sobota, 30 maja 2015

PLANETA ORGANICA BALSAM DO WŁOSÓW ORGANICZNA OLIWA

Dziś będzie o balsamie bez SLS, parabenów, bez barwników syntetycznych i  co bardzo mnie cieszy nie testowany na zwierzętach. 
To balsam  do włosów  na bazie organicznej toskańskiej oliwy z oliwek z dodatkiem ekstraktu z jarzębiny i oleju z nasion czarnej porzeczki. Balsam ma za zadanie wzmocnić włosy, ułatwić ich rozczesywanie i układanie oraz  przywrócić włosom naturalny blask i lekkość.

SKŁADNIKI AKTYWNE:
Organiczna oliwa z toskańskich oliwek -  znana i ceniona była już w starożytności za swoje właściwości głęboko nawilżające, odżywcze, kojące, ochronne oraz zmiękczające. Pomaga utrzymać właściwy balans hydrolipidowy. A zawdzięcza to wszystko obfitej zawartości soli mineralnych: fosforu, potasu, magnezu, wapnia, żelaza, miedzi, oraz  witamin A i E. Wykorzystując najlepsze właściwości oliwy z oliwek sprawiamy, że włosy odzyskują swój naturalny koloryt, miękkość oraz świetlistość.
Jarzębina -  zwiększa nawilżenie, elastyczność i sprężystość skóry. Owoce jarzębiny stanowią źródło bioflawonoidów, czyli witaminy P, które uszczelniają i wzmacniają śródbłonki naczyń krwionośnych i wzmagają oraz przedłużają aktywność witaminy C. Sorbitol zawarty w owocach podniesie nawilżenie skóry. Witaminy, cukry, aminokwasy, sole mineralne odżywią komórki skóry. Flawonoidy, kwasy (jabłkowy, cytrynowy i bursztynowy) działają antyseptycznie i zakwaszająco oraz przeciwzapalnie.
Olej z nasion czarnej porzeczki -  jest jednym z najbogatszych naturalnych źródeł kwasu gamma-linolenowego (GLA), którego zawiera dwukrotnie więcej niż olej z wiesiołka. Przy czym w oleju z nasion czarnej porzeczki oprócz kwasu linolowego (LA) i GLA jest jeszcze inny bardzo ważny kwas alfa linolenowy (ALA).  Stosowany jest w leczeniu wszelkiego typu podrażnień skóry, atopowym zapaleniu, egzemy, łuszczycy, świerzbiączce, łupieżu, wypadaniu włosów.

Balsam jest bardzo gęsty i dlatego strasznie wydajny, koloru lekko żółtego, zapach bardzo przyjemny. Umieszczony w plastikowej butelce ( dość ciężkiej bo aż 360 ml) z otworem typu klik.
Wystarczy pozostawić na czystych, umytych włosach 1-2 minuty, ja pozostawiam trochę dłużej. Już przy zmywaniu czuję jak moje włosy są gładkie i nawilżone, nie plączą się.  Po wysuszeniu są mięciutkie i wyglądają na dobrze odżywione. Za niewielką cenę ( można kupić już od 14 zł wzwyż) to naprawdę dobra odżywka dla każdego rodzaju włosów. W skład serii z organicznymi olejami mamy jeszcze: balsam do włosów cienkich i osłabionych (olej cedru syberyjskiego, olej łopianu, biała pokrzywa), balsam do włosów przesuszonych zabiegami kosmetycznymi ( olej z rokitnika, miodunka plamista, olej lniany). Polecam, warto wypróbować!

Skład INCI: Aqua, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (organiczna oliwa z oliwek), Lauryl Glucoside, TEA-Cocoyl Glutamate, Cocamidopropyl Betaine, Sorbus Aucuparia Flower Extract (jarzębina), Ribes Nigrum Seed Oil (olej z nasion czarnej porzeczki), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid

Balsam jak i inne naturalne produkty oraz same najlepsze dermokosmetyki kupimy w sklepie internetowym prowadzonym przez doświadczonego kosmetologa Panią Anię Jurgielaniec  klik

poniedziałek, 25 maja 2015

Spotkanie blogerskie w DERMAMEDIC PALACE

21 maja 2015 r. w Klinice Urody Dermamedic Palace mieszczącej w gmachu Pałacu Kultury i Nauki, odbyło się spotkanie blogerów i dziennikarzy. To był mój pierwszy raz na takich spotkaniach i mam nadzieję, że nie ostatni.

DERMAMEDIC PALACE to niezwykle ekskluzywny salon, w którym oprócz zabiegów kosmetycznych i tych  z dziedziny medycyny estetycznej możemy oddać swoje włosy w ręce profesjonalnych stylistów, możemy poddać się licznym zabiegom na ciało oraz zrobić sobie manicure i pedicure. Zabiegi są wykonywane  najlepszymi kosmetykami m.in. Filorga oraz Diego Dalla Palma.

Przybyłych na spotkanie gości przywitała niezwykle piękna i elegancka właścicielka salonu - Anna Szczepańska oraz twórca marki OKK Pani Olga Kisiel-Konopka, organizatorka wielu konferencji, wystaw, wernisaży.
Na pierwszym planie właścicielka salonu ( fot. Dermamedic Palace)
od lewej: Joanna Kwiecińska-Ćwir, Olga Kisiel-Konopka, Karolina Motylewska (fot. mbgonline.pl)

Głównym elementem spotkania był wykład  dr Krystyny Łuczak-Surówki - historyk sztuki i designu, absolwentka i wieloletni pedagog warszawskiej ASP( niesamowicie ciepła i cudowna osoba) poświęcony historii kosmetyków. Jej opowieść o różnych formach pielęgnacji i zmieniających się kanonach piękna poczynając od starożytności była szalenie ciekawa. Mimo, że ideały piękna na przestrzeni tysiącleci były różne, nasze pragnienie, aby być wiecznie pięknym i młodym jest ponadczasowe.
Pierwsza od prawej - dr. Krystyna Łuczak-Surówka ( fot. Dermamedic Palace)

W spotkaniu byli obecni przedstawiciele takich firm jak:
O`RIGHT ekologiczne, certyfikowane, profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji włosów. dostępne wyłącznie od Organics Beauty Concept - o ekologicznych szamponach opowiadała jedna z dwóch wlaścicielek Organics Beauty Pani Joanna Kwiecińska-Ćwir,
Medical Beauty Group która m.in. zaopatruje salony w holenderskie produkty do pielęgnacji rąk i paznokci TRIND,
PRONAILS POLSKA marka oferująca najwyższej jakości kosmetyki do pielęgnacji rąk, stóp i paznokci
(fot. Dermamedic Palace)

(fot. Dermamedic Palace)

Oprócz możliwości wysłuchania wspaniałego wykładu o kosmetykach, poznania "na  żywo" osób, których blogi codziennie śledzę, smacznego poczęstunku przygotowanego przez kawiarnię MJUD, znajdującej się w Warszawie przy ul. Kubusia Puchatka 8, wspaniałej atmosfery była również możliwość skorzystania z zabiegów fryzjerskich, malowania paznokci oraz udział w losowaniu. Każda z osób przybyłych na spotkanie otrzymała miły upominek.

Niespodzianką była również możliwość wybrania sobie zabiegu do wykorzystania w salonie Dermamedic. Ja wybrałam zabieg CRYOLIFT, oczywiście podzielę się wrażeniami i efektami. 
Dziękuję za zaproszenie i udział w tak fantastycznym spotkaniu oraz za udostępnienie zdjęć salonowi DERMAMEDIC PALACE.
Zachęcam do śledzenia fanpage`a na fb klik oraz oczywiście korzystania z ich profesjonalnych usług.

niedziela, 24 maja 2015

Regenerująca kuracja z witaminą C DermoFuture

Uwielbiam wszelkie sera z witaminką C, uwielbiam to rozjaśnienie twarzy jakie powodują takie produkty. Kuracja firmy DermoFuture to niedrogi zabieg, a bardzo przyjemny i co najważniejsze skuteczny.

Intensywnie regenerująca kuracja z witaminą C, która jak wiemy ma działanie antyoksydacyjne, działa rozjaśniająco, poprawia stopień nawilżenia skóry o najwyższym, bo aż 30-proc. stężeniu(chociaż w składzie nie ma informacji ile jest stężenia) dodatkowo znalazły się w niej: 
arbutyna (posiada działanie depigmentacyjne, polegające na regulowaniu produkcji barwnika skóry – melaniny, a także na jej równomiernym rozmieszczeniu w naskórku. Usuwa już powstałe przebarwienia posłoneczne, potrądzikowe i plamy starcze)
gliceryna (w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka),
wyciąg z gorzkiej pomarańczy (ma właściwości antyoksydacyjne, aktywuje procesy regeneracji i odnowy skóry, nawilża, zwiększa elastyczność i jędrność skóry, działa delikatnie ściągająco i zmniejsza pory, rozjaśnia koloryt cery, odżywia i rewitalizuje skórę zmęczoną),
kwas hialuronowy (wpływa korzystnie na stopień nawilżenia, poprawia kondycję suchej skóry)


Czego możemy oczekiwać od tego produktu:
·         rozjaśnienie
·         regenerację zniszczonej skóry
·         zmniejszenie skłonności do przebarwień i piegów
·         zwiększenie elastyczności
·         ochronę przed wolnymi rodnikami
·         spowolnienie procesów starzenia
·         uszczelnienie naczyń krwionośnych.
Serum o pojemności 20 ml znajduje się w ciemnej buteleczce z pipetką. Ma postać rzadką, trochę oleistą o barwie żółtej. Podczas nakładania można odczuć nieprzyjemny zapach, ale zanim zastanawiałam się do czego go porównać zapach znikał. Używałam wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, zawartość jednej niepełnej pipetki starczyła spokojnie na całą twarz.Świetnie rozprowadza się, jednak wmasowywanie nie trwa zbyt długo, ponieważ szybko wchłania się. Buteleczka starczyła mi na miesiąc, cena nie jest zbyt wygórowana więc szybko można uzupełnić kurację kupując następną.
Od razu po nałożeniu twarz jest rozjaśniona, promienna, nawilżona. Serum pozytywnie wpłynęło na zmiany trądzikowe, które niespodziewanie pojawiły się wcześniej. Zniknęły w bardzo szybkim czasie. Serum to naprawdę wielki przyjemniaczek w codziennej pielęgnacji, polecam wypróbować!

Kurację kupiłam w sklepie internetowym: ezebra.pl cena 27,79 zł


sobota, 23 maja 2015

Moje promocyjne zakupy w Rossmannie

Też uległam promocji 40% w Rossmannie i porobiłam zapasy. Niektóre z was mają pewnie już dość postów o promocjach, ale ja lubię zaglądać do takich, czytać co komu się udało dorwać w promocyjnej cenie. To mój pierwszy taki post i powiem wam, że jestem zadowolona, za niewielką kwotę kupiłam kilka rzeczy, tym bardziej, że idą u mnie jak burza ( wiadomo dwie kobiety w domu lubiące się malować, peelingować, maseczkować...- mowa o mnie i mojej córce).
Tak więc moje promocyjne kosmetyki do codziennego użytku to:
1. BIELENDA Kolagenowe odmłodzenie płyn micelarny 3 w1 ( cena po rabacie 5,20 zł) - świetnie oczyszcza,
2. BIELENDA Aktywny tonik odmładzający ( 7,20 zł) - pozostawia skórę twarzy nawilżoną i fajnie wygładzoną,
3. ZIAJA liście manuka, tonik zwężający pory ( 4,49 zł) - to moja już trzecia butelka, jest fantastyczny!,
4. GARNIER płyn micelarny do cery tłustej ze skłonnościami do niedoskonałości ( 10,80 zł) - na razie używa moja córka i jest mega zachwycona,
5. BIELENDA uszlachetniony olejek arganowy do oczyszczania i mycia twarzy + pro retinol ( 7,12 zł) mimo parafiny w składzie na razie super,
6. NIVEA dwufazowy płyn do demakijażu oczu ( 7,80 zł) - kiedyś miałam, był ok,
7. ZIAJA dwufazowy płyn do demakijażu oczu ( 3,60 zł) - zmywa doskonale makijaż oczu,
8. BIELENDA aktywne serum odmładzające, zawiera retinol, witaminę E, liposomy do cery dojrzałej na noc (11,20 zł) - jestem jego bardzo ciekawa,
9. BIELENDA serum z olejkiem arganowym, kuracja na noc przeciw niedoskonałościom skóry (10,00 zł) - czytałam, ze jest całkiem dobry,
10. AVA Aktywator młodości z kwasem hialuronowym ( 14,10 zł) - kusił mnie od dawna

Ceny w nawiasach podałam już po rabacie. Za wszystkie kosmetyki zapłaciłam 81,51 zł 
Mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumna :)
Lubicie takie posty, co kupiłyście w promocji?

sobota, 16 maja 2015

Piękne, szybkie loczki lokówką CURL SECRET BABYLISS

Każda z nas zapewne czasami marzy o zmianie fryzury, a może tak loczki?
Nie trzeba już męczyć się w kręceniu włosów, pracochłonnym nawijaniem pojedyńczych pasm na gorącą lokówkę i długim czasem oczekiwania na właściwy skręt loków. Teraz mamy nowoczesną, inteligentną lokówką, która robi loczki sama. Oto przedstawiam CURL SECRET firmy BABYLISS, moja wygrana u Piękność dnia, przy okazji zachęcam do czytania!


Curl Secret automatycznie wciąga kosmyk włosów, owija go wokół swoich okrągłych, ceramicznych elementów grzejnych i po kilku sekundach uwalnia w formie pięknie skręconego loka. O tym, że lok jest gotowy, powiadamia dźwiękowym sygnałem. Wszystko odbywa się szybko, sprawnie i bez ryzyka zniszczenia włosów!


Jak używamy:
Włączamy do gniazdka, ustawiamy czas kręcenia - 8 ( efekt falowany), 10 (loki elastyczne) lub 12 sekund (loki zwarte), temperaturę - mamy do wyboru 210 ( zalecana przy włosach cienkich, rozjaśnianych lub wrażliwych) i 230 stopni Celsjusza ( przy włosach normalnych, gęstych), czekamy aż czerwona dioda przestanie migać i zacznie świecić, rozpoczynamy modelowanie od włosów na dole głowy. Wkładamy kosmyk włosów do lokówki, zamykamy urządzenie ( w tym czasie włos zostaje wciągnięty do środka) trzymamy do czasu, aż usłyszymy właściwą ilość sygnałów dźwiękowych. Puszczamy i uwalniamy piękny lok. Prosto, szybko, łatwo.
Przy pierwszym użyciu może pojawić się się dym lub specyficzny zapach. Jest to zjawisko normalne, które znika przy kolejnych użyciach urządzenia. Potwierdzam, trochę się przeraziłam za pierwszym razem kiedy zobaczyłam dym i zapach plastiku. Przy następnych użyciach dymku jest mniej, zapachu już nie wyczuwam. Lokówka na początku wydaje się dość ciężka, potem już to nie przeszkadza, bardzo wygodna, bez problemu można też zakręcić włosy z tyłu głowy.

No dobra teraz moja opinia: Lokówka to istne cudo, włosy szybko się nakręca, loki są bardzo trwałe, zakręcone rano trzymają się w idealnym stanie aż do momentu kiedy pójdziemy spać i nawet rano jeszcze są podwinięte. Pamiętajmy, że temperatura jest dość wysoka, więc mimo ceramicznej powłoki jednak niszczą się, najlepiej przed modelowaniem zabezpieczyć je sprayem termoochronnym, ja używam spray Tresseme, o którym pisałam tuUważam, że ładniej mi w lekko podkręconych końcówkach niż na całej długości. Po zakręceniu trochę rozczesuję palcami i spryskuję delikatnie lakierem do włosów. Lokówka uzależnia, mogłabym ją codziennie używać, ale rozsądek zwycięża i robię to 2-3 razy w tygodniu, czasami mniej. Cena lokówki zaczyna się od 400 zł, ale były kiedyś wyższe, więc ceny spadają, wiem wydatek spory, ale naprawdę warto mieć taki gadżet u siebie w domu. Jestem zachwycona lokóweczką i jeszcze raz dziękuję za wygraną!


A teraz kilka fotek:






Na koniec filmik o lokówce, jeden z wielu które można wyszukać na youtube: 
I jak wam się podoba?

piątek, 8 maja 2015

VITA LIBERATA samoopalacz do twarzy

Produkty tej irlandzkiej firmy, która specjalizuje się w luksusowych produktach samoopalających dających naturalny efekt bez smug i zacieków to nie nowość, chociaż ja mam ten produkt pierwszy raz. Skusiły mnie opinie, ale też promocja w Sephorze, a przede wszystkim moja blada twarz. 
Samoopalacze do twarzy występują w dwóch wersjach: Deep Face - produkt bezbarwny, który daje delikatną opalenizną po kilku godzinach i Rich for Face - samoopalacz, który daje efekt od razu. 
Mój wybór to Rich for Face - samoopalacz barwiony do twarzy, odcień jasny.


Ten organiczny samoopalacz wzbogacony jest morskimi i roślinnymi ekstraktami, współgra z każdą skórą tworząc naturalną opaleniznę bez smug. Wyjątkowa barwiona szybkoschnąca formuła zapewnia łatwą aplikację wspomagając jednocześnie pielęgnację delikatnej skóry twarzy. Podobno może być stosowany zamiast codziennej pielęgnacji nawilżającej.
Ponadto jest:
- nie testowany na zwierzętach,
- bez parabenów,
- bezzapachowy,
- nie zawiera alkoholu
Samoopalacz zamknięty w pojemniku z pompką o pojemności 100 ml ma przerażająco ciemną barwę. Ale spokojnie, nałożony na twarz daje piękny, delikatny kolor opalenizny, cudowny efekt muśnięcia słońcem, potwierdzam słowa producenta: nie powoduje żadnych smug. Bezzapachowy na twarzy, jednak przy nakładaniu czuć co nieco, ale to trwa dosłownie chwilę. Na twarz i szyję wystarczą 2 pompki, żel wyciśnięty na dłoń zostawia jednak lekkie zabrudzenie. Wchłania się błyskawicznie. Używałam na twarz wcześniej wysmarowaną kremem, próbowałam też mieszać z kremem i w takiej formie dopiero nakładać. Efekt jest taki sam, więc to już zależy od naszych upodobań. Gdy pierwszy raz posmarowałam twarz samoopalaczem, długo spoglądałam w lusterko i żałowałam, że tu są jakieś przebarwienia, tu ślady po ostatnim wysypie, bo gdyby twarz była bez żadnych niedoskonałości, to myślę, że samoopalacz zastąpiłby nam podkład. Buźka jest naprawdę ładniejsza po nim, lekko zabrązowiona, sprawia wrażenie zdrowszej, wypoczętej. Podkład, który nakładam zaraz po posmarowaniu nie jest już w tak dużej ilości jak zwykle. Taki efekt lekko opalonej skóry trwa aż do wieczornego demakijażu. Ale też nie schodzi do końca, owszem peeling powoduje, ze twarz znowu jest blada lub w takim samym stanie jak przed użyciem żelu. 
Podsumowując samoopalacz do twarzy Vita Liberata jest wspaniały, warty wypróbowania, bardzo wydajny, podczas używania nie podrażnił mojej skóry, nie uczulił. Jeśli unikamy słońca, nie lubimy się opalać, a nie chcemy straszyć bladością to polecam!
Kupiłam w Sephorze podczas ostatniej promocji 50 % w cenie: 45,90 zł



SKŁADNIKI: Aloe Barbadensis (Leaf) Water*, Glycerin*, Dihydroxyacetone*, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Dimethicone, Isohexadecane, Panthenol, Disodium EDTA, Astrocaryum Murumuru (Murumuru Butter) Seed Butter (Beurre)*, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (Beurre)*, Saccharide Isomerate*, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerine, Tocopheryl Acetate, Cucumis Melo (Melon) Fruit Extract*, Hyaluronic Acid, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract*, Ginkgo Biloba Leaf Extract*, Fucus Vesicolosus (Bladderwrack) Extract*, Litchi Chinensis (Lychee) Fruit Extract*, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Extract*, Hydrolyzed Silk (Soie), Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Extract*, Cananga Odorata Flower Oil*, CI 17200 (Red 33), CI 42090 (Blue 1), CI 19140 (Yellow 5)

piątek, 1 maja 2015

Maski do włosów FITOKOSMETIK

Ostatnio zakupiłam parę kosmetyków rosyjskich z ciekawości czy faktycznie są tak dobre jak piszą w sieci, oto one:

Te z serii Apteczka Agaffi zostawię do opisania na potem, dziś chcę opowiedzieć o 3 maskach rosyjskiej firmy FITOKOSMETIK, która ma w swojej ofercie sporo kosmetyków.
To Aga prowadząca blog White Praline zachęciła mnie do tych masek podrzucając do wypróbowania 2 saszetki i gdyby nie ona to nie wiem czy zdecydowałabym się ich przetestować. 
Każda z maseczek z serii Organic Oil ( a jest ich naprawdę dużo rodzai) znajduje się w kartoniku, w środku którego umieszczone są 3 saszetki po 30 ml). Informacje na opakowaniu po rosyjsku, ale doklejona jest karteczka z ulotką po polsku. Cena to 18,99 zł.
Teraz krótko o każdej, zaczynam od tej, która mnie zachwyciła do tego stopnia, że kupię następne opakowania.

Organiczna Maska Do Włosów Blask I Odżywienie - Włosy Farbowane - Olej Arganowy 


Gęsta maska na bazie marokańskiego organicznego olejku Arganowego głęboko wnika w strukturę włosów, intensywnie odżywia i regeneruje ich strukturę, wzmacnia cebulki włosowe, dodaje włosom zdrowego blasku i elastyczności.
Olejek arganowy nasyca włosy substancjami odżywczymi, dodaje włosom siły, zapewnia włosom wytrzymałość i nadzwyczajny blask.
Wchodzący w skład maski Olejek Goździka wzmacnia działanie maski, wygładza powierzchnię włosów, pozwala na długo zachować kolor i blask .
Moja opinia: dość gęsta maska koloru żółtego o bardzo przyjemnym zapachu (pachnie mi różnymi olejkami, arganowy dobrze wyczuwalny). Zapach zostaje dość długo na włosach. Nakładam na umyte włosy, trochę oczywiście podsuszone na ok. 15 minut, ale wystarczy 3-5 minut. Już przy jej zmywaniu włosy są niesamowicie gładkie, cudo! Po spłukaniu, wysuszeniu i ułożeniu włosy wyglądają naprawdę pięknie: nawilżone, gładkie, przyjemne w dotyku, łatwe w ułożeniu. Moja córka, która podbiera mi prawie wszystkie kosmetyki też jest zachwycona tą maseczką. Jedna saszetka o pojemności 30 ml wystarcza na 3 razy.
Składniki INCI:  Aqua, Organic Hamamelis Virginiana Leaf Floral Water, Argan Oil( olej arganowy), Organic Macadamia Intergrifolia Seed Oil (organiczny olej makadamia), Simmondsia Chinensis Oil (olej jojoba), Cydonia Oblonga Mil Extract(ekstrakt z owoców pigwy), Citrus Bergamia Extract (ekstrakt  owoców bergamoty), Verbena Extract (ekstrakt werbeny), Zingiber Officinale Extract (ekstrakt z imbiru) , Eugenia Caryophyllata Essential Oil (olejek goździkowy), Behenamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Monostereate, Glyceryl Stereate SE, Perfume, Beta-Carotene, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol

Organiczna maska do włosów - Nawilżenie i wzrost - masło shea
Aktywnie nawilżająca maska na bazie organicznego olejku Shea posiada nieprawdopodobne działanie regenerujące. Poprawia strukturę włosów, stymuluje ich wzrost, eliminuje łamliwość i rozdwajanie się.
Shea aktywizuje zdolności włosa do utrzymywania odpowiedniego poziomu nawilżenia, odżywia włosy, przywraca im elastyczność. Wchodzący w skład maski olej rozmarynu wzmacnia działanie maski, wzmacnia cebulki włosów, zapobiega wypadaniu włosów, przynosi ulgę przy rozczesywaniu włosów.
Moja opinia: maska ma taki sam kolor i konsystencję jak poprzednia, zapach podobny, aczkolwiek trochę duszący. Przy zmywaniu miałam wrażenie, że nie zmywa się do końca, zostawia (przynajmniej u mnie) powłoczkę na włosach. Włosy są także wygładzone, nawilżone i dobrze się układają. W sumie podobna do tej pierwszej, jednak ta z olejkiem arganowym bardziej mnie urzekła.
Składniki INCI:  Aqua, Olea Europaea (Olive) Flower Floral Water, Organic Butyrospermum Parkii (organiczne masło shea), Organic , Olea Europaea (Olive) Oil (organiczna oliwa z oliwek), Simmondsia Chinensis Oil (olej jojoba), Aloe Vera Extract (ekstrakt aloesu), Malva Sylvestris Flower Extract (ekstrakt ślazu dzikiego), Rosmarinus Officinalis Oil (olej rozmarynu), Behenamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Monostereate, Glyceryl Stereate SE, Perfume, Beta-Carotene, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.

Organiczna Maska Do Włosów - Stymulacja Wzrostu - Olej Cyprysowy, Eukaliptusowy, Migdałowy do wszystkich typów włosów

Ekspresowa maska do włosów na bazie olejów Cyprysa, Eukaliptusa oraz Migdałów została opracowana specjalnie by szybko i skutecznie uzdrowić włosy oraz pobudzić jej wzrost.
W ciągu kilku chwil włosy stają się silne, gęste, zdrowe i niemożliwie puszyste. Olejek migdałowy aktywnie odżywia włosy, wzmacnia i przyspiesza ich wzrost. Olej Cyprysu stymuluje rozwój włosów, dodaje im sprężystości, blasku i witalności.
Olejek Eukaliptusa regeneruje uszkodzone partie włosów, dodając im objętości i puszystości. Wchodzący w skład maski olej drzewa różowego wzmacnia działanie maski głęboko nawilża, sprawia że włosy stają się miękkie, jedwabiste, pełne objętości, łatwe w rozczesywaniu.
Moja opinia: Miałam tylko jedną saszetkę, maska też dość gęsta, koloru mlecznego, zapach przyjemny, eukaliptus słabo wyczuwalny. Również nakładałam na umyte i trochę podsuszone włosy na ok. 15 minut. Zmywa się trochę inaczej niż poprzednia maska, włosy nie są od razu miękkie, gładkie, czułam lekką szorstkość na włosach. Opakowanie starczyło mi na 3 razy, po wysuszeniu włosy dobrze układały się, były odżywione, a blask był nieznacznie zauważalny. Co do porostu i przyśpieszenia ich wzrostu trudno się wypowiedzieć po 3 użyciach. Ale maska ciekawa, warta wypróbowania.

Składniki INCI: Aqua, Zingiber Officinate Root Floral Water, Organic Prunus Amygdalus Dulcis Oil (organiczny olej ze słodkich migdałów), Organic Macadamia Intergrifolia Seed Oil (organiczny olej makadamia), Borageseed Oil Refined (olej z nasion ogórecznika), Organic Theobroma Cacao Seed Butter(organiczne masło kakowe), Behenamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Monostereate, Glyceryl Stereate SE, Cupressi sempervirens Aethereoleum Oil (olej cyprysowy), Eucalyptus Globules Oil (olej z eukaliptusa), Aniba Rosaeodora Oil (olej z drzewa różanego), Perfume, Beta-Carotene, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol. 

Swoje rosyjskie maski kupiłam w sklepie: lawendowaszafa24.pl popatrzcie ile tam innych fajnych kosmetyków, polecam sklep, dostałam rabacik 20 % na kolejne zakupy, więc oczywiście z przyjemnością skorzystam.
Miałyście maski Organic Oli, ciekawa jestem czy byłyście również nimi zachwycone?