sobota, 27 sierpnia 2016

Olejek do demakijażu RESIBO

Mam go w końcu, marzył mi się od dawna i jest wreszcie u mnie w domu, używany od ponad 2 tygodni.
Resibo jest polską marką kosmetyków, które powstały na bazie naturalnych, specjalnie wyselekcjonowanych surowców. Produkty  są tworzone z myślą o bezpieczeństwie dla skóry oraz szacunku wobec środowiska. Są  wegańskie, biodegradowalne i wszechstronne. Resibo są naturalne w ponad 96 %. Aktualnie oferta marki składa się z 7 kosmetyków. Olejek do demakijażu, o którym dziś piszę był punktem wyjścia firmy i pierwszą opracowaną przez nich recepturą. 

Olejek do demakijażu usuwa wszelkie zanieczyszczenia i rozpuszcza sebum, zmywa nawet wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę miękką i dobrze odżywioną. Do każdego typu cery: odżywia i nawilża suchą, przy cerze tłustej i mieszanej reguluje pracę gruczołów łojowych, dobrze ją oczyszcza oraz działa antybakteryjnie. Dołączona do olejku ściereczka z mikrofibry delikatnie peelinguje skórę.


Olejek zapakowany w kartonowe pudełeczko, które potem możemy wykorzystać na różne sposoby np. do przechowywania pędzli. Sam olejek umieszczony jest w plastikowej butelce z pompką. Do olejku dołączona jest ściereczka, którą po wymasowaniu buzi olejkiem przykładam do skóry zmoczoną ciepłą wodą, niezwykle mięciutka, bez problemu można ją wyczyścić z pozostałości makijażu, które zostają na niej po wytarciu twarzy. 
Olejek koloru żółtego, konsystencja oleista, zapach niby z jednej strony niezbyt fajny, czuć olej lniany, ale z drugiej strony masowanie nim buzi sprawia taką przyjemność, że zapach nie przeszkadza. 
Olejek jest cudowny, bardzo dobrze oczyszcza buzię z makijażu i nieczystości zgromadzonych przez cały dzień. Oczyszcza, a do tego nawilża. Nie szczypie w oczy, bo także oczyszczam nim powieki. Rano buzia jest niesamowicie miękka, świeża i promienna. W moim przypadku potwierdzam działanie antybakteryjne, niedoskonałości, które wcześniej wystąpiły szybko znikły i co najważniejsze nie pojawiły się nowe. Do tego bardzo wydajny, wystarczy jedna pompka. I jeszcze jedna zaleta: masując buzię olejkiem przez najlepiej minutę albo i dłużej wykonujemy codzienny masaż twarzy, który jak wiemy przynosi wiele korzyści.
Jestem pod ogromnym wrażeniem olejku do demakijażu, po wykończeniu kupię kolejną buteleczkę. Czy coś polecacie jeszcze z produktów tej marki?

W olejku występują: olej lniany, który ma działanie przeciwzapalne, normalizujące i regenerujące, olejek manuka - działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, antyalergicznie, olej z pestek winogron - jest najbogatszym źródłem kwasu linolowego, witaminy E, posiada sporą dawkę witaminy B6, lecytyny i flawonoidy, olej abisyński, który zapewnia nawilżenie, napina i wygładza skórę oraz redukuje zmarszczki.

Skład: Linum Usitatissimum Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil, Parfum, Limonene
Pojemność: 150 ml, cena: 49 zł, kupimy w sklepie Resibo online klik

A tu klik blog RESIBO do poczytania w wolnej chwili.

niedziela, 14 sierpnia 2016

Balsam do ciała odżywczy MASŁO SHEA BIELENDA

Balsam odżywczy do ciała MASŁO SHEA przeznaczony do skóry bardzo suchej, ale przy normalnej również świetnie się sprawdzi dostałam na ostatniej konferencji Meet Beauty i tak mi się spodobał, że po wykończeniu kupiłam kolejne opakowanie.

Receptura balsamu opiera się na silnych naturalnych substancjach nawilżających tzw. humektantach, które mając zdolność do wiązania i zatrzymywania wody, odpowiadają za właściwe nawodnienie naskórka. Balsam  zapewnienia odpowiedni poziom nawilżenia skóry, poprawia jej kondycję, jędrność i elastyczność, zmiękcza i wygładza szorstki naskórek. Działa jak opatrunek – daje odczucie ochrony, komfortu i otulenia skóry. 
Zawarte tu masło shea (karite), które posiada wyjątkową funkcję pielęgnującą, regenerującą i odżywczą powoduje, że balsam dzięki jego zawartości wzmacnia, wygładza i zabezpiecza naskórek oraz  chroni go przed wysuszeniem.
Producent zapewnia, że efekt nawilżenia utrzymuje się nawet do 48 godzin, w zależności od rodzaju i kondycji skóry.
TESTOWANY DERMATOLOGICZNIE

To zapewnia producent, a jak jest?
Balsam o sporej zawartości, bo 400 ml umieszczony jest w białej, plastikowej butelce z otwarciem typu klik, przyjemna dla oka szata graficzna, wydajny i posiadający przyjazną cenę.
Zapach kremowy, całkiem przyjemny, konsystencja dość gęsta.
Balsam dobrze rozprowadza się i szybko wchłania, pozostawiając ciało miękkie, nawilżone i zadbane. Nie zostawia tłustej warstwy, nie klei się ani nie lepi. Przyjemne odświeżenie i ładny zapach zostaje na skórze przez jakiś czas. Skóra regularnie smarowana tym balsamem jest mięciutka, gładka i przyjemna w dotyku, możemy zapomnieć o szorstkich łokciach i kolanach, jeśli macie z tym problem. Jestem naprawdę zauroczona tym balsamem i bardzo Wam ( o ile go jeszcze nie miałyście) polecam!
Dostępność w Rossmannie lub innych drogeriach, cena: ok. 16 zł, zamawiając online najtaniej znalazłam tu: klik

SKŁAD:
Aqua (Water), Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Petrolatum (Nota N), Cetearyl Alcohol, Ceteareth-18, Glyceryl Searate, Cyclopentasiloxane, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Allantoin, Sodium Lactate, Dimethicone, Sodium Polyacrylate, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantion, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool.