Moja seria przeciwtrądzikowa składa się z :
1. pianka głęboko oczyszczająca do mycia twarzy


Pojemność 150 ml, cena ok. 25 zł
Działanie: Skutecznie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż. Łagodzi zmiany trądzikowe dzięki zawartości tamaryndy. Ekstrakt z łopianu posiada właściwości antybakteryjne. Łagodzi zaburzenia czynności skóry łojotokowej, normalizuje wydzielanie łoju i reguluje florę bakteryjną dzięki czemu pomaga zapobiegać powstawaniu zmian trądzikowych i zaskórników. Produkt jest niezwykle delikatny dla skóry i przyjemny w użyciu dzięki formie pianki.
Moja opinia:  pianka w przezroczystej, plastikowej butelce z pompką bardzo wydajna, niewielka ilość powoduje, że bardzo dobrze się pieni, dobrze zmywa makijaż, nie pozostawia uczucia suchości ani ściągania skóry. Nie uczula, ma za zadanie ograniczyć wydzielanie sebum i tak właśnie jest.




2. oczyszczający płyn bakteriostatyczny do twarzy, dekoltu i pleców z 2% kwasem migdałowym


Pojemność: 190 ml, cena ok. 26 zł
Działanie: Specjalistyczny płyn odznacza się silnym działaniem bakteriostatycznym hamując całkowicie rozwój bakterii i proces powstawania zmian trądzikowych. Głęboko oczyszcza skórę i działa regulująco na wydzielanie sebum zapobiegając namnażaniu się bakterii i powstawaniu nowych niedoskonałości. Kwas migdałowy złuszcza martwe komórki naskórka umożliwiając fizjologiczne odblokowanie porów.
Usuwa nadmierne zgrubienia wygładzając skórę. Stymuluje skórę do regeneracji i odnowy. Ekstrakt z cytryny i Fruit-peel działają rozjaśniająco na przebarwienia wyrównując koloryt skóry. Preparat nie powoduje przesuszenia skóry. Idealnie przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych preparatami z serii Pharmaceris T zwiększając efektywność kuracji przeciwtrądzikowej.
Moja opinia: wygodna, plastikowa butelka, używam tylko do przemywania twarzy 2 x dziennie, dość wydajny, skóra po przetarciu nie piecze, nie wysusza, wręcz przeciwnie czułam nawilżenie, lekko rozjaśnia, powoduje, że krosty przestają się pojawiać, wygładza fajnie bużkę, zgadzam się z tym, że reguluje wydzielanie sebum. Dla mnie i mojej córki, która również używa tą samą serię ten płyn to rewelacja!

3. przeciwtrądzikowy krem normalizujący do twarzy zwężający pory na dzień SPF 20

Pojemnośc: 50 ml, cena ok. 37 zł
Działanie: zawarte w kremie Octopirox i Tamarynda działają przeciwtrądzikowo i zapobiegają powstawaniu nowych zmian trądzikowych. Dzięki specjalistycznemu połączeniu kompleksu wyciągu z łopianu, biotyny i jonów cynku z mikrogąbeczkami o silnych właściwościach absorbujących, Krem skutecznie redukuje wydzielanie serum i skutecznie matuje skórę w ciągu dnia. Glucam R o silnych właściwościach nawilżających, wygładza i przywraca skórze utraconą elastyczność i miękkość naskórka. Dzięki zastosowaniu filtrów UVa i UVB krem rekomendowany jest do stosowania na dzień jako skuteczna ochrona skóry trądzikowej. Zawiera hipoalergiczną kompozycje zapachową.
Bez parabenów, alergenów, barwników. 

Moja opinia: krem o barwie białej w plastikowej buteleczce z wygodną pompką, ma przyjemny zapach, szybko się wchłania, nie zatyka porów, nie wysusza, nie ściąga, idealny pod makijaż, muszę przyznać, że dzięki niemu moja twarz mniej się świeci. No i dodatkowo mamy ochronę przeciwsłoneczną.

Polecam ten zestaw dla cer problemowych,seria T przeciwdziała powstawaniu nowych zmian, likwiduje bakterie, matuje, redukuje wydzielanie sebum,idealny  zarówno dla cer młodych jak i dojrzałych! Kupuję najczęściej w Zikodermo ( aptece stacjonarnej, ponieważ mają często fajne promocje) lub w ich sklepie internetowym: http://www.e-zikodermo.pl

piątek, 2 maja 2014

TOŁPA - moi ulubieńcy

Nieczęsto kupuję kosmetyki firmy TOŁPA, chociaż lubię tą markę. Kosmetyki ich są hypoalergiczne i bezpieczne dla skóry wrażliwej, bez sztucznych barwników i  alergenów, posiadają naturalne ekstrakty roślinne oraz ekologiczny torf Tołpa.




Moje ulubione kosmetyki tej firmy to:

* WYGŁADZAJĄCY BALSAM ODŻYWCZY DO CIAŁA (do skóry wrażliwej, normalnej i suchej)

Składniki: torf tołpa., ekstrakt z marchwi, olej avocado, witamina E, alantoina.
Cena: ok. 19 zł, pojemność: 200 ml
Moja opinia: konsystencja dość luźna, barwa biała, balsam ma przepiękny zapach, który długo utrzymuje się na skórze, szybko się wchłania, nawilża niesamowicie, wygładza, zmiękcza skórę, odżywia, jest dość wydajny. Dla mnie idealny.

*REGENERUJĄCA ODŻYWKA-MASKA ODBUDOWUJĄCA (do włosów normalnych, suchych, zniszczonych i farbowanych)

Składniki: torf tołpa., ekstrakt z białego hibiskusa, olej jojoba, olej migdałowy, keratyna, betaina, pantenol, witamina E
Cena: ok. 22 zł, pojemność: 150 ml
Można stosować jako odżywkę po każdym umyciu włosów - niewielką ilość produktu nanosimy na osuszone ręcznikiem włosy i trzymamy 1-3 minuty, następnie spłukujemy wodą oraz jako maskę - trzymamy wtedy przez 15 minut owinięte ciepłym ręcznikiem, stosujemy dwa razy w tygodniu.
Moja opinia:  gęsta, ma przyjemny zapach, nie obciąża włosów, odżywia, włosy są wygładzone, dobrze się układają. Używam i jako odżywki i jako maski. Mam swoich faworytów wśród masek do włosów, ale ta też jest ok.

*KREMOWE SERUM ODMŁADZAJĄCE DO RĄK (skóra wrażliwa, pozbawiona elastyczności)

Składnikitorf tołpa., ekstrakt roślinny z bawełny i kwiatów koniczyny, masło shea, pantenol, alantoina, keratyna,
Cena: ok. 13 zł, pojemność: 75 ml

Moja opinia: zimą szukałam kremu do rąk, który dałby sobie radę z moimi przesuszonymi dłońmi i serum Tołpy uratował je. Gęsta konsystencja, zapach taki sobie, szybko się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkości, na pewno odżywia i nawilża pozostawia gładkie i miłe w dotyku dłonie i o to mi chodziło! Po skończeniu kupię ponownie.