REVITALIFT MAGIC BLUR LOREAL

Po miesięcznym testowaniu kremu Revitalift Magic Blur czas na jego recenzję. Krem dostałam w ramach akcji testowania na wizażu.pl. Na początek reklama kremu z piękną Evą Longorią:

Krem nawilżający do codziennego stosowania przeciw oznakom starzenia. Intensywnie nawilża, zmniejsza widoczność oznak starzenia i stopniowo je zwalcza. Nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.

Laboratoria L`Oréal połączyły silnie działające składniki aktywne zwalczające oznaki starzenia z wygładzającymi polimerami w kremie nawilżającym. Technologia Opti - Blur rozprasza światło na skórze, aby natychmiast zmniejszyć widoczność linii, zmarszczek i porów. Formuła wzbogacona pro - retinolem A zwalcza oznaki starzenia i działa przeciwzmarszczkowo dla wyraźnie młodszego wyglądu skóry.
Preferowany wiek 40-50 lat, pojemność 50 ml, cena od 45 zł( widziałam w sklepach różne ceny, nawet wyższe)

Zacznę od opakowania: krem jest w pięknym, eleganckim szklanym słoiczku koloru czerwonego:

Konsystencja kremu gęsta, bladoróżowa o pięknym zapachu. Nakładałam ( jeszcze nakładam, bo dalej jest) rano, szybko się wchłania, od razu wygładza skórę  i zmniejsza drobne zmarszczki, zwęża rozszerzone pory, twarz jest magicznie rozjaśniona i to dosłownie, bo jest lekko wybielona . Pozostawia na twarzy świetny mat i  lekką powłoczkę coś w rodzaju bardzo dobrej bazy, dlatego też jest idealny pod makijaż. Przedłuża jego trwałość. Pozostawia na długo pięknie, wygładzoną twarz bez śladu błyszczenia. Nie uczula, nie podrażnia, nie nawilża aż tak bardzo jak w opisie. I mogłabym tak długo wymieniać same jego plusy a jednak...zazwyczaj nie kupuję kosmetyków Loreala, bo jak wszyscy wiedzą firma jest znana z testowania swoich kosmetyków na zwierzętach. Chociaż na swojej stronie zapewniają, że nie robią tego ale kto ich tam wie...I gdyby nie ta wątpliwość kupiłabym następny słoiczek, bo naprawdę krem jest świetny!

Popularne posty