EVELINE maseczka oczyszczająco-wygładzająca Zielona glinka

Uwielbiam wszelkie maseczki z glinkami, tą z Eveline oczyszczająco-wygładzającą polubiłam od pierwszego użycia. Spora zawartość, tania, przyjemna w nakładaniu i zmywaniu, a do tego pozostawiająca skórę mieciutką i oczyszczoną sprawia, że warto się w nią zaopatrzyć.


Oczyszczająco-wygładzająca maseczka z zieloną glinką z serii FaceMed+ to zaawansowany preparat do pielęgnacji twarzy, opracowany w ścisłej współpracy z dermatologiem. Polecany do cery normalnej, mieszanej i tłustej, w szczególności narażonej na: widoczne niedoskonałości i rozszerzone pory oraz nadprodukcję sebum i błyszczenie w strefie T.
Starannie opracowana formuła maseczki została wzbogacona o zieloną glinkę-najsilniej działającą ze wszystkich glinek. Jest to naturalny składnik bogaty w aż 20 odżywczych soli mineralnych. Znany jest ze swojego spektakularnego działania oczyszczającego i regulującego. Skutecznie zamyka rozszerzone pory, zapobiega tworzeniu się zaskórników, normalizuje skórę i wyraźnie poprawia jej strukturę. Bogaty w antyoksydanty ekstrakt z zielonej herbaty działa tonizująco i regenerująco oraz hamuje rozwój stanów zapalnych.
Producent obiecuje, że po po 3 tygodniach regularnego stosowania pory są widocznie zwężone, koloryt skóry ujednolocony-93%, a produkcja sebum jest ograniczona, błyszczenie wyraźnie zmniejszone-90%.
Czy tak faktycznie jest, czy działa?
Maseczka ma piękny zielonkawo-seledynowy kolor i cudownie świeży oraz orzeżwiający zapach, konsystencja bardziej kremowa. Umieszczona w szklanym słoiczku, zapakowana w ciekawy dla oka kartonik. Nakładam ją na oczyszczoną skórę twarzy pędzelkiem, który mi został po zestawie Glam Glow i pozostawiam na skórze ok. 10 minut. Przez pierwsze kilka minut i podczas nakładania niestety trochę szczypie mnie w oczy, być może to zawartość zielonej herbaty, a może ten intensywny zapach. Trudno już się przyzwyczaiłam. Po kilku minutach maseczka zastyga, ale bez uczucia ściągania, szczypania, kolor jakby jaśnieje. Świetnie się zmywa, można to zrobić wacikiem moczonym w wodzie albo rękoma jak przy zmywaniu twarzy.
Po wysuszeniu skóra na twarzy jest zmatowiona, rozjaśniona i niezwykle wygładzona, dotykając czujemy cudowną gładkość, jakby była pokryta niewidzialną warstwą. Nie pozostawia twarzy czerwonej, jak to czasem bywa przy nakładaniu glinek.
Staram się jej używać 2-3 x w tygodniu. Po kilku aplikacjach stwierdzam niestety brak wpływu na nadprodukcję sebum, u mnie twarz świeci się tak samo. Ale plus za świetne oczyszczenie, brak pojawiających się wyprysków, wyrównanie struktury i naprawdę jedwabistą miekkość. Bardzo przyjemna maseczka, polecam!

Pojemność: 50 ml, dostępność np, w Rossmannie, cena: 21,99 zł, czas na zużycie od otwarcia: 6 msc.

Składniki: Aqua (Water), Kaolin, Magnesium Aluminum Silicate, Propylene Glycol, Persea Gratissima Oil, Glyceryl Stearates, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Illite, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Polysorbate 20, Camellia Sinensis Leaf Extract, Olus Oil, Tocopherol, Glycerin, Polyacrylate Crosspolymer-6, Menthol, Parfum (Fragrance), Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantoin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Hexyl Cinnamal, CI 19140, CI 42090.

Popularne posty