Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami BANDI

Kremu z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami używałam naprzemiennie wraz z kremem kolagenowym, o którym już pisałam. Dlaczego naprzemiennie i jakie wrażenie na mnie wywarł o tym za chwilę. Wpierw parę słów od producenta:

Nawilżający krem o działaniu złuszczająco – biostymulującym. Odpowiedni do każdego typu  cery, również wrażliwej. Preparat delikatnie usuwa nagromadzone, martwe komórki warstwy rogowej, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory oraz ogranicza błyszczenie skóry. Wygładza zmarszczki, głęboko nawilża oraz intensyfikuje syntezę kolagenu, elastyny i glikozaminoglikanów. Wyraźnie zmniejsza objawy fotostarzenia skóry oraz przebarwienia pigmentacyjne. Zapewnia skórze gładkość, miękkość oraz świetlisty i wyrównany koloryt. Głównymi składnikami aktywnymi są: glukonolakton, kwas laktobionowy, kwas migdałowy.

Najlepsze efekty przynosi stosowanie kremów z kwasami przez minimum 3 miesiące dwa razy w roku.

  • delikatnie usuwa nagromadzone, martwe komórki warstwy rogowej
  • oczyszcza i zwęża rozszerzone pory oraz ogranicza błyszczenie skóry
  • łagodzi objawy aktywnego trądziku
  • głęboko i długotrwale nawilża

Krem umieszczony w opakowaniu z pompką, która świetnie dozuje odpowiednią ilość. Plus za to, że widać ile kremu nam jeszcze zostało. Niby niewielka pojemność 30 ml daje dość sporą wydajność. Krem barwy białej, konsystencja dość rzadka, zapach trochę chemiczny. Należy używać tylko na noc i pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej w dzień.
Krem fajnie rozprowadza się, szybko się wchłania co nie powoduje tłustości ani lepkości.
Krem naprawdę  przyjemny w używaniu, rozświetlił cerę, chociaż używałam w tym czasie emulsji z witaminą C tez marki BANDI, poprawił koloryt, nawilżył, ograniczył wydzielanie sebum. Wydaje mi się, że widać było również oczyszczenie cery.
No właśnie zastanawiam się czy to oczyszczenie powodowało występowanie niedoskonałości po kilkudniowej aplikacji kremu. Wkurzało mnie to ogromnie, przez kilka dni nic się nie działo, cera była uspokojona, a po 5-6 dniach pojawiały się syfki. I właśnie przez to odstawiałam krem i używałam krem kolagenowy. Krosty znikały, więc w ruch szedł znów krem z kwasami i po kilku dniach niespodzianka. Nie wiem czy tak działa na wszystkich ten krem czy tylko u mnie nie sprawdził się .Moja cera dość dobrze reaguje na kwasy, a tu taki klops! Zniesmaczona takim efektem nie używałam przez 3 miesiące tak jak zaleca producent. Raczej nie wrócę do tego kremu, chociaż tyle razy dawałam mu szansę.
Pojemność: 30 ml. cena: 35 zł, dostępność: sklep Bandi

Popularne posty