niedziela, 30 sierpnia 2015

Krem Instantly Ageless

Dziś przedstawię drugi produkt, który dostałam od przedstawiciela firmy Jeunesse Global do przetestowania.
To 2 ampułki o pojemności 0,6 ml kremu przeciwzmarszczkowego, który można stosować pod oczy (redukuje zmarszczki i worki pod oczami), a także na wszelkie bruzdy na twarzy (np. przy nosie, na czole).
To preparat, który stanowi rewolucję technologii przeciwstarzeniowej. Jako jedyny wśród wszelkich podobnych produktów, daje natychmiastowe, skuteczne efekty młodszej skóry. Jest to najmocniejszy kosmetyk przeciwzmarszczkowy na rynku. Działa szybko i skutecznie zmniejszając oznaki starzenia. 
Kluczowym składnikiem kremu jest argirelina, której działanie porównuje się do działania botoksu, lecz bez inwazyjnego nakłuwania skóry. Argirelina odpowiada za jędrną, elastyczną skórę oraz stymuluje produkcję kolagenu i elastyny. Dodatkowo zapobiega wiotczeniu i utracie nawilżenia.
Znajduje się tu także krzemian magnezu + krzemian sodu - to unikatowe połączenie krzemianów, pozwala długotrwale zmniejszyć widoczność porów, wyrównać strukturę skóry, oraz działać przeciwstarzeniowo.
Producent zapewnia, że regularne stosowanie mikrokremu Jeunesse Global zapewni wiele korzyści dla skóry:
- znacznie zmniejszy widoczność zmarszczek, spłyci je od wewnątrz, spowolni powstawanie nowych linii i bruzd,
- zniweluje do maksimum rozszerzone pory,
- zniweluje sińce i obrzęki pod oczami,
- zwiększy gęstość i elastyczność skóry,
- wyrówna koloryt skóry, usuwając przebarwienia różnego rodzaju.


Teraz moja opinia:
Jedna ampułka starcza na ok. 4-5 użyć ( w moim przypadku przy nakładaniu tylko na skórę pod oczami). Po przełamaniu zatyczki bez problemu możemy ją szczelnie zamknąć zaciskiem z drugiej strony. Konsystencja bardzo gęsta, kolor łososiowy, bardzo ciężko wydobyć krem z ampułki pod koniec stosowania. Krem po wydobyciu i zetknięciu ze skórą staje się lekki, dość rzadki, przyjemnie nakłada się w miejsca, które chcemy upiększyć i wygładzić. Ja nie mam jeszcze głębokich bruzd na twarzy, cieni i worków pod oczami, jedynie to kurze łapki i delikatne zmarszczki pod oczami. I tam też nakładałam krem. Po wklepaniu kremu i wachlowaniu tego miejsca ( nie wiem, ale tak było na filmikach i faktycznie, gdy wachluje się skórę po nałożeniu kremu efekty są bardziej zauważalne) skóra w ciągu 2 minut wygładza się, rozjaśnia, w dotyku jest niesamowicie delikatna i przyjemna. Czuć też ściąganie skóry i to naprawdę przy pierwszych aplikacjach porządne. Tak pięknie wygładzona skóra utrzymuje się do 6 godzin ( tyle zaobserwowałam u siebie). Krem nie koliduje z fluidem, nie podrażnił mnie, nie uczulił. 
Producent  zapewnia także, że przy regularnym, codziennym stosowaniu kosmetyku przez miesiąc czasu – następuje redukcja zmarszczek o ok. 30%. Niestety nie mogłam tego doświadczyć, bo krem starczył mi na parę dni. 

Znalazłam ochotnika, który zgodził się na wykorzystanie swojego czoła i pokazaniu zdjęć. Osobnik płci męskiej ma naprawdę głębokie bruzdy na czole. W ciągu dosłownie paru minut jego zmarszczki wyprasowały się, lecz ilość kremu była chyba za duża bo powstały białe plamy. My kobiety byśmy to przypudrowały, ale facet już nie.

To zdjęcie przed użyciem kremu:

A to po kilku minutach działania kremu:
Zapewniam, że facet ma naprawdę takie zmarszczki na czole, nie ściągał czoła ani nie kombinował na potrzeby eksperymentu.

Krem to takie cudo na wielkie wyjścia, dla osób z większymi zmarszczkami, bruzdami,workami i sińcami pod okiem, które nie chcą bądź nie mogą poddać się zabiegom z zakresu chirurgii estetycznej. Bardzo jestem ciekawa jak działa przy dłuższym stosowaniu. Myślę, że wart jest przetestowania i może być fajnym prezentem dla cioć, babć, które chciałyby jeszcze wyglądać pięknie, a także dla nas samych.

A teraz kilka filmików, zachęcam do obejrzenia:








A tu skład:

Zakup produktów Jeunesse Global można dokonać na stronie: www.nowauroda.jeunesseglobal.com, zachęcam do polubienia fp na fb i śledzenia nowości: klik

Szperając w internecie znalazłam kilka stron, gdzie można zakupić owy krem, cena ampułki to ok. 30 zł, ale chyba bezpieczniej kupić u sprawdzonego dystrybutora firmy.

sobota, 22 sierpnia 2015

Podkład TEINT IDOLE ULTRA 24H LANCOME

Szukałam, szukałam, aż wreszcie znalazłam...kupiłam go jakiś czas temu, był w promocji w Sephorze, zarówno cena jak i buteleczka tak mi się spodobały, że wzięłam w ciemno. Kolor, który mam ( nr 02 LYS ROSE) w perfumerii wydawał się idealny dla mojej cery, ale jak zobaczyłam na dworzu naprawdę  jasny odcień to powiem Wam, że zrobiło mi się gorąco. 
Strach minął gdy pierwszy raz nałożyłam na buzię. 
Wpierw kilka słów od producenta:
Po 8 latach badań marka Lancôme przedstawia swój pierwszy podkład zapewniający efekt 24-godzinnej perfekcji makijażu. Dzięki technologi EternalSoft, podkład Teint Idole Ultra 24h walczy z oznakami zmęczenia. Bez konieczności poprawy makijażu, cera pozostaje wygładzona, ujednolicona i nieskazitelna. 
Teint Idole Ultra 24h zapewnia nieodparte poczucie komfortu. Jego nowa i świeża konsystencja sprawia, że podkład idealnie dopasowuje się do koloru skóry pozostawiając ją gładką, aksamitną i matową, bez efektu pudrowego. 
Nietłusty. Nie powoduje efektu maski. Nie powoduje powstawania zaskórników. 
Produkt testowany dermatologicznie. 


A teraz będę go chwaliła: 
Podkład po pierwsze jest umieszczony w pięknej, eleganckiej szklanej buteleczce ze sprawnie działającą pompką. Po drugie cudownie pachnie różami, zresztą symbol róży znajduje się na kartoniku jak i samej butelce.
A po trzecie przyjemnie nakłada się na skórę twarzy, nie podkreśla zmarszczek, nie roluje się, wyrównuje koloryt cery, krycie określiłabym jako całkiem dobre, poziom krycia sami możemy sobie kontrolować. Bardzo wydajny!
Twarz po jego użyciu jest taka ładniejsza, satynowa, nie ma efektu maski, kolor wtapia się w skórę, twarz wygląda bardzo naturalnie. Naprawdę cudo!
Podkład długo i w idealnym stanie utrzymuje się na buzi, po kilku godzinach ze względu na moją lubiącą się świecić cerę poprawiam makijaż przykładając puszek z pudrem sypkim.
Dodatkowo mamy w nim  filtr 15 SPF i 12 msc na zużycie.
Myślę nad wadami...no nie mam się do czego przyczepić. Zdaję sobie sprawę, że na pewno są inne, lepsze, bardziej zachwycające podkłady, ale dopóki ich nie odkryję to Lancome Teint Idole Ultra 24H jest moim prawdziwym ulubieńcem. Znacie go, lubicie?

Mamy w ofercie aż 10 kolorów do wyboru, myślę, że ten, który ja używam 02 jest raczej dla jasnych karnacji. 
Pojemność 30 ml, cena 179 zł ( ja kupiłam w promocji za 139 zł)
Dostępność: np SEPHORA


sobota, 15 sierpnia 2015

Skin 79 VIP Gold Super BB Krem

Zawsze mnie ciekawiły koreańskie kremy BB, CC, a tu proszę całkiem niespodziewanie wygrałam takiego cudaka u Angel prowadzącej blog :"Kosmetyki bez tajemnic", Oprócz kremu w paczce dostałam także inne wspaniałe prezenciki, bardzo dziękuję!!!

3-funkcyjny krem BB o przyjemnej gładkiej teksturze i odżywczej formule.
Przeznaczony dla cery poszarzałej, suchej i zniszczonej.
Dostarcza skórze nawilżenia i zatrzymuje wysoki poziom wilgotności.
Ekstrakt z kawioru i złoto odżywiają i pomagają w regeneracji skóry. 
Kolagen zamknięty w liposomch nawilżają cerę sprawiając, że skóra wygląda na bardziej promienną i wypoczętą.
Olej arganowy certyfikowany przez ECOCERT działa odżywczo i ochronnie.
Niacynamid działa rozjaśniająco. 
Adenozyna inaczej ATP ( to związek chemiczny pobudzający do optymalnego działania nasze komórki skóry, podobno u osób, których skóra ma skłonność do zwalania tempa regeneracji i już straciła jędrność, regularne stosowanie ATP potrafi zdziałać cuda) oraz koenzym Q10 poprawią elastyczność skóry.
Podwyższony filtr SPF30 chroni skórę przed promieniowaniem.

Opakowanie kremu jest po prostu boskie,takie inne, oryginalne, gdy robiłam zdjęcie literki BB tak pięknie się świeciły w słońcu! Bez problemu naciskam pompkę i wydobywa się krem-fluid o beżowym kolorze. Przy nakładaniu na twarz wydaje się zbyt jasny, szarawy. Ale to tylko chwila strachu ( ja tak miałam jak smarowałam nim skórę - o kurcze jaka będę blada!) krem pięknie wtapia się w skórę, krycie jest według mnie średnie, zawsze te niechciane, widoczne ślady można zatuszować korektorem. Po chwili ma się wrażenie, jakby tego fluidu nie było na twarzy. Normalne czary-mary!
Krem o lekkiej konsystencji, bardzo treściwy, zapach dość przyjemny. Nie zatyka porów, nie podkreśla zmarszczek.

Oprócz naturalnego wyglądu mamy rozświetloną twarz z satynowym wykończeniem. Dodatkowym plusem jest dość wysoka ochrona przed promieniami słonecznymi ( SPF 30). Niesamowicie wydajny, wystarczy jedna pompka, aby pokryć całą twarz. Dobrze, że mamy 12 msc na zużycie. 
Nie wiem jak zachowuje się solo, ja zawsze po nim i ewentualnym użyciu korektora lekko opruszam twarz pudrem sypkim. Makijaż trzyma się cały dzień, po kilku godzinach, może ze względu na moją bardzo mieszaną cerę lubiącą się świecić używam niewielką ilość znów pudru sypkiego.
Krem BB nie uczulił mnie, nie wysuszył skóry, nie spowodował pojawienia się niedoskonałości. Naprawdę mnie zachwycił! Może tylko jedno ale - jest on raczej dla cer jasnych, bo mimo wszystko twarz po użyciu jest jaśniejsza, więc dziewczyny z ciemniejszą cerą lub te lubiące się opalać mogą być nie do końca zadowolone.
No i ciekawa jestem jak to będzie przy jego wykończeniu, nie będzie widać ile zostało, nie będzie można nic rozciąć, żeby wygrzebać resztki...


Uważajcie na podróbki, jedynym dystrybutorem marki jest Skin79- Polska, tam klikając w zakładkę "gdzie kupić" otwierają się linki do 3 zaufanych sklepów, cena 99 zł, pojemność 40 g.
Polecam również post Angel o kosmetykach azjatyckich i film o podróbkach produktów klik oraz u Azjatyckiego Cukru ciekawy post jak rozpoznać podróbki kremów BB Skin79 tu


niedziela, 9 sierpnia 2015

FILORGA Wszechstronny krem przeciwstarzeniowy do skóry normalnej/suchej

Mój pierwszy tak drogi krem, niesamowita radość, że mam w domu produkt najwyższej klasy i jak oceniam swoją przygodę?

Wpierw kilka słów o samym kremie:
Krem stworzony specjalnie dla skóry normalnej i suchej o kompleksowym działaniu anti-aging. Dostarcza skórze składników aktywnych, które oddziałują na wszystkie oznaki starzenia się skóry. Kwas hialuronowy w nośniku w połączeniu z neuropeptydem wygładza i wypełnia zmarszczki, dając efekt skóry jak po liftingu. Olejki arganowy i z ogórecznika działając w synergii, głęboko regenerują i odżywiają skórę.


Składniki główne:
  • Chronosfery 2.0 (NCTF + HA) + peptyd Matrixyl Synthe 6: oddziałują na wszystkie oznaki starzenia się skóry, wygładzają zmarszczki, ujędrniają skórę.
  • XEP 018: neuropeptyd o natychmiastowym działaniu wygładzającym zmarszczki
  • Olejki z ogórecznika i arganowy oraz masło mango – intensywnie odżywiają i regenerują skórę

Krem urzeka opakowaniem: wielki, biały kartonik, a w nim dopiero eleganckie pudełeczko z kremem.  Sam krem zabezpieczony sreberkiem, brakuje tylko szpatułki.  
Krem bardzo gęsty, odżywczy, koloru białego i cudowny kwiatowy zapach! Przez ten zapach chciałoby się tym kremem smarować skórę całe wieki, upajając się nim i czując tą cudowną formę kremu czuję się jak w salonie SPA. W końcu cała seria Skin Perfusion jest stworzona do stosowania w SPA, gabinetach odnowy i salonach kosmetycznych. Do nałożenia na twarz i dekolt wystarczy odrobina, porcja grochu. Krem szybko się wchłania. I znów czujemy ten luksus, tą przyjemność obcowania z czymś niezwykle eleganckim.
Zachwycam się za każdym razem opakowaniem, zapachem, konsystencją, a jak działa każda pewnie chce wiedzieć?

Krem przez pierwszy miesiąc używałam rano i na noc, w drugim miesiącu z racji tego, że dokupiłam inne kremy nakładałam tylko rano. Dość wydajny( ze względu na stosowanie przez pierwszy miesiąc dwa razy dziennie), starczył mi na ponad 2 miesiące.
Świetny pod makijaż, podkład wspaniale rozprowadza się po twarzy po jego nałożeniu. 
Skóra jest świetnie nawilżona, odżywiona, bardziej promienna. 
Czy odczuwam po nim efekt liftingu? Lekkie napięcie, ujędrnienie tak, ale bez przesady. Przyznam się szczerze, że za taką cenę ( ok. 450 zł w normalnej cenie) i renomę byłam pewna, że ubędzie mi z 10 lat. Może i tak by się stało, gdybym używała całej serii kosmetyków Filorga ( co jest zresztą polecane na ulotce doklejonej na opakowaniu), ale niestety to nie na moją urzędniczą kieszeń. 
Wierzę, że składniki tego kremu wpłynęły pozytywnie na moją skórę, być może efekty byłyby bardziej widoczne po dłuższym, wielomiesięcznym stosowaniu. 
Gdyby krem był tańszy kupiłabym drugie opakowanie,bo naprawdę warto (mimo, że tych 10 lat mi nie ubyło he he) ale cena mnie niestety powstrzymuje. W każdym razie polecam, przynajmniej zerknąć na inne ich tańsze produkty.

Dostępność: sklepestetyka.pl,  sklep.bio-med.pl lub salony kosmetyczne
Ja swój kremik kupiłam w bardzo promocyjnej cenie w Klinice DERMAMEDIC PALACE, w której do zabiegów wykorzystywane są  m.in. właśnie kosmetyki tej firmy.

I na koniec długi skład kremu:

piątek, 7 sierpnia 2015

Słoneczny zestaw SORAYA

Taki fajny słoneczny zestaw kosmetyków Soraya ( + olejek Bio-Oil i plastry na pęcherze/otarcia) dostałam tuż przed wakacjami dzięki uprzejmości strony BlogMedia
Zestaw Soraya składa się z 3 kosmetyków, a jednocześnie 3 etapów.
Pierwszy to: 
STARTER OPALANIA, PRZYŚPIESZACZ , BALSAM UTRWALAJĄCY czyli 3 w 1

  • Starter - przygotowuje skórę do wakacji poprzez delikatne przyciemnienie jej kolorytu.

Na dwa tygodnie przed planowanym smażeniem się na słońcu nakładamy 1-2 razy dziennie. Tak też robiłam, skóra lekko się przyciemniła, 

  • Przyspieszacz opalania - regularnie stosowany skraca czas potrzebny na uzyskanie ładnej, naturalnej opalenizny. 
Moja córka, która również regularnie smarowała się balsamem twierdzi, że szybciej się opaliła, więc może coś w tym jest,
  • Balsam utrwalający - przedłuża trwałość opalenizny. Nawilża i wygładza naskórek, podkreślając efekt opalonej skóry. 
Balsam szybko się wchłania, ma przyjemny zapach i sprawia, że skóra jest nawilżona.

Co zawiera balsam:
  • Ekstrakt z orzecha włoskiego - który jak wiadomo przyciemnia koloryt skóry oraz nadaje jej piękny, złocisty odcień.
  • SunTan Booster - stymuluje proces powstawania melaniny.
  • Witamina E, pantenol i allantoina - doskonale nawilżają i odżywiają skórę,a także  łagodzą podrażnienia 
Pojemność 150 ml, cena: ok. 17 zł
Według mnie zdecydowanie najlepszy produkt z całej trójki.


WODOODPORNY BALSAM DO OPALANIA SPF 10


Balsam do opalania SPF 10 polecany jest dla osób z ciemną karnacją oraz podczas niezbyt intensywnego nasłonecznienia.
Aktywny system ochronny, oparty na wysokiej jakości filtrach UVinul® A+B*, zapewnia szeroki zakres ochrony przed promieniowaniem słonecznym, powstawaniem przebarwień oraz procesami fotostarzenia się skóry.

Badania potwierdziły, że przy prawidłowej aplikacji preparat:

  • wydłuża 10-krotnie czas bezpiecznego przebywania na słońcu,
  • zapewnia ochronę SPF 10, co odpowiada blokowaniu 90% promieniowania UVB,
  • chroni przed promieniowaniem UVA (PPD 8)
Co zawiera balsam:
- Aquamarine complex – nawilża i chroni naskórek przed przesuszeniem. 
- SOSkin Complex – doskonale łagodzi podrażnienia i wygładza.

Balsamu używałam podczas mniejszego nasłonecznienia, fajna kremowa konsystencja, ładny zapach, również dość szybko się wchłania, skutecznie chroni przed promieniami słonecznymi ( ale nie teraz podczas afrykańskich upałów, gdzie byłby chyba za słaby).
Pojemność: 200 ml, cena: ok. 15 zł, chociaż w sklepie merlin.pl jest za 10,99 zł

I ostatni z trójki: ROZŚWIETLAJĄCY BALSAM UTRWALAJĄCY OPALENIZNĘ 
Balsam utrwalający opaleniznę ze złocistymi drobinkami polecany jest do stosowania po kąpielach słonecznych oraz po wizytach w solarium, w celu podkreślenia opalenizny, nadania jej pięknego odcienia i przedłużenia jej trwałości. Zawiera złociste drobinki, które pięknie rozświetlają ciało i dodają skórze blasku oraz składniki, które delikatnie przyciemniają koloryt skóry oraz podkreślają opaleniznę. Jego formuła sprawia, że skóra jest doskonale nawilżona i aksamitnie gładka, co korzystnie wpływa na wygląd i trwałość opalenizny.

Co takiego zawiera:

  • Golden tan complex – ekstrakt z orzecha włoskiego, który delikatnie przyciemnia skórę i złociste drobinki, które pięknie rozświetlają, dodają blasku i podkreślają opaleniznę.
  • SOSkin complex – łagodzi podrażnienia spowodowane działaniem słońca. Doskonale nawilża i regeneruje naskórek, który staje się gładki i przyjemny w dotyku. 
  • Aquamarine complex – chroni naskórek przed przesuszeniem, szorstkością i uczuciem dyskomfortu. Intensywnie odżywia i nawilża skórę.
Balsam ma intensywny zapach, który długo czuć na skórze, nie zauważyłam przyciemnienia, za to te złociste drobinki widać i to bardzo, mienią się jak brokat, iskrzą się nie tylko w słońcu, jeśli ktoś lubi taką dyskotekę to będzie zadowolony, dla mnie jest tego po prostu za dużo. I co najgorsze te drobinki trzymają się kurczowo bardzo długo skóry, dopiero prysznic czy kąpiel zmywa je.
Pojemność 200 ml, cena: ok. 15 zł

Miałyście coś z tej trójki, czym zabezpieczałyście się podczas upalnych dni?

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

SUPLEMENT RESERVE JEUNESSE GLOBAL

Jakiś czas temu dostałam paczuszkę z firmy Jeunesse Global, w której znajdowały się saszetki suplementu diety: Reserve - 15 szt., Vidacelle - 15 szt., krem pod oczy Instantly Ageless - 2 szt. oraz krem na noc Luminesce. 

Wiem nazwy produktów jak i pewnie sama firma obco dla was brzmią, też tak miałam zanim nie zaczęłam szperać w internecie, obejrzałam wszystkie filmy o produktach na youtube i wow odkryłam coś bardzo ciekawego, bardzo wciągającego.
Dziś opowiem o suplemencie diety Reserve, bo właśnie skończyłam ( wypiłam) wszystkie 15 saszetek.

Co to takiego resweratrol? Ja już znam tą nazwę testując produkty dr. Schrammek wśród których znajduje się koncentrat  z resveratrolem i witaminą C - Resvera Cell Concentrate.
Resweratrol to organiczny związek chemiczny, polifenolowa pochodna stilbenu. Wyodrębniony został w latach 60-tych ubiegłego stulecia z korzenia rdestowca ostrokończystego zwanego folapią japońską.
Naturalnym źródłem występowania resweratrolu są winogrona i produkowane z nich wina (głównie czerwone), a także czarna porzeczka, borówka, orzeszki ziemne czy owoce morwy białej. Resweratrol jest jedną z najlepszych roślinnych tarcz ochronnych dla naszego organizmu. Początkowo podkreślało się głównie jego działanie antyoksydacyjne. Jest to jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy, czyli substancji neutralizujących wolne rodniki. Jego zdolności do wychwytywania lub hamowania powstawania wolnych rodników są o wiele większe od antyoksydacyjnych zdolności witamin A, C i E. Naukowcy są zgodni, że te niepozorne, wydawałoby się, cząsteczki powodując proces utleniania komórek, odpowiadają za procesy starzenia się tkanek i za wiele chorób między innymi choroby nowotworowe i choroby układu krążenia.
RESVERATROL to przeciwstarzeniowy cud XXI wieku.
Reserve to nazwa zabezpieczona dla firmy Jeunesse, najlepiej obejrzyjcie film:



Co zawiera Reserve:
  • Resweratrol – badania pokazują,że przeciwutleniacz ten dostarcza wielu korzyści i może być jednym z najbardziej efektywnych narzędzi przeciwstarzeniowych dostępnych ludziom
  • Sok ze słodkiej wiśni naturalnie słodkie źródło przeciwutleniaczy, które pomagają w stanach zapalnych i obniżą poziom cholesterolu.
  • Aloes łagodzi stany zapalne i reguluje poziom cukru we krwi. 
  • Sok z granatów naturalnie słodkie źródło przeciwutleniaczy, które pomagają uniknąć chorób serca.
  • Ekstrakt z zielonej herbaty silne źródło antyoksydantów, które wspierają system odpornościowy. 
  • Sok z borówek ich głęboki niebieski kolor jest świetnym źródłem antocyjanów, które wspaniale przeciwdziałają stresowi oksydacyjnemu. 
  • Wyciąg z pestek winogron silne źródło antyoksydantów i witaminy E 
  • Ekstrakt z jagody Acai naturalne słodkie źródło przeciwutleniaczy. 
  • Sok winogronowy naturalnie słodkie źródło witaminy C, która zwiększa odporność organizmu i ułatwia zdrową pracę serca. 
RESERVE™ To unikalna, botaniczna mieszanka niezbędnych przeciwutleniaczy, antocyjanów i kwasów tłuszczowych o właściwościach wzmacniających, które maksymalnie poprawią nasze zdrowie i opóźnią procesy przedwczesnego starzenia. 

A jakie mamy korzyści z jego stosowania?
  • Zwiększa pamięć.
  • Redukuje komórki tłuszczowe.
  • Dodaje energii i witalności.
  • Poprawia koordynację ruchową i mobilność.
  • Chroni System immunologiczny.
  • Przedłuża życie.
  • Pozytywnie wpływa na płodność.
  • Zmniejsza stan zapalny komórek.
  • Zabezpiecza przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.
  • Wspomaga poprawne funkcjonowanie układu krążenia.
  • Stymuluje poprawne funkcjonowanie przewodu pokarmowego.
  • Wspomaga utrzymanie zdrowego poziomu cholesterolu.
  • Poprawia metabolizm. 
Wystarczy naukowych wyjaśnień przejdę do opisu samego suplementu.
Żel umieszczony w saszetce o pojemności 30 ml, odcinamy górną część i po prostu sączymy. Kolor żelu ciemno fioletowy, smak bardzo słodki, trochę cierpki, mi przypominał sok wyciśnięty z ciemnych winogron, mieszankę borowin i wiśni. Całkiem pyszny koktajl owocowy, chyba uzależniający, trochę się zmartwiłam jak wykończyłam wszystkie 15 saszetek, które były moim pierwszym pożywieniem rano. Zalecane jest przyjmowanie 1-2 x dziennie (na czczo i/lub na noc), ja zażywałam tylko 1 raz dziennie rano.
Po wypiciu, zjedzeniu lub chyba bardziej będzie trafne określenie wysączeniu nie odczuwałam żadnych dolegliwości żołądkowych, lecz za to zwiększony przypływ energii i uczucie sytości. Czy moje lepsze samopoczucie, wzmożona koncentracja, większy zapał do wszystkiego to dzięki przyjmowaniu tego suplementu? nie wiem, akurat byłam na urlopie, więc jak wiadomo mniej stresu, więcej spania i odpoczynku...
Mam jednak nadzieję, że suplement Resvera wpłynął pozytywnie na żywotność komórek i ogólną poprawę organizmu. Aaa i po tych 15 dniach jestem ciut lżejsza, czuję, że jakiś kilogram a może i nawet dwa mi ubyły.
Mnie suplement Resvera bardzo zaciekawił, naturalne składniki i badania naukowe potwierdzają fakt, że jednak warto przyjrzeć mu się bliżej i oczywiście wypróbować.
Zapraszam do polubienia strony: klik oraz fanpage`a na fb tu
Tu do poczytania w wolnej chwili więcej o działaniu RESVERATROLU - naprawdę ciekawy artykuł!

No i teraz cena, jeśli jeszcze promocja obowiązuje to 30 saszetek po 30 ml - 260 zł (u dystrybutora linki powyżej).