"Zamień chemię na jedzenie" Julita Bator- recenzja książki

Dziś recenzja książki "Zamień chemię na jedzenie" Julity Bator. Autorka nie jest ani dietetykiem ani lekarzem. Jest mamą trójki dzieci, kiedyś ciągle chorujących. Inspiracją dla niej do napisania książki były lektury:
" Pokonaj alergię" Bożeny Kropki
" E . Tabele dodatków i składników chemicznych, czyli co jesz i czym się smarujesz" Billa Stathama
" Czy wiesz co jesz?" Katarzyny Bosackiej

A oświeceniem był dla niej tygodniowy pobyt na Krecie, podczas którego dzieci jadły co chciały i nie wystąpiły u nich żadne choroby ani reakcje alergiczne. A czytając na początku książki opisy chorób jej dzieci aż włos jeży się na głowie, jej pierwsze dziecko pierwszy raz dostało antybiotyk w czwartej dobie  życia, do 7 roku życia wzięło około 20 antybiotyków. Autorka zaczęła szukać informacji na temat diety Kreteńczyków. Okazało się, że tamtejsi mieszkańcy przestrzegający tradycyjnej diety śródziemnomorskiej obfitującej w świeże lokalne warzywa i owoce, ryby, oliwę i żywność nieprzetworzoną należą do najzdrowszych na świecie. I tak zaczęła się jej podróż w poszukiwaniu racjonalnego, zdrowego jedzenia, czytania etykiet, studiowania dokładnie tabeli dodatków i składu chemicznego produktów. 
W książce znajdziemy dużo ciekawych informacji np. o cukrze, który występuje niemal we wszystkim, o szkodliwości picia mleka, zawartości mięsa w mięsie, różnicy między wędzeniem tradycyjnym i nowoczesnym, bezpiecznym grillowaniu. Zamieszczony jest tu kalendarz warzyw i owoców sezonowych, tabele szkodliwych lub potencjalnie szkodliwych dodatków do żywności, skład poszczególnych produktów oraz tanie i proste, a przede wszystkim zdrowe przepisy. 
Książka jest napisana prostym językiem , dla mnie to obowiązkowa lektura dla tych, którzy zaczynają przygodę ze zdrowym odżywianiem, dla innych, którzy mają już jakieś pojęcie dodatkowa pozycja w ich biblioteczce. Osobiście jestem jestem pod wrażeniem autorki jej szukania, dociekania i ogromnej pracy na temat tego co zdrowe, a czego lepiej unikać. 

Może jeszcze krótka lista produktów, które są faworytami dla Pani Julity w dziedzinie zdrowego odżywiania:
- płatki Corn Flakes Fit firmy Obst ( zamiast cukru zawierają ekstrakt słodowy z jęczmienia),
- cukier trzcinowy nierafinowany np. firmy Sante,
-galaretka w proszku firmy Winiary ( ma w składzie barwniki naturalne),
- herbaty owocowe i ziołowe firmy Kawon, Dary Natury, Herbapol,
- jogurt naturalny typ grecki firmy Bakoma,
- kawa zbożowa Kujawianka,
- kefir produkowany przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską Rokitniaka,
- masło extra osełka górska firmy Sobik,
- wyroby nabiałowe produkowane przez Zakład Przetwórstwa Mlecznego Dominik,
- parówki cielęce firmy Bacówka (mają 95% zawartości mięsa),
- rodzynki królewskie firmy Makar,
- sok w kartonie - Jabłko Champion 100 % z miąższem firmy Tymbark,
- sól kamienna z Kłodawy,
- warzywa konserwowe w słoiku firmy Rolnik,
- woda mineralna Piwniczanka

Książka Wydawnictwa Znak, wydana w 2013 r., stron - 286, cena - 32,90 zł
Ja kupuję w księgarni internetowej Matras, zawsze wychodzi taniej:
http://www.matras.pl/

I na koniec cytat::
"Wszystko co zjadamy, wpływa na nasze poczucie szczęścia, dobrą kondycję albo ospałość, poprawia siły witalne albo zwiększa podatność na przeziębienia i grypę, sprzyja zdolności myślenia i koncentracji albo ją osłabia. Twoje włosy, paznokcie, budowa, skóra i wszystko, czym jesteś pochodzi z tego co jesz".

Popularne posty