niedziela, 3 lipca 2016

Pulsacyjny masażer do twarzy DERMOFUTURE

Minął już ponad miesiąc od kiedy stosuję masażer pulsacyjny do twarzy marki DERMOFUTURE, który wygrałam w konkursie u Angel, prowadzącej blog kosmetyki bez tajemnic, więc pora napisać co nieco o nim.


Pulsacyjny masażer do twarzy z głowicą w 99,9% wzbogaconą 24-karatowym złotem, w kształcie litery T, ma szerokie zastosowanie odmładzające, głównie przeciwdziała starzeniu się skóry. Służy do stymulacji i masażu mięśni twarzy, wspomaga podtrzymanie owalu twarzy. Eliminuje zmarszczki wokół oczu, ust, podbródka, jak i szyi, poprawia kontur twarzy!
Głowica masażera pokryta jest 24-karatowym złotem,  w czasie masażu uwalnia czyste jony złota, które stymulują produkcję kolagenu w skórze, wygładzającego głębokie zmarszczki, oraz pobudzają mięśnie, ujędrniają i naprężają skórę. Podobnie jak fale jonów złota naturalnie występujące w organizmie, tak samo złote jony w urządzeniu działają na regulację i równowagę bioelektryczną, wspomagają metabolizm i regenerację komórek. 6,5 tys. wibracji na minutę poprawia ukrwienie skóry.

Aby zmniejszyć zmarszczki wokół oczu, ust, czoła i brody zalecany jest regularny, codzienny 2-3-minutowy masaż, najlepiej rano i wieczorem.

Regularne stosowanie sprawia, że: 

  • skóra jest zwarta i elastyczna, a zmarszczki wygładzone,
  • podnosi owal twarzy,
  • przyspiesza krążenie krwi,
  • dotlenia skórę,
  • zwiększa elastyczność skóry,

Stosowany z serum wprowadza substancje aktywne w głąb skóry.
Masażer w kształcie litery T, dość ciężki, wymaga jednej baterii AA, umieszczony jest w kartonowym opakowaniu, w środku zabezpieczony gąbką. Technika użycia jest prosta, przekręcamy koniec urządzenia w lewo, aż poczujemy wibracje i gotowe zaczynamy masaż twarzy.
Złoty gadżecik używałam i dalej używam 2 x dziennie ( poświęcam się i wstaję specjalnie kilka minut wcześniej rano, aby zwiększyć efekty) przesuwając głowicę po skórze twarzy przez 3 minuty zawsze po dokładnym demakijażu. Masaż zaczynam od środka twarzy, wpierw jeden policzek ruchami pionowymi, potem poziomymi i tak samo drugi. Czoło podobnie wpierw pionowe linie, potem zaczynając od nasady nosa ruchami wymiatającymi w kierunku skroni. 
Masaż, który dalej wykonuję jest dość przyjemny, relaksujący, usuwający zmęczenie.
Przed jego wykonaniem nakładam na skórę serum, na zdjęciu poniżej widzicie, których używam. Można stosować  masażer solo na suchą skórę twarzy, ale podobno lepsze efekty przyniesie użycie serów i olejków, których składniki masażer podczas wibracji i drgań będzie wtłaczał w głąb skóry. 

Co zauważyłam po ponad miesięcznym używaniu masażera? Na pewno lepsze dotlenienie i ukrwienie skóry, co przyczyniło  się do zmiany kolorytu twarzy na plus oczywiście. Skóra wygląda na zdrową i odżywioną, jest bardziej napięta i ujędrniona. Bruzdy nosowe wygładziły się, twarz nabrała młodszego wyglądu i naprawdę podniósł się nieco owal twarzy. Był taki czas, że patrząc w lusterko widziałam niestety siłę grawitacji. Wierzę, że masażer walczy z siłą ciążenia, która prędzej czy później nas  dotknie. 
Polecam wszystkim ten złoty gadżecik, na pewno się Wam spodoba, może to nie jest gadżet, który musi mieć każda kobieta, ale warto  go wypróbować.
Masażer pulsacyjny kosztuje 150 zł i kupimy go na stronie producenta tenex24.pl