sobota, 21 lutego 2015

Delikatne mleczko do demakijażu EISENBERG PURE WHITE

Mam ten luksus i ja, udało mi się kupić w super promocyjnej cenie w grudniu w Sephorze za uwaga 75 zł ( normalna cena to 239 zł).


José Eisenberg, założyciel marki Eisenberg stosunkowo niedawno, bo w 2000 roku, sam tworzy kosmetyki od samego początku do końca ( w świecie kosmetyków jak dotąd tylko Elisabeth Arden, Estee Lauder i Helena Rubinstein same tworzyły swoje produkty). Kreator własnego świata, kieruje się emocjami, ale i ścisłymi zasadami; zakochany w pięknie, doskonałości, ponadczasowości, ludzkim geniuszu. José Eisenberg to człowiek „zmysłów” i „zmysłowości”.



Chyba każda z nas ma problemy z plamami i przebarwieniami, u mnie nasila się to latem, potem kombinuję przez całą jesień i zimę, aby je zlikwidować albo przynajmniej zmniejszyć. Każdy z nas  posiada właściwą sobie pigmentację, której intensywność wynika z uwarunkowań genetycznych oraz z kilku czynników mogących wpływać na jej poziom. Słońce, przede wszystkim, powoduje pogorszenie stanu tkanek skóry i zaburzenia pigmentacyjne: brązowe plamy. Melanina, stanowiąca naturalną ochronę przeciwsłoneczną, może kumulować się w jednym miejscu, tworząc nieestetyczne brązowe plamy, a z biegiem czasu doprowadzić do utrwalenia zaburzeń kolorytu cery. Przenikanie promieni UV do głębszych warstw skóry upośledza funkcje komórkowe, powodując przedwczesne pojawienie się zmarszczek. Niemniej jednak, inne przyczyny takie jak czynniki hormonalne, interakcja z niektórymi lekami lub innymi substancjami zwiększającymi wrażliwość na światło oraz hemoglobina i karotenoidy również mają wpływ na intensywność karnacji skóry. 
Co wiec zrobić aby odzyskać jasną i idealną cerę? Należy zapewnić skuteczną ochronę przed promieniami UV i stosować właściwą pielęgnację korygującą procesy pigmentacji skóry.
W tym celu Jose Eisenberg stworzył linię Pure White, która łączy formułę Trio-Moléculaire® EISENBERG i dwa kluczowe składniki aktywne: wyciąg z kwiatów stokrotki pospolitej i ustabilizowaną witaminę C. Współdziałanie tego nadzwyczajnego połączenia zapewnia skuteczne działanie przeciwstarzeniowe i antyoksydacyjne, pozwala blokować proces hiperpigmentacji, zapobiega powstawaniu brązowych plam i ujednolica cerę, jednocześnie zabezpieczając skórę i zmniejszając przebarwienia pigmentacyjne. Dla każdego rodzaju skóry efekty są szybko widoczne i trwałe, bez pojawiania się podrażnień czy skutków ubocznych.
Linia PURE WHITE zawiera 10 kosmetyków. 
Mam tylko jeden z nich: mleczko delikatne do demakijażu i o nim dziś będzie post:
Delikatne mleczko oczyszczające, dzięki lekkiej teksturze łagodnie zmywa makijaż i usuwa zanieczyszczenia, przygotowując skórę do rytuału pielęgnacji Pure White. Wyciąg z kwiatów Stokrotki Pospolitej rozjaśnia i ujednolica cerę, składa się z cząsteczek naturalnie bioaktywnych, które wpływają na proces melanogenezy.
Zaś Witamina C skutecznie zapobiega utlenianiu komórek, utrzymując jednocześnie właściwe nawilżenie skóry. Ustabilizowana witamina C jest znanym antyoksydantem i skutecznie hamuje mnożenie się wolnych rodników. Wykazuje także właściwości antystarzeniowe dzięki funkcji stymulującej działanie fibroblastów i syntezę kolagenu.


Moja opinia o tym jakże eleganckim mleczku jest jak najbardziej pozytywna. Samo opakowanie z dość masywną, srebną oznaczoną inicjałami producenta zakrętką jak i samo mleczko sprawia, że czuję się wspaniale trzymając ten produkt w łapce jak i go używając.
Mleczko jak każde inne koloru białego o dość zwartej konsystencji ma cudowny, kwiatowy zapach. Używam tylko wieczorem, zaraz po zmyciu twarzy żelem, nakładam wcale nie tak dużą kulkę mleczka na dłoń i masuję twarz, zostawiam trochę, żeby nacieszyć skórę tym boskim produktem, po czym zmywam wodą. Jeśli posiadamy tonik z tej samej serii można mleczko zmyć nim bez konieczności usuwania wodą. Po zmyciu skóra na twarzy jest niezwykle gładka i nawilżona. Przecierałam również twarz wacikiem nasączonym mleczkem, aby sprawdzić czy spełnia swoje zadanie oczyszczające z makijażu i zanieczyszczeń, oczyszcza oczywiście, chociaż wcześniej żel usuwa wszystkie zanieczyszczenia z całego dnia, więc mleczko w niewielkim stopniu mu w tym tylko pomaga. Używam od prawie 2 miesięcy i jeszcze jest w buteleczce. Jeśli chodzi o rozjaśnienie cery, a szczególnie  plam wydaje mi się, że na pewno spełniło swoją rolę. Co prawda używam też innych kosmetyków rozjaśniających skórę, ale mleczko tez przyczyniło się do tego, że cera jest ładniejsza, rozjaśniona, bardziej nawilżona i nie widać już tych brzydkich plam. A co dopiero by się działo używając kilku kosmetyków z linii Pure White? Wiem ceny trochę wysokie, ale powiedzcie same czy czasami nie fajnie jest pomiziać się tak luksusowymi kosmetykami z górnej półki. Ech przyjemność niezapomniana...
Wszystkie produkty PURE WHITE są testowane dermatologicznie, także na cerze azjatyckiej.
Pojemność 200 ml, musimy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia.
Dostępność: Sephora