niedziela, 18 czerwca 2017

Idealnie piękna na lato dzięki linii IDEAL BEAUTY SORAYA

Z ogromnej paki, którą dostałam podczas ostatniego spotkania Meet Beauty, na początek wzięłam się za testowanie nowości SORAYA z linii IDEAL BEAUTY: dwóch balsamów do ciała.
Jeden super nawilżający lekki hydro-balsam, zaś drugi to prawdziwy upiększacz ciała, nadający piękny, lekko opalony wygląd.


LEKKI HYDRO-BALSAM DO CIAŁA
SKÓRA NORMALNA

Balsam znajduje się w tubie o pojemności 200 ml, zamknięcie typu klik. 
Ma przepiękny turkusowo-niebieski kolor, dość luźna, żelowa konsystencja i cudowny, świeży, otulający zmysły zapach. Szybko się wchłania, daje uczucie odświeżenia i odżywienia. Od razu można założyć ubrania, bez obawy, że coś będzie się lepiło, przyklejało...Delikatnie chłodzi przez krótki czas.
Balsam ma w swoim składzie:
- ekstrakt z zielonej mikroalgi, która wzmacnia płaszcz wodno-lipidowy naskórka i wiąże w nim wodę. Dzięki temu zapewnia natychmiastowy efekt długotrwałego nawilżenia;
- wysokocząsteczkowy kwas hialuronowy, który tworzy na powierzchni skóry ochronną barierę, zapobiegając utracie wody.           
Używam go głównie na noc, nawilżenie skóry następuje od razu, a z każdym dniem jest coraz lepiej. Skóra jest miękka i wygładzona, świetny balsam, polecam teraz latem, gdy słońce świeci bardziej i nasza skóra jest narażona na wysuszenie.
Dostępność: Rossmann, cena: 17,99 zł

SKŁAD: Aqua, Dimethicone, Isononyl Isononanoate, Propanediol, Glycerin, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Methylsilanol Mannunorate, Hydrolyzed Algin, Maris Aqua, Chlorella Vulgaris Extract, Propylene Glycol, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Polyacrylate Crosspolymer-6, Polysorbate 60, Sorbitan Isostearate, Disodium EDTA, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Phenoxyethanol, Parfum, Benzyl Salicylate, Benzyl Benzoate, Citronellol, Limonene, CI 42090


BODY MAKE-UP JASNA KARNACJA


Soraya IDEAL BEAUTY BODY MAKE-UP to produkt, który łączy funkcję nawilżającego balsamu do ciała i jednocześnie korygującego make-upu. Balsam pięknie nawilża skórę, wygładza ją, a do tego sprawia, że nasze ciało wygląda atrakcyjnie i pięknie bez konieczności opalania się. Nie pozostawia smug.To taki produkt 2 w 1. Już po pierwszym jego użyciu byłam nim zachwycona. Moje nogi pokryte widocznymi pajączkami, żyłkami i straszącymi bladością nagle zmieniły się w takie o jakich marzę. Wszystkie niedoskonałości zostały przykryte, a blada skóra zamieniła się w lekko opaloną. 
W składzie balsamu znajduje się Hydrolipid Silk Complex i kwas hialuronowy, które są odpowiedzialne za długotrwałe nawilżenie oraz Rozświetlający pigment, który dodaje jej blasku i daje efekt "delikatnego muśnięcia słońcem", za pigmentację odpowiada mika.
Jednak jest mały minus: po aplikacji trzeba chwilę odczekać i umyć ręce, bo może pobrudzić ubrania i przy zmywaniu lekko brudzi wannę.
Ale co tam, więcej ma zalet niż wad, do tego bardzo ładnie pachnie i dość szybko wchłania się.

Balsam także znajduje się w tubie, jednak tu pojemność mniejsza, bo 150 ml.
Dostępność:  ROSSMANN, cena: 24,99 zł

Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco-Caprylate/Caprate, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Dimethicone, Isononyl Isononanoate, Potassium Cetyl Phosphate, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate, Acrylates Copolymer, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Hydrolyzed Silk, Sodium Hyaluronate, Pentylene Glycol, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Cetyl Alcohol, Mica, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499, Aluminum Hydroxide, Tin Oxide

Czy miałyście te balsamy, czy te szczęściary, które dostały na Meet Beauty już testowałyście. Ciekawa jestem waszej opinii?

sobota, 27 maja 2017

Młody jęczmień FORTE SLIM firmy AVETPHARMA


Firma AVETPHARMA przysłała mi jakiś czas temu taką oto paczuszkę do testowania zawierającą: młody jęczmień w tabletkach oraz w saszetkach.
Już kilkakrotnie stosowałam młody jęczmień różnych firm, tym bardziej byłam ciekawa produktów firmy AVETPHARMA,o której wcześniej nie słyszałam.

Młody zielony jęczmień to produkt ostatnio bardzo popularny i wcale nie taki młody, bo znany od tysięcy lat ze swoich odżywczych właściwości.  
Swój kolor zawdzięcza bardzo wysokiej zawartości chlorofilu. 
Pomocny jest w następujących schorzeniach:
- leczenia anemii
- neutralizowania toksyn (i poprawy ich usuwania z organizmu)
- wspierania pracy nadnerczy i tarczycy
- wzmacniania ścian naczyń krwionośnych
- przyspieszania gojenia się ran i stymulacji układu immunologicznego.
Poza tym chlorofil wykazuje działanie antyoksydacyjne, a więc wspomaga usuwanie szkodliwych wolnych rodników.
A przede wszystkim zielony jęczmień to w pełni naturalna bomba witaminowo-mineralna, zawierająca między innymi: witaminę C, witaminę E, witaminę K , beta-karoten i kwas foliowy oraz magnez, potas i żelazo. Zielony jęczmień jest w pełni naturalny, a zawarte w nim witaminy świetnie ze sobą współdziałają i są dobrze przyswajalne przez organizm.

Ciekawostką jest także to, że jęczmień dostarcza do organizmu dwa razy więcej wapnia niż mleko, dwa razy więcej wapnia i potasu niż trawa pszeniczna, około trzydzieści razy więcej wszystkich witamin B niż mleko, dorzucając do tego, jakże ważną witaminę B12. Bogaty jest także w prowitaminę A (beta-karoten) i ma siedem razy więcej witaminy C niż dokładnie taka sama ilość pomarańczy. Znajdziemy w nim pięć razy więcej żelaza niż w szpinaku i ogromną ilość ważnych składników mineralnych: magnezu, potasu, miedzi i cynku.

Ważna informacja dla kobietek w okresie menopauzy: to wtedy większość z nich zaczyna zmagać się ze stopniowym przybieraniem na wadze. Spożywanie młodego zielonego jęczmienia może zahamować ten proces. Czyż nie brzmi to zachęcająco?
Młody jęczmień w saszetkach
W pudełku znajduje się 20 saszetek. Każda  zawiera: ekstrakt z jęczmienia, błonniki: jabłkowy, owsiany i żytni, proszek ananasowy zawierający 35% soku z ananasa , fruktooligosacharydy, ekstrakt z liści morwy białej DER 10:1, ekstrakt z gorzkiej pomarańczy, chrom, ekstrakt z owoców gorzkiej pomarańczy.

Zalecana porcja to jedna saszetka dziennie, którą należy wymieszać z jogurtem, sokiem lub smoothie i wypić od razu, ze względu na to, że już po kilku minutach może stracić część swoich wartości odżywczych.

Proszek znajdujący się wewnątrz łatwo rozprowadzić w płynie lub jogurcie, jeśli dobrze wymieszamy nie tworzą się grudki. Ma piękny, zielony kolor i muszę powiedzieć, że w smaku jest całkiem przyjemny. W porównaniu do innych produktów zawierających jęczmień w proszku, których smak nie zawsze mi odpowiadał, ten zalicza się do tych najłagodniejszych i całkiem smacznych. Po jego wypiciu odczuwałam uczucie sytości, więc nie musimy podjadać i może dlatego mówi się o jego własciwościach odchudzających.

Cena pudełeczka 19,90 zł, dostępny tu

MŁODY JĘCZMIEŃ FORTE SLIM 
w tabletkach
A jeśli nie chce nam się bawić w przygotowanie napoju, to wygodniejszą formą suplementowania będą tabletki. Zalecana dzienna porcja do spożycia to jedna lub dwie w trakcie posiłku! Ja brałam dwie tabletki, więc opakowanie starczyło mi na miesiąc.
Tabletki koloru zielonego są dość duże, ale bez trudu można je połknąć  i co najważniejsze  nie mają smaku.
Składniki: ekstrakt z młodego jęczmienia DER 25:1, substancja wypełniająca: celuloza mikrokrystaliczna, nośnik: sól sodowa karboksymetylocelulozy, ekstrakt z owoców gorzkiej pomarańczy, standaryzowany na 6% p-synefryny, substancje przeciwzbrylające: sole magnezowe kwasów tłuszczowych, dwutlenek krzemu, substancja glazurująca: hydroksypropylometyloceluloza, substancja przeciwzbrylająca: talk, substancja wiążąca: sorbitol, emulgator: lecytyna rzepakowa, barwnik: kompleksy miedziowe chlorofilin, chlorek chromu (III) (chrom), D-biotyna(szkoda, że na końcu, bo przecież niezbędna do utrzymania w zdrowiu włosów i skóry.

Cena opakowania: 15 zł, dostępny tu

Jęczmień przyjmowałam przez pierwszy miesiąc w tabletkach, potem przez 20 dni w formie proszku wymieszanego z jogurtem. Nie odczuwałam żadnych dolegliwości.
Staram się zdrowo odżywiać, piję dużo wody, ćwiczę, ale często jem w pośpiechu, zbyt mało śpię, stres często jest u mnie na porządku dziennym ( wiadomo praca i jedno dziecko w wieku szkolnym), więc jęczmień wskazany jest właśnie dla takich osób jak ja. Wierzę, że uzupełnił chociaż przez te dwa miesiące moje braki w organizmie, docierając do niedożywionych komórek i zadbał o równowagę kwasową. Na pewno odczułam jego dobroczynny wpływ na regulację pracę jelit, skończyły się zaparcia, wzdęcia, pobolewania żołądka. Co do wagi, trudno powiedzieć, nie warzę się, ale czuje się lekko, tłuszczyk (moja zmora) pomału spada, do utrzymania prawidłowej wagi na pewno przyczyniły się zajęcia fitness, na które chodzę 2-3 x w tygodniu i picie dużej ilości wody ( trzymam się mojego postanowienia noworocznego). Moje włosy i paznokcie podczas jego suplementowania były w dobrej kondycji, więc przypuszczam, że to też zasluga zielonej trawki.
I na koniec sam fakt, że młody jęczmień ma działanie przeciwnowotworowe, przeciwwirusowe, przeciwzapalne i odmładzające nasz organizm sprawia, że kupię kolejne opakowanie w formie tabletek lub saszetek, jeszcze nad tym pomyślę...
Polecam dziewczyny spróbować, naprawdę warto!

niedziela, 7 maja 2017

Zimna Majówka nie dla mnie - pobyt w Studio Sante

Majówka w tym roku nie dopisała, było zimno i deszczowo. Zamiast wyjazdu na działkę ( bo przecież taka tradycja) ja spędziłam jeden z tych dni majowych w Uzdrowisku Miejskim STUDIO SANTE klik do strony, które znajduje się w Warszawie przy ul.Jagiellońskiej 55a.
Zapraszam do mojej relacji z pobytu. Niestety nie miałam ze sobą aparatu, więc zdjęcia są pożyczone ze  strony Uzdrowiska.

Uzdrowisko Miejskie STUDIO SANTE to ekskluzywna przestrzeń terapeutyczno-wellnessowa, stworzona przez firmę Sante.Mamy w nim baseny, sauny, grotę solną, zabiegi kosmetyczne zarówno na twarz jak i na ciało ( peeling i masaż ciała). Niezwykłe SPA,  w którym odpoczniemy, zrelaksujemy się, odmłodzimy, zregenerujemy i wzmocnimy poziom biowitalności organizmu( przyjęto, że średni poziom biowitalności zdrowego człowieka wynosi ok. 6500 Bv, dlatego przy każdym opisie podaję poziom, który możemy uzyskać), wyciszymy umysł i spędzimy po prostu miło czas.

W Studio można wybrać pojedyńcze zabiegi lub całe pakiety albo też zapłacić za konkretną ilość godzin spędzonych w strefie basenów i saun.
Ja wybrałam pakiet DAY SPA ( w cenie 300 zł). Pakiet mój obejmował półgodzinny  peeling ciała, zakończony wmasowaniem w skórę olejku, godzinny zabieg na twarz wykorzystujący kosmetyki Yonelle oraz nieograniczony pobyt w strefie basenów i saun. Do tego gratis ręcznik i szlafrok.
Zarówno peeling jak i zabieg na twarz ( peeling kawitacyjny, kwasy owocowe, masaż twarzy, maseczka, serum i krem) były niesamowicie przyjemne, z tym, że na przyszłość wykonam te zabiegi na sam koniec.

Studio Sante na pierwszy rzut oka wydawało mi się małe, jakie było moje zdziwienie jak odkrywałam co rusz coraz więcej pomieszczeń, w których znajdowały się sauny, niewielkie baseny schładzające, strefy opalania, jacuzzi. A do tego czysto, bardzo miła obsługa i uśmiechnięcii klienci Studia.
Studio posiada też nowość - kapsuła floatingowa, której nie miałam w pakiecie tu do poczytania o kapsule

Jeśli chodzi o strefę saun mamy do wyboru:
1. SAUNĘ FIŃSKĄ
temperatura: ok. 90°C
wilgotność: ok. 10 %
po polaniu kamieni wodą – do 40 %
poziom biowitalności: 7500 Bv
poziom biowitalności basenów schładzających
wewnętrzny basen schładzający– 7400 Bv, zewnętrzny basen schładzający– 7300 tys. Bv

Mimo, że tu nie wolno przebywać więcej niż 15 minut, temperatura prawie 90 stopni mnie przeraziła i nie weszłam. Pobyt w tej saunie głęboko oczyszcza i odżywia skórę. Przywraca cerze witalność i blask. Łagodzi trądzik i inne niedoskonałości. Wygładza zmarszczki. Oczyszcza organizm z toksyn i produktów przemiany materii. Przyśpiesza metabolizm, wspomagając odchudzanie i na trwałe redukuje cellulit. . Zmniejsza bolesność i napięcie mięśni. Reguluje ciśnienie krwi, poprawia krążenie i zwiększa wydolność organizmu. Likwiduje zmęczenie i znużenie. Sprawia, że doskonale śpimy, a rano budzimy się wypoczęci i pełni energii! Hartuje, poprawia samopoczucie i witalność organizmu. Sauna fińska to energia dla ciała i odprężenie dla umysłu! 

2. SAUNĘ JAPOŃSKĄ GANBANYOKU

temperatura płyty i pomieszczenia: ok. 45°C
wilgotność: 50-60%
zalecany czas przebywania: 45-60 minut
poziom biowitalności: 7600 Bv

W tej saunie należy się położyć na kamiennych płytach z krzemionki wulkanicznej. Ganbanyoku odmładza i redukuje stres. Odpręża i wycisza umysł. Oczyszcza organizm z toksyn i metali ciężkich, niezastąpione w procesach odchudzania. Podczas 60-cio minutowej sesji można stracić nawet do 1200 kalorii i zredukować cellulit.Odpowiada to przebiegnięciu 8-12 km lub półgodzinnemu wiosłowaniu. Pod wpływem promieniowania FIR tłuszcz rozpuszcza się w wodzie – wraz z potem wydalane są tłuszcze, toksyny i metale ciężkie. To także skuteczna terapia anty‑aging! Ciepło i promieniowanie FIR relaksują, wpływają na lepszy sen oraz oczyszczają organizm na poziomie komórkowym. Intensywniej pracują kapilary, odprowadzające z komórek produkty przemiany materii. Wraz z potem usuwane są martwe komórki naskórka, skóra pozostaje nieskazitelnie czysta, błyszcząca i gładka. Ganbanyoku pobudza fibroblasty skóry, przez co wspomaga leczenie trądziku, egzemy i łuszczycy, przyśpiesza gojenie i wygładzanie blizn. Poprawia elastyczność, jędrność i koloryt skóry. Wydalany podczas seansu tzw. pot perłowy oraz duże ilości sebum tworzą płaszcz hydrolipidowy, działający jak odżywczy balsam o działaniu przeciwstarzeniowym. Skóra staje się miękka i elastyczna, a włosy gładkie i jedwabiste.
Sesja Ganbanyoku to czas głębokiego relaksu. Jony ujemne emitowane przez płyty krzemionkowe poprawiają kondycję psychofizyczną, polepszają nastrój, redukują negatywne emocje – lęk, niepokój i smutek, niwelują skutki stresu. Likwidują zaburzenia rytmu snu i poprawiają odporność psychiczną. Redukują objawy napięcia, takie jak migrena, nudności, biegunka, drżenie, zawroty głowy. Ganbanyoku to najbardziej naturalna terapia o działaniu antydepresyjnym i antystresowym. 
Co jeszcze? seans w saunie to większa witalność i  odporność.
Wow! pięknie to wszystko brzmi! Niestety wytrzymałam tylko ok. 15 minut, było naprawdę gorąco, czułam lejący się pot, ale też (na szczęście tylko w tym miejscu) lekki smrodek starych skarpetek. I pewnie tylko dlatego mój pobyt trwał tak krótko.

3. BIOSAUNĘ Z AROMATERAPIĄ

temperatura: ok. 50-60°C
wilgotność: 50-60 proc.
czas przebywania: 10-15 minut

Tu temperatura była dużo wyższa, pociłam się o wiele bardziej ale za to krótszy czas przebywania i piękny zapach. To rodzaj sauny suchej wyłożona drewnem z kanadyjskiego świerku, szczególnie polecana dla kobiet! Wspomaga odchudzanie i usuwanie toksyn z organizmu. Likwiduje zmęczenie. Wycisza umysł i poprawia nastrój. Wspomaga układ hormonalny – łagodzi zaburzenia miesiączkowania i dolegliwości klimakterium. Poprawia kondycję i elastyczność skóry. Łagodzi objawy trądziku i podrażnienia. Naturalnie poprawia nawilżenie i wygląd skóry wrażliwej. Redukuje bóle i napięcia mięśni. Poprawia pracę układu oddechowego. Wzmacnia odporność. 


4. ŁAŻNIĘ PAROWĄ Z WODĄ OŻYWIONĄ

temperatura: 40-44°C
wilgotność: 100 %
poziom biowitalności: 7900 Bv


Tu nie dotarłam, było non stop zajęte. A zalecany czas to tylko 25 minut no i temperatura do zniesienia, trudno może następnym razem. Pobyt w łaźni oczyszcza, nawilża i wygładza skórę. Ujędrnia i uelastycznia cerę. Redukuje objawy trądziku, podrażnienia i objawy alergii. Jest szczególnie polecana na suchą skórę. Ma działanie odmładzające i upiększające. Usuwa z organizmu toksyny, produkty przemiany materii i kwas mlekowy. Stymuluje metabolizm, przez co znakomicie przyśpiesza odchudzanie. Łagodzi bóle i napięcie mięśni. Poprawia krążenie, natlenienie i nawodnienie organizmu. Inhaluje i oczyszcza drogi oddechowe. Odpręża i relaksuje. Zapewnia lepszy – spokojny i głęboki – sen. Wspomaga także detoksykację organizmu. Para z Wody Ożywionej ma dobroczynny wpływ na cały organizm. Jej efektem jest silne nawodnienie skóry, przyśpieszenie metabolizmu i oczyszczenie z toksyn komórek skóry, co daje widoczny efekt w postaci większej elastyczności, jędrności i nawilżenia. Woda Ożywiona redukuje niedoskonałości cery, łagodzi podrażnienia i objawy zmęczenia skóry wywołane stresem, zanieczyszczeniami środowiska, przemęczeniem. Dzięki niej kosmetyki znacznie lepiej się wchłaniają, a ich działanie jest bardziej efektywne. Łaźnia z parą z Wody Ożywionej to wspaniała propozycja dla osób, które wolą łagodniejsze warunki saunowania, a pragną uzyskać jedwabiście gładką skórę, spokojny umysł i zrelaksowane ciało.

5. GROTĘ SOLNĄ
temperatura: ok. 25°C
wilgotność: ok. 25 %
poziom biowitalności: 7200 Bv

Podobno 45 minut przebywania w grocie solnej to tak jakbyśmy byli 3 dni nad morzem. Ściany w grocie wyłożone są płytkami z soli himalajskiej, najczystszej i najbogatszej w biopierwiastki soli na Ziemi, podłogę wysypano gruboziarnistą solą kłodawską. Podczas odpoczynku w grocie solnej organizm przyswaja pierwiastki takie jak: jod, wapń, magnez, potas, sód i chlorki, żelazo, miedź, selen, brom, krzem, mające dobroczynny wpływ na pracę tarczycy, serca i układów: krążenia i nerwowego.

Seans w grocie solnej ma działanie przeciwstarzeniowe. Wygładza zmarszczki i poprawia stan cery. Opóźnia procesy starzenia się skóry, poprawia jej elastyczność i jędrność. Pomaga na trądzik, wypryski, alergie, suchą skórę i inne kłopoty z cerą. Przyśpiesza także spalanie tłuszczu, przez co ułatwia odchudzanie. Skutecznie redukuje stres i jego skutki. Daje uczucie świeżości i odprężenia. Poprawia pracę tarczycy, mającej wpływ na samopoczucie, wagę ciała i funkcjonowanie wielu narządów. Podnosi poziom koncentracji. Stymuluje układ odpornościowy.  Relaksacyjna muzyka stymuluje mózg do wytwarzania fal alfa, które dają uczucie relaksu, odprężenia i spokoju. Terapia solna jest całkowicie naturalna i nieinwazyjna, odpowiednia dla osób w każdym wieku!

6. ZŁOTĄ KOMNATĘ GOLDARIUM
temperatura: ok. 32°C
wilgotność: ok. 25%
poziom biowitalności: 9800 Bv


Goldarium to jedyna w Polsce i Europie wypoczywalnia wyłożona 22‑karatowym złotem, to relaks nawiązujący do tradycji wellnessowej Bliskiego Wschodu. Działa odmładzająco na skórę i rewitalizująco na cały organizm. Wygładza cerę i czynią ją piękniejszą, redukuje objawy trądziku i alergii. Ma działanie regenerujące – przyśpiesza procesy naprawcze w ciele, łagodzi napięcie mięśni, przynosi ulgę w bólu, redukuje skutki stresu. Poprawia samopoczucie, dodaje optymizmu i chęci do życia. Przeciwdziała nerwicy, depresji i stanom lękowym. Dodaje energii życiowej i podnosi poziom witalności organizmu. Poprawia koncentrację i zdolność kreatywnego myślenia. Wprowadza w stan głębokiego relaksu i odprężenia. 

Przechodząc do strefy basenów mamy do dyspozycji rekreacyjny basen z wodą ożywioną, jacuzzi krzemowe, jacuzzi z solą himalajską i magnezem.
Przed basenem rozmieszczone są 2 strefy bezpiecznego opalania( w każdej kilka leżaków, a nad nimi lampy emitujące światło):

1. Kolagenowa terapia świetlna
Kolagenowa terapia świetlna to odmładzający i upiększający zabieg kosmetyczny. Polega na naświetlaniu skóry łagodnymi falami czerwonego światła o długości fali 550‑700 nanometrów. Odbudowuje i wzmacnia strukturę kolagenu, odpowiedzialnego za jej dobrą kondycję i zdrowy, młody wygląd, oraz stymuluje komórki skóry do jego produkcji. Kolagenowa terapia świetlna daje trwały efekt liftingu skóry bez skalpela. Znacząco zwiększa nawilżenie, elastyczność i jędrność skóry. Skutecznie redukuje zmarszczki, cellulit i rozstępy. Zwiększa dotlenienie i nawilżenie skóry. Poprawia jej zdolność do samoregeneracji. Wygładza blizny, redukuje objawy trądziku, przyśpiesza gojenie ran. Wzmacnia skórę poprzez jej lepsze natlenienie, nawilżenie i detoksykację. Poprawia w sposób widoczny koloryt skóry. Skutecznie odmładza, dodaje cerze blasku i świeżości.

Niestety, żeby uzyskać takie efekky należy korzystać z niej przez ok. 1,5-2 miesiące. W pierwszym miesiącu wskazane są zabiegi co 2 dni (12-15 naświetlań), w drugim – 1 lub 2 zabiegi tygodniowo. Zalecany czas jednego zabiegu to 10-15 minut, można go stopniowo wydłużać do ok. 20 minut.

2. Słoneczna Łąka


Opalanie na Słonecznej łące jest bezpieczne dla skóry w odróżnieniu od opalania w zwykłym solarium, które wysusza skórę, przyśpiesza procesy starzenia i może powodować nowotwory skóry. W Studio Sante zastosowano innowacyjne rozwiązanie – wysokociśnieniowe lampy wyposażone w diamentowe szkło skutecznie chroniące przed szkodliwymi promieniami UV, pozwalające na dużo łagodniejsze, przyjemniejsze i zdrowsze opalanie.  Pozatym 20 minut wystarczy, aby organizm wyprodukował dzienną niezbędną dawkę witaminy D3. To właśnie ona reguluje odnowę biologiczną naskórka, stymuluje powstawanie nowych komórek skóry, poprawia gojenie ran i wyprysków, zmniejsza stany zapalane skóry. Łagodzi objawy trądziku i łuszczycy. Poprawia także stan włosów i paznokci. Witamina D3 polepsza pracę tarczycy i przyśpiesza spalanie tłuszczów, przez co wspomaga odchudzanie! 

Pobyt w jednym i drugim jacuzzi był niezwykle przyjemny, woda ciepła ok.37°C, a wypływające strumienie wody z dysz umieszczonych w jacuzzi masujące ciało działało odprężająco i kojąco.

JACUZZI KRZEMOWE 

Odmładza, wspomaga detoksykację, wzmacnia odporność. Kąpiel w jacuzzi krzemowym z Wodą Ożywiona w Studio Sante Uzdrowisku Miejskim działa regenerująco na skórę, likwiduje zwiotczenia, ujędrnia, koi i wygładza. Doskonale oczyszcza i poprawia stan skóry. Stymuluje procesy detoksykacji organizmu, wspomaga usuwanie toksyn i produktów przemiany materii. Odżywia, nawilża i regeneruje. Krzem w połączeniu z Wodą Ożywioną ma kompleksowe działanie anty-aging! Skutecznie redukuje zmarszczki i kurze łapki, ponieważ regeneruje włókna kolagenowe i elastylowe. Zapobiega łamaniu się paznokci oraz wypadaniu włosów. Stymuluje odchudzanie i redukcję cellulitu. Ma silne działanie bakteriobójcze i wirusobójcze – potrafi unieszkodliwić nawet wirusa grypy. Likwiduje bezsenność i zmęczenie, poprawia nastrój, łagodzi stany depresyjne. Podwyższa witalność, dodaje energii. Krzem wzmacnia także odporność, regeneruje stawy, chrząstki i kości, łagodzi ból i dolegliwości związane ze zwyrodnieniem stawów, wspomaga rehabilitację po urazach. Nie bez przyczyny krzem jest nazywany pierwiastkiem zdrowia! 

JACUZZI Z SOLĄ HIMALAJSKĄ I MAGNEZEM

Redukuje drobne zmarszczki i zwiotczenia, zmniejsza niedoskonałości cery. Zmniejsza rozstępy i cellulit, przyśpiesza przemianę materii, wspomagając odchudzanie. Ciepła kąpiel w połączeniu z hydromasażem regeneruje i podwyższa witalność organizmu. Poziom biowitalności Wody Ożywionej w jacuzzi z solą himalajską i magnezem wynosi aż 9200 Bv (jednostek Bovisa) – ta woda odmładza, oczyszcza organizm z negatywnych wibracji oraz dodaje energii. Rozluźnia napięte mięśnie, odpręża i relaksuje ciało i umysł. Dzięki dodatkowi soli EPSOM (siarczan magnezu) fenomenalnie poprawia urodę i stan zdrowia. Siarka zapewnia lśniące włosy, jędrną i elastyczną skórę, mocne paznokcie. Magnez to pierwiastek życia. Potrzebuje go całe ciało i każda pojedyncza komórka. Podwyższa odporność na stres, zmniejsza zmęczenie, poprawia jakość snu, zapobiega skurczom mięśni. Solanka znakomicie regeneruje i leczy aparat ruchu, pomaga na stany zapalne, reumatoidalne, zwyrodnienia stawów, jest niezastąpiona w terapii bólów kręgosłupa i rehabilitacji po urazach. Ma zbawienny wpływ na drogi oddechowe – nad powierzchnią wody powstaje mikroklimat jak w jaskiniach solnych – ma działanie przeciwalergiczne i przeciwzapalne.

Kończąc swój pobyt w Studio można zjeść zdrowe i smaczne posiłki w BISTRO SANTE, które znajduje się przy samym wejściu/wyjściu z Uzdrowiska.

Uff skończyłam, wiem długi post, starałam się naprawdę po krótce opowiedzieć jakie zalety i wpływ na nasze zdrowie ma  przebywanie w poszczególnych saunach.
Kto był w Studio Sante, jak Wasze wrażenia? A jeśli nie byłyście to polecam, ja spędziłam cudowny dzień w Uzdrowisku i na pewno tam jeszcze wrócę!

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Matujący puder sypki INNISFREE

Mineralny, sypki, a do tego matujący puder, który kontroluje nadmierne wydzielanie sebum już od dawna zbiera zachwyty w sieci. Dla mnie, a raczej dla mojej mieszanej cery, bardziej w kierunku tłustej i niestety w ciągu dnia świecącej się ten koreański produkt to jednak nowość. Poleciła mi go i przywiozła Madzia, prowadząca blog Kociamber w podróży, która obecnie mieszka w Korei, obcuje na co dzień z kosmetykami azjatyckimi, więc dużo o nich wie.
Magda dziękuję, to był strzał w dziesiątkę, tego mi było trzeba!


Zawarty w pudrze ekstrakt z mięty normalizuje pracę gruczołów łojowych skóry. Mikrodrobinki pudru zostały wzbogacone o kompleks, który redukuje nadmiar wydzielania sebum i tym samym minimalizuje świecenie się skóry.
Puder nie narusza gospodarki wodno - tłuszczowej, nie przesusza skóry i jej nie obciąża. Idealne wykończenie makijażu w newralgicznej strefie T.
Nie zawiera parabenów, talku, sztucznych barwników i składników pochodzenia zwierzęcego.
Dostępny również w wersji pact.

Puder umieszczony w małym, plastikowym pudełeczku, w środku znajduje się gąbeczka, a puder wydobywa się przez dziurki. Jego zawartość to tylko 5 g, ale wierzcie mi starcza na długo. Mamy 24 msc na zużycie, więc nie musimy się martwić, że zaraz się przeterminuje. Jego niewielkie opakowanie sprawia, że zawsze można go ze sobą zabrać i ewentualnie poprawić makijaż w ciągu dnia.
Teraz działanie, a muszę powiedzieć, że mnie zaskoczyło i jestem z niego bardzo zadowolona. Puder nanoszę gąbką po nałożeniu fluidu i pudru sypkiego, przykładam tylko na strefę T kilka razy właściwie wgniatając gąbką w skórę. Puder jest biały, ale nie bieli, nie zostawia białych plam, jego biały jak mąka kolor jest niewidoczny, fajnie wtapia się w skórę, stanowi piękne wykończenie makijażu. Absolutnie nie zapycha, pięknie pachnie miętą, dając uczucie świeżości.
No i najważniejsze: tak wchłania nadmiar sebum i matowi cerę na klka dobrych godzin. Mogę spokojnie pracować i robić inne rzeczy, nie myśląc czy już po zrobionym godzinę temu makjażu nie swiecę się jak choinka. 
Jeśli macie podobną do mnie błyszczącą się cerę szczególnie w strefie T to naprawdę polecam!

Puder kupimy na stronie Koreański sekret w cenie 44,90 zł, Pretty Asia tu już drogo, bo 69,99 zł, zostaje jeszcze allegro, ebay, AliExpresss.

Skład: SILICA, CORN STARCH MODIF.IED, DIMETHICONE/VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, MICA, METHICONE


niedziela, 2 kwietnia 2017

Płatki pod oczy PETITFEE GOLD EGF


Kiedy tylko usłyszałam o składniku EGF i płatkach pod oczy, które go zawierają, zapragnęłam je mieć. Niestety dostępne są tylko u Azjatyckiego Cukru, która prowadzi sprzedaż kosmetyków azjatyckich w swoim sklepie Azjatycki Bazar. Tam cena płatków to 135 zł, dużo i nie dużo, długo się wahałam, w końcu kupiłam je na Alliexpress za ok. 60 zł

Co to takiego ten EGF? EGF to nabłonkowy czynnik wzrostu,  (z ang. Epidermal Growth Factor) jest polipeptydem zawierającym 53 rodzaje aminokwasów naturalnie znajdujących się w ludzkim organizmie. EGF przenika przez górne warstwy naskórka aż do głębokich partii skóry właściwej, gdzie skutecznie przyspiesza proliferację (podział) komórek naskórka. Działanie EGF polega więc na stymulacji  fibroblastów do zwiększonej produkcji kolagenu oraz zwiększa tempo produkcji komórek naskórka. W efekcie skóra pod oczami staje się bardziej elastyczna, lepiej nawilżona oraz polepsza się jej kolor.

W okrągłym pudełeczku znajduje się 60 hydrożelowych płatków pod oczy ( 30 par) oraz 30 okrągłych płatków właściwie nie wiem do czego, a raczej do jakiego miejsca na twarzy służące. Te okrągłe zostawilam na póżniej, gdy wykończyłam wszystkie płatki i nakładałam je po prostu pod oczy lub w miejscu, gdzie tworzy się lwia zmarszczka. Płatki musimy niestety szybko wykorzystać, bo w ciągu 2 miesięcy. Wynika z tego, że powinnyśmy je nakładać co drugi dzień. Płatki znajdują się w specjalnym płynie, więc nie ma obawy, że wyschną. Dołączona jest plastikowa łyżeczka, aby było higieniczniej i prościej wyjmować płatek z pudełka. 
Tak więc nakładałam płateczki pod oczy, starałam się co drugi dzień, no czasami trzeci i trzymałam pół godziny. Płatki świetnie przylegają na skórze pod oczami, nie zsuwają się, można w tym czasie wykonywać różne rzeczy. Nie odczuwałam pieczenia, ściągania, szczypania, tylko fajne, delikatne chłodzenie. Po pół godziny zdejmowałam i wyrzucałam.

Po każdym takim zabiegu skóra pod oczami faktycznie była rozjaśniona, wygładzona, napięta, no może ciut pogrubiona, ale uwaga sam płatek nie nawilża skóry. Żeby osiągnąć efekt dobrego nawilżenia po zdjęciu płatka konieczne jest wklepanie kremu pod oczy. Wtedy taki duet daje faktycznie zapewnienie producenta o nawilżeniu. Sam płatek niestety nie, opinie dziewczyn, które używały tych płatków były podobne do moich. Więc płatki i dobry krem pod oczy da nam świetne rezultaty, jeśli oczywiście chodzi o nawilżenie.
Płatki Petitfee Gold raczej nie poradzą sobie z całkowitym zanikiem zmarszczek, ale skóra pod oczami dzięki nimi wygląda na młodszą, świeżą i zrelaksowaną. 
Nie mam cieni pod oczami, więc w tej kwestii nie wypowiem się, ale z tego co czytałam - działa!
Ciekawa jestem, czy ich używałyście i jakie macie o nich zdanie?

środa, 22 lutego 2017

SKIN 79 PORE DESIGNING Maseczka minimalizująca pory -pożegnanie

Nawet nie przypuszczałam, że tak ciężko przeżyję rozstanie z kosmetykiem, którego firma wycofuje na stałe ze swojej sprzedaży. Podobno taka jest polityka niektórych marek koreańskich, wycofują swoje perełki, aby zastąpić je innymi (mam nadzieję) podobnymi, może lepszymi produktami. A poza tym Koreanki nie przywiązują się nigdy do kosmetyków...no tak łatwo mówić, ale ta maska była taka fajna! Na szczęście zdążyłam kupić drugie opakowanie.
Maseczka minimalizująca pory koreańskiej marki SKIN79 niezwykle wydajna, na początku miałam wrażenie, że zamiast jej ubywać, to ona rośnie. Przy otwarciu bulgocze, syczy, unosi się niczym drożdze, prawdziwa orientalna magia :) Posiada piękny, świeży, kwiatowy zapach.
Zamknięta w plastikowym słoiczku o pojemności 100 g, w kartoniku znajduje się łyżeczka do nabierania maseczki.
Pore Designing Minimizing Mask działa ściągajaco, reguluje wydzielanie sebum, złuszcza martwe komórki naskórka, oczyszcza zatkane pory.
Zawiera kwas węglowy, który pomaga w rewitalizacji skóry. Zawarte w masce ekstrakty roślinne m.in. ekstrakt z kwiatów hibiskusa, ekstrakt z liści i kory wierzby białej, ekstrakt z kory afrykańskiego drzewa Enantia Chlorantha, wyciąg z kwiatów białego lotosu, ekstrakt z cynamonu, ekstrakt z czepoty gambirowej, ekstrakt z kwiatów kamelii japońskiej i inne wspomagają naturalną regenerację skóry.
Opatentowany składnik 5A-Avocuta oraz wyciąg z kwiatów rumianku sprawia, że skóra jest miękka, a wydzielanie nadmiaru sebum ograniczone.
Maskę używam dwa razy w tygodniu, czasami trzy. Nakładam na czystą skórę i pozostawiam na ok. 15 minut. Maska szybko zasycha, ale nie ściąga skóry i nie piecze. Zmywa się ją również szybko, wystarczy przemyć twarz kilka razy pod wodą. 
I teraz najważniejsze co widzimy w lustrze po zmyciu i wysuszeniu? Pięknie oczyszczoną, niesamowicie rozjaśnioną, miękką i wygładzoną buźkę. Tak dobrze oczyszczoną skórę na twarzy moglibyśmy uzyskać po dokładnym peelingu, maseczce i nie wiadomo jakich jeszcze innych zabiegach. A tu mamy jedną maskę i takie same efekty. Przy regularnym stosowaniu mogę także stwierdzić zmniejszenie sebum na mojej świecącej skórze, brak wyskakujących niespodzianek, mniej widoczne pory. Maseczka to ideał dla mojej mieszanej, świecącej się cery, będzie mi jej brakowało.

Maseczkę kupiłam w sklepie internetowym SKIN79 cena: 80 zł, w promocji można było kupić za  64,90 zł. Która z Was ją miała i też będzie tęskniła?

SKŁAD: Water, Kaolin, Bentonite, Zea Mays (Corn) Starch, Acrylates Copolymer,
Perfluorohexane, Sodium Hyaluronate, PVP, Alcohol Denat.,
Moroccan Lava Clay, Butyl Avocadate, Hibiscus Sabdariffa Flower
Extract, Salix Alba (Willow) Bark Extract,
Sanguisorba Officinalis Root Extract, Gaultheria Procumbens
(Wintergreen) Leaf Extract, Enantia Chlorantha Bark Extract, Nelumbo
Nucifera Flower Extract,
Pelargonium Graveolens Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel)
Leaf Water, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil,
Citrus Grandi (Grapefruit) Peel Oil, Beta-Glucan, PEG-60 Hydrogenated
Castor Oil, Cellulose Gum, Tromethamine, Butylene Glycol,
Perfluorodecalin, Pentafluoropropane, Titanium, Dioxide, Oleanolic
Acid, Sodium Bicarbonate, Potassium Alginate,
Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Caprylyl Glycol,
Ethylhexylglycerin, Fragrance

piątek, 20 stycznia 2017

Jak wybieliłam zęby paskami CREST

Niestety kolor moich zębów nie jest taki jaki bym chciała, mimo dbania o nie, używania past wybielających, wciąż nie są białe. Szczególnie nieładna barwa jest na mojej lewej trójce, co widać na zdjęciach. Postanowiłam więc je wybielić i zakupiłam paski firmy CREST.
Kupiłam opakowanie składające się z 14 saszetek i wraz z córką zabrałyśmy się za testowanie. W każdej torebce są dwa paski: szerszy na górne zęby i mniejszy pasek na dolne. Paski najlepiej używać 1 raz dziennie, ja zakładałam wieczorem na 30 minut. Przed użyciem pasków nie wolno myć zębów. Paski nakładamy stroną z żelem na przód zębów, należy zrównać je z linią dziąseł i lekko przycisnąć.Po pół godzinie zdejmujemy paski, wypłukujemy pozostałości żelu. By uniknąć podrażnienia szkliwa nie myjemy zębów po ściągnięciu pasków.
Trzymanie pasków na zębach na początku było trochę uciążliwe, leciała mi ślina, co jakiś czas musiałam poprawiać paski i dociskać je do zębów. Najlepiej chyba wtedy leżeć i nie mówić, ale no cóż nie każdy ma na to czas. Były momenty, kiedy podczas ich noszenia na zębach odczuwałam niewielką wrażliwość i minimalny ból zębów. Paski używałam co drugi dzień, po kilku dniach i zużyciach chyba 3 saszetek były takie momenty w ciągu dnia, że nagle przez krótki czas bolały mnie zęby. Ale nie zrażało mnie to i dzielnie wykorzystałam wszystkie 7 saszetek. To,że paski Crest Whitestrips Supreme są najmocniejszymi dostępnymi na rynku paskami wybielającymi do zębów, bo zawierają nadtlenek wodoru o stężeniu 14 % odczułam na swoich palcach, które przy zakładaniu szczypały i powstawał na nich biały nalot. 
Zmiana koloru zębów na jaśniejszy zaczęła być widoczna po 4 zabiegach.
A poniżej na zdjęciu efekt po wszystkich 7 zabiegach. Wiem, nie jest to jeszcze uśmiech "hollywoodzki", ale porównując do zdjęcia przed ( patrząc teraz na zdjęcie moich zębów kiedyś jestem nieco przerażona!) jestem zadowolona z zabiegu. Widać jeszcze brzydkie żółte plamy w szczelinach zębów ( na szczęście nie widoczne z odległości), to też dla mnie uwaga, aby następnym razem mocniej i częściej je dociskać.
Minął miesiąc od wybielania paskami i jak na razie kolor na zębach jest taki sam, pilnuję się, żeby pić kawę i ewentualnie czerwone wino prze słomkę, nie paliłam i nie palę, planuję też skaling zębów, który mam nadzieję także wpłynie na bielszą ich barwę.
Co do mojej córki, efekt był mniej widoczny, ale ona ma piękne, białe zęby z natury, więc paski spowodowały tylko tyle, że zęby są jeszcze bielsze. 

Osobiście polecam paski CREST, sama też za jakiś czas powtórzę wybielanie zębów właśnie nimi. 
Zarówno tydzień przed zabiegiem jak i w trakcie,a także kilka dni po kuracji używałam pasty ELMEX Sensitive Professional dla zębów nadwrażliwych.

Paski CREST kupimy na allegro, ale ja bojąc się, że trafię na podróbki dokonałam zakupu na  stronie paski-crest.pl Cena za 14 saszetek, czyli 28 pasków: 203,98 zł, mniejsza ilość tj. 7 saszetek wynosi 104,98 zł.
Czym wybielacie zęby, może macie swoje sprawdzone metody?

piątek, 6 stycznia 2017

NIVEA zestaw kosmetyków

Już jakiś czas temu otrzymałam paczuszkę z produktami Nivea, wszystkie wypróbowałam i pora, aby je opisać. Wszystkie kosmetyki marki NIVEA są znane, niedrogie, łatwo dostępne i całkiem miłe dla ciała. Pewnie wszyscy też się zgodzicie, że mają charakterystyczny zapach, obojętnie czy to będzie mleczko do ciała, krem do twarzy czy dezodorant. 


JEDWABISTY MUS DO MYCIA CIAŁA POD PRYSZNIC 

O piankach pod prysznic pisałam tu klik. Ten z ekstraktem z jedwabiu oraz esencją pielęgnujących olejków i pantenolem sprawdza się świetnie zarówno do oczyszczania jak i do pielęgnacji ciała. Świeży zapach, wydajność, fajna aplikacja w formie pianki i nawilżenie ciała sprawia, że naprawdę warto go wypróbować!
Pojemność: 200 ml, cena: 13,99 zł

Protect & Care, antyperspirant w sprayu dla kobiet

Antyperspirant posiada świeży, przyjemny zapach, który niestety po jakimś czasie u mnie zanikał. Ogranicza potliwość, ale też nie na długo. Wydajny cena też całkiem przyzwoita, ale jakoś nie powalił mnie na kolana.
Pojemność: 250 ml, cena: 13,99 zł

MLECZKO DO CIAŁA ODŻYWCZE


Za to z tego mleczka byłam bardzo zadowolona. Mleczko z bogatą, kremową formułą  Hydra IQ intensywnie odżywia, szczegónie bardzo suchą skórę.A dzięki zawartości olejku migdałowego zmiękcza ją. Miły, delikatny zapach, który da się wyczuć długo po zastosowaniu, wydajne, szybko wchłania się w skórę i pozostawia ją nawilżoną, gładką i przyjemną w dotyku. 
Pojemność: 250 ml, cena: 19,99 zł.

PIELĘGNUJĄCY PŁYN MICELARNY

Całkiem fajny płyn, chociaż do Garniera i Biodermy daleko jednak mu. Dobrze usuwa makijaż i skutecznie oczyszcza skórę z makijażu, nie drażni oczu i powiek, Bardzo wydajny, wielka butla 400 ml starcza na długo. Nie pozostawia skóry suchej ani ściągniętej. 
Pojemność: 400 ml, cena: 19,99 zł

KREM NIVEA UNIWERSALNY

Kremy NIVEA w niebieskim opakowaniu chyba wszystkim są znane. Mnie przypominają dzieciństwo, zawsze stał u nas taki kremik w łazience, moja mama zmywała nim makijaż oczu, smarowała twarz, ręce i ja też często z niego korzystałam.
Krem o wszechstronnym działaniu, tak naprawdę do wszystkiego, gęsta konsystencja, charakterystyczny zapach, ogromna wydajność - krem najbardziej uniwersalny i znany na świecie.
W ofercie mamy kremy o różnej pojemności - są i te małe 30 ml (za 3,59 zł) 75 ml (cena 4,79 zł), są też większe 150ml (cena 5,49 zł), 250 ml (za 14,99 zł), 400 ml (cena 19,99 zł).

LEKKI KREM ODŻYWCZY CARE


Lekki krem odżywczy do każdego typu cery, odżywia, nawilża, dość szybko wchłania się i ładnie pachnie. Oddałam córce, bo dla mnie faktycznie za lekki. Ona jest zadowolona.
Pojemność: 50 ml, cena: 9,49 zł

W paczce był także krem dla mężczyzn, który oddałam rzecz jasna mężczyżnie, balsam do ust, którego używam regularnie i granatowe, eleganckie rękawiczki.

niedziela, 1 stycznia 2017

Peeling do ciała Organiczny Bambus i Morska Sól ORGANIC SHOP

Miałam już peeling do ciała tej firmy, był to delikatny scrub z glinką błękitną (pisałam o nim tu). Tym razem trafiłam na mocny zdzierak z drobinkami soli morskiej i zawartością bambusa.

Peeling do ciała rosyjskiej marki ORGANIC SHOP na bazie organicznego ekstraktu bambusa i morskiej soli, sprawia, że poczujemy niezwykłą świeżość, a ciało odzyska miękkość i elastyczność.Orzeźwiający zapach tropikalnej dżungli doda energii i zapewni pozytywny nastrój na cały dzień.
Produkty tej marki produkowane są w sposób prosty i naturalny, zawierają naturalne składniki, pozbawione są SLS, parabenów, silikonów i konserwantów.
I taki też jest ten peeling, zapakowany w plastikowe, zwykłe opakowanie i zawierający wszystkie dostępne informacje w formie naklejek.

Składnikami aktywnymi są: 
Ekstrakt z bambusa, który działa korzystnie na włosy (zawartość krzemionki  odbudowuje i uelastycznia kruche, słabe włosy), na skórę (wykazuje silne działanie antyoksydacyjne, absorbuje dużą część promieniowania UV, stymuluje produkcję kolagenu) oraz na skórę (dzięki flawonoidom łagodzi problemy skóry naczyniowej, wzmacnia naczynia krwionośne, poprawia krążenie krwi).

Morska sól ma działanie przeciwzapalne, ujędrniające i wygładzające, tonizuje i zwilża skórę. Ma pozytywny wpływ na przemianę materii, wygładza nierówności, oczyszcza i poprawia krążenie. Zawiera cenne dla skóry mikro i makro elementy - chrom, wapń, selen, potas, fosfor, żelazo, magnez.
Pelling posiada świeży, orzeżwiąjący zapach tropikalnych owoców. Niezły z niego zdzierak, drobinki soli morskiej są dość duże, zanim dojdzie do ich rozpuszczenia trochę to trwa i w ten sposób możemy porządnie złuścić naszą skórę. Rozpadające się drobinki soli zamieniają się w pianę. Nasza skóra po wytarciu jest miękka, wygładzona, chociaż peeling nie pozostawia tłustej warstwy ani powłoki. Zawsze po tym zabiegu mam wrażenie, że moja skóra jest dobrze oczyszczona, odżywiona i zrelaksowana. 
Skoda tylko, że świeży zapach nie utrzymuje się długo na skórze.
Peeling dość wydajny, tani, łatwo dostępny w sklepach internetowych. 
Mamy ponad 20 rodzaji peelingów do ciała tej marki, jeśli nie ten, to wybierzcie sobie inny, przetestujcie i cieszcie się mięciutką i wypielęgnowaną skórą po ich użyciu.
Pojemność peelingu: 250 ml, 12 msc na zużycie.
Ceny wahają się w przedziale od 7 zł wzwyż. Osobiście polecam stronę kosmetolog Pani Ani Jurgielaniec kosmetologonline.pl 

Skład: Organic Bambusa Vulgaris Extract, Maris Sal, Organic Butyrospermum Parkii (Organic Shea Butter), Cocamidopropyl Betaine, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Chlorophyll, Parfum.