poniedziałek, 28 marca 2016

Żelazko zmarszczek krem na każdą porę dnia JANDA

Jakiś czas temu otrzymałam do testowania produkty naszej polskiej firmy, której nazwę, a właściwie nazwisko dała wszystkim zapewne znana aktorka - Krystyna Janda. Prezesem firmy jest Jarosław Cybulski, z wykształcenia chemik, prywatnie  przyjaciel aktorki, który skomponował "krem tylko dla niej". Od rozmów, spotkań i testowania dziesiątek próbek, których zespół wybitnych specjalistów przygotowywał specjalnie dla niej w polskim laboratorium zaczęła się historia powstania firmy klik do strony.
Do testów otrzymałam: krem nr 1 na dzień dobry i na dobranoc, próbki masek i krem na każdą porę dnia - żelazko zmarszczek, który dziś opiszę.
"Bądź prawdziwa, aby piękno dało siłę do działania, do zmiany siebie, świata, życia. Zawsze na lepsze.." Takie hasło widnieje na stronie i takie słowa znajdujemy na opakowaniu kremu. Zresztą na kartoniku mamy dużą ilość informacji na temat samego kremu, a także kilka słów od samej aktorki. 
Pięknie zaprojektowane opakowanie zachęca, aby zajrzeć do środka, a tam mamy ciężki, szklany słoiczek granatowo-liliowy z plastikową nakrętką pozłacaną po bokach  z napisem "Witam", zaś na górze widnieje nazwa marki. Jestem zauroczona opakowaniem i wyglądem słoiczka, luksus za niewielkie pieniądze. 
Krem przeznaczony jest dla każdej kobiety dojrzałej. Krem oferuje więcej niż podkład: wpływa na ujednolicenie kolorytu skóry, matuje, zmniejsza widoczność rozszerzonych porów skóry, zaczerwienień i przebarwień bez zmiany odcienia skóry, a dodatkowo redukuje widoczność zmarszczek! Bez efektu maski! Świetnie sprawdza się na co dzień jak i przed wielkim wyjściem jako natychmiastowe odświeżenie i poprawa wyglądu skóry. Może być stosowany zamiast pudru i podkładu!
Związki polimerowe, które zawiera krem w specyficzny sposób zmieniają odbicie światła. To właśnie ta ich magiczna właściwość pozwala otrzymywać tak niezwykłe efekty poprawy wyglądu!

Krem posiada bardzo przyjemny zapach, w środku sprawia wrażenie bardzo gęstego, ale po wydobyciu ma postać lekką, żelową o barwie białej. 
Krem według zaleceń producenta należy stosować codziennie rano lub/oraz według potrzeby w ciągu dnia, zawsze na krem pielęgnacyjny i na podkład. 
Używam kremu od miesiąca, próbowałam na dwa sposoby: bezpośrednio na krem oraz na podkład ( oczywiście przed stonizowaniem i nakremowaniem skóry twarzy). Wydaje mi się, że efekt jest lepszy po nałożeniu jednak na podkład.
Krem jest bardzo wydajny, obawiam się, że nie wykończę go przed wskazanym 6- miesięcznym terminem zużycia. Wystarczy niewiele, ziarnko grochu, aby posmarować całą twarz. Krem wchłania się bardzo szybko, zazwyczaj wklepuję go w skórę, nie lepi się, nie świeci, nie powoduje szczypania ani ściągania skóry. Po kilku minutach dzieje się magia na naszej twarzy. Pięknie matuje skórę, zmarszczki i bruzdy przy nosie ulegają spłyceniu. Mam wrażenie jakbym nałożyła dobrą bazę silikonową, która sprawia, że makijaż wygląda perfekcyjnie, a twarz jest niezwykle wypielęgnowana i wypoczęta. Puder nie zmienia swego koloru, makijaż nie rozmazuje się.
Czy taki efekt utrzymuje się przez cały dzień? Raczej nie, ale zawsze po kilku godzinach możemy na nasz makijaż nanieść odrobinę tego bajecznego kremu i znów jesteśmy "wyprasowane".
Jestem zauroczona tym kremem, chociaż ja nazwałabym go kosmetykiem upiększającym. Za niecałe 50 zł możemy się poczuć jak gwiazda telewizyjna, bo takie też było założenie producenta, aby osiągnąć efekt doskonałego wyglądu cery w makijażu scenicznym i telewizyjnym, z tym, że dla każdego. To prawda też, że krem jest wygodny w nanoszeniu i łatwy w użyciu.  I zgadzam się, że można go stosować nawet bez potrzeby patrzenia w lusterko.
I teraz jedyny minusik: po 3 tygodniach codziennego używania wytarły się napisy i kolor na nakrętce, co widać na zdjęciu:

Krem o pojemności 50 ml kupimy w cenie 49 zł w Rossmannie lub w sklepie internetowym www.janda.pl W kolejnych postach opiszę pozostałe produkty.
Skład: Aqua/Water, Adipic Acid/Neopentyl Glycol Crosspolymer, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Dimethicone, Sodium Acrylate / Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Polysilicone-11, Isohexadecane, Cyclohexasiloxane, VP/VA Copolymer Ethylhexyl Hydroxystearate, Amodimethicone, Hydroxyethylcellulose, Hydroxypropyl Methylcellulose,
Polysorbate 80, Butylene Glycol, Decyl Glucoside, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin

poniedziałek, 21 marca 2016

Mój pierwszy krok w oczyszczaniu skóry twarzy - zestaw OCM firmy Naturalne-piękno

Zauroczona książką Charlotte Cho "Sekrety urody Koreanek Elementarz pielęgnacji" i słynną koreańską pielęgnacją w 10 krokach, postanowiłam wypróbować pierwszy krok w postaci oczyszczania twarzy olejkiem myjącym. W książce, której recenzje można poczytać na wielu już stronach autorka wspomina, że dla Koreanek prawidłowe oczyszczanie skóry to dwukrotne oczyszczanie, czyli umycie twarzy najpierw kosmetykiem na bazie olejków, a potem kosmetykiem na bazie wody.
 
Wybór olejków jest spory, można także samodzielnie zrobić taki olejek w domu, w ostateczności mój wybór padł na firmę Naturalne-piękno.pl. W sklepie internetowym znajdziemy naturalne produkty, zdrową żywność, suplementy i zioła.
Mój zestaw OCM ( z angielskiego:Oil Cleasing Method) do cery normalnej i mieszanej składa się z mieszanki olejowej: 80 ml oleju ze słodkich migdałów, 20 ml oleju rycynowego, mieszanki olejków eterycznych: 6 kropli eukaliptusowego i 4 krople rozmarynowego oraz delikatnej ściereczki do mycia twarzy.

W butelce była już gotowa mieszanka z oleju rycynowego i słodkich migdałów, tak więc nie musiałam nic mieszać, dodałam jedynie olejki eteryczne. Na stronie producenta czytamy, że mieszanka olejowa doskonale oczyszcza twarz z makijażu i zanieczyszczeń. Jednocześnie pozostawia skórę silną nie zrywa bowiem jej naturalnej barwy ochronnej. 
Cera jest oczyszczona, nawilżona i gładka. Nadmiar sebum zostaje usunięty, równowaga przywrócona.
Olejek znajdujący się w buteleczce z ciemnego szkła ma bezbarwną postać i jak to olejek tłustą konsystencję oraz piękny ziołowy zapach. 
Każdego wieczoru wlewam niewielką ilosć olejku w zagłębienie dłoni i masuję skórę twarzy  przez minutę. Produkt usuwa również makijaż oczu, smaruję więc oczy i brwi, nie odczuwam żadnego szczypania ani pieczenia. Po minucie zamaczam szmatkę w ciepłej wodzie i nakładam na twarz. Chwilę trzymam i zmywam zanieczyszczenia szmatką. Robię to kilkakrotnie aż poczuję, że cały mój makijaż został usunięty.
 
Olejek świetnie usuwa makijaż, a stosowanie go sprawia niezwykłą przyjemność. 
Powiem wam, że przez kilka pierwszych dni bałam się, że moja mieszana  w kierunku tłustej cera zbuntuje się i pojawią się krostki. I pewnie wiele dziewczyn też nie stosuje tej metody z obawy przed zatkanymi porami i pojawieniem się niedoskonałości. Używam oleju od 3 tygodni i do tej pory nic takiego nie wydarzyło się. W końcu podobno tłuszcz lubi się z innym tłuszczem, który może przenikać i usunąć nadmiar sebum i tłuste zanieczyszczenia. A co mam dzięki takiej metodzie oczyszczania skóry?
Przede wszystkim doskonale oczyszczoną cerę po całym dniu noszenia makijażu, przyjemną i gładką skórę oraz zauważalną poprawę stanu skóry.
Mój zestaw należy zużyć w ciągu 5 tygodni, a jest bardzo wydajny. Możemy też same sporządzić sobie taki olejek, stosując odpowiednie proporcje:

Skóra sucha: 10% oleju rycynowego + 90% oleju bazowego

Skóra normalna i mieszana: 20% oleju rycynowego + 80% oleju bazowego

Skóra tłusta: 30% oleju rycynowego + 70% oleju bazowego
 
Zestaw OCM z serii Zielona Wstążka można kupić: naturalne-piękno.pl, cena: 35,73 zł
Która z Was jeszcze nie używała metody oczyszczania skóry olejkami?
A która ma ochotę? I przy okazji oczywiście bardzo polecam książkę "Sekrety urody Koreanek"!!!

niedziela, 6 marca 2016

NIVEA Szampon i odżywka seria REPAIR & TARGETED CARE

Co prawda nie używam drogeryjnych produktów do włosów, ale dostałam szampon i odżywkę do testowania, więc wypada napisać recenzję, a poza tym byłam bardzo ciekawa czy moje włosy polubią kosmetyki, których właściwie nie znają.


SZAMPON NIVEA REPAIR do włosów suchych i łamliwych


Nowy szampon NIVEA Repair & Targeted Care to produkt, który dzięki nowoczesnej technologii KERADETECT™, nie tylko pielęgnuje włosy, ale przede wszystkim precyzyjnie je regeneruje. Odpowiedzialne za to są aż trzy składniki: pantenol, płynna keratyna i aktywne cząsteczki regenerujące. Ostatni składnik to substancja naładowana dodatnio, podczas gdy uszkodzone fragmenty włosa zawsze posiadają naładowanie ujemne – to pozwala im się przyciągać i precyzyjnie trafiać cząsteczkom regenerującym w miejsca z ubytkami.
Szampon ma bardzo przyjemny zapach, piękny, perłowy kolor, wytwarza obfitą pianę. Dobrze oczyszcza włosy, nawet po olejowaniu. Po zmyciu włosy są od razu mięciutkie, nie skrzypią pod palcami, nie plączą się, ma się wrażenie jakby to był szampon w połączeniu z odżywką.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Dimethicone, Cocamidopropyl Betaine, PEG-3 Distearate, Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Macadamia Ternifolia Seed Oil, Oryzanol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycerin, Propylene Glycol, C12-15 Pareth-3, MIPA Laureth Sulfate, Laureth-4, Sodium Chloride, Citric Acid, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Parfum.

Cena: 14,99 zł/400 ml, ja mam pojemność 250 ml

ODŻYWKA NIVEA REPAIR do włosów suchych i łamliwych


Nowa odżywka z linii NIVEA Repair & Targeted Care idealnie uzupełnia działanie samego szamponu. Używając odżywki zapewniamy włosom, nie tylko zdrową kondycją na zewnątrz, ale pozwalamy wnikać składnikom głęboko w jego strukturę. Warto używać odżywki dopasowanej do szamponu. Wówczas działanie obu produktów uzupełnia się, dając efekt jeszcze piękniejszych, zregenerowanych włosów na co dzień.

Odżywka dość gęsta, ładnie pachnie, zostawiam ją na włosach na kilka minut, zmywa się bez problemu, pozostawia włosy mięciutkie i wygładzone. Bardzo wydajna!

Skład: Aqua, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Dimethicone, Panthenol, Hydrolyzed Keratin, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Macadamia Ternifolia Seed Oil, Oryzanol, Silicone Quaternium-18, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Trideceth-6, Trideceth-12, C12-15 Pareth-3, Coco-Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Lactic Acid, Citric Acid, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum.
Cena: 11,99 zł/200 ml

Oba produkty bardzo mnie zaskoczyły! Mają wygodne opakowania, szata graficzna całkiem miła dla oka, zamknięcia typu klik bez problemu otwierają się i zamykają. Pielęgnacja włosów tymi kosmetykami sprawia dużą przyjemność, bez żadnych trudności spłukują się roztaczając wokół bardzo ładny zapach. Włosy po umyciu miałam bardzo wygładzone, przyjemne w dotyku, nie sprawiały kłopotów przy układaniu. Co dla mnie bardzo ważne nie puszyły się!
Moje włosy nie lubią się z każdym kosmetykiem pielęgnującym, a tu taka niespodzianka. 
Fajny, tani i warty wypróbowania duecik!
Do kupienia np. w Rossmannie.