sobota, 25 lipca 2015

M-CELLU SLIM MURIER

Serum antycellulitowe M-Cellu Slim wygrałam u przemiłej Madzi prowadzącej blog: Zdrowa i piękna. Cieszę się, że mogłam go przetestować, co prawda widocznego cellulitu nie mam, no chyba, że ścisnę mocno skórę to jakieś tam nierówności są, ale wiadomo wiek robi swoje, skóra już nie taka jędrna, więc serum bardzo się przydało, a czy jestem z niego zadowolona to zaraz napiszę.
 Serum zawiera ekstrakty roślinne skutecznie usuwające cellulit, czyli tzw. efekt skórki pomarańczowej. Ekstraktami tymi są Centella asiatica ( wąkrota azjatycka, składnik, który występuje w kremie CC Expert Payota, o którym pisałam w ostatnim poście) i kawa, aktywizują one syntezę kolagenu, dzięki czemu skóra jest bardziej elastyczna i wytrzymała na rozciąganie. Serum antycellulitowe zostało wzbogacone o wyciąg z komórek macierzystych i kwas hialuronowy. Komórki macierzyste chronią skórę przed działaniem wolnych rodników oraz pobudzają naturalne procesy regeneracyjne, a kwas hialuronowy zapewnia długotrwałe nawilżenie, wygładzenie i regenerację skóry. Składniki współdziałają ze sobą, aby stymulować proces odbudowy komórek skóry i tym samym powstrzymywać proces utraty elastyczności I jędrności. I tego najbardziej oczekuję od tego serum.

Serum jest dla osób, których skóra dotknięta jest cellulitem, ale także pozbawionej jędrności. Serum znajduje się w plastikowej tubce o pojemności 125 ml, tubka z kolei jest w kartoniku zabezpieczonym folią.
Serum ma postać żelową, koloru jasno pomarańczowego, bardzo przyjemnie pachnie - mi kojarzy się z pomarańczami. Szybko się wchłania, nie zostawia uczucia lepkości.

Serum nakładam od miesiąca, wieczorem ( na początku codziennie, teraz co drugi, trzeci dzień) okrągłymi ruchami na uda - zarówno wewnętrzną jak i zewnętrzną stronę, pośladki, brzuch. Serum nie powoduje szczypania, rozgrzania, nie podrażnia skóry, nie uczula.
I cóż mogę powiedzieć po tym czasie? 
Skóra zrobiła się bardzo gładka, nawilżona, jędrniejsza. Całkiem miłe uczucie smarować balsamem tak wygładzoną skórę. Tak jak pisałam wcześniej, nie mam widocznego cellulitu więc w tej kwestii nie powiem czy serum spowodował jego zanik lub zmniejszenie.  Dodam, że w tym czasie ćwiczyłam parę razy w tygodniu, kilka razy w tygodniu szczotkowałam ciało na sucho, więc z tego wniosek: ćwiczenia + odpowiednia dieta + serum M-CELLU SLIM dają efekt, na który czekamy!


Serum niestety dla niektórych ma może nieco zawyżoną cenę: 139 zł.
Francuska firma MURIER sama w sobie bardzo ciekawa, oferuje kosmetyki z wykorzystaniem roślinnych komórek macierzystych, kosmetyki przechodzą liczne testy dermatologiczne i laboratoryjne, pozbawione są parabenów. Firma ma szeroki asortyment, a dostawa jest darmowa. Zresztą sami popatrzcie i poczytajcie: klik