PLACENTA Mil Mil ampułki przeciw wypadaniu włosów

Nie wypadają mi włosy aż tak bardzo, myślę, że to co wypada to dzienna norma. Moim problemem oprócz suchych końcówek, zniszczonych przez suszenie i farbowanie jest zbyt mała ich ilość i bardzo powolny porost. Marzą mi się długie, gęste włosy...eh marzenia. Ampułki kupiłam za sprawą córki dla której wypadanie włosów to wielki problem, czego ona już nie stosowała...Postanowiła więc kupić je po przeczytaniu mnóstwa pozytywnych recenzji w internecie, a że nie są drogie kupiłam również ja. 
Nasze ampułki kupiłyśmy na allegro, cena z przesyłką coś ok. 34-35 zł, ale widziałam je także tu oraz tu.
 Ampułki włoskiej firmy Mil Mil zajmującej się od wielu lat tworzeniem profesjonalnych kosmetyków do włosów otrzymujemy w kartonowym pudełeczku, z boku  mamy podany skład, nie ma napisów w języku polskim.
W środku jest 12 ampułek w szklanych buteleczkach, każda po 6 ml. Nie ma problemu z otwarciem, ampułkę owijałam w ręcznik i po prostu przełamywałam. 

Działanie ampułek Placenty:
- wskazane w czasie wypadania włosów i po zabiegach chemicznych,
- regeneracja struktury włosów, ampułki nadają im objętość i połysk,
- działają wzmacniająco na włókna włosowe i ich cebulki - zapobiegają zbędnej utracie włosów,
- stymulują wzrost włókna włosa, rozbudzają uśpione cebulki,
- zalecane przy tzw. zakolach u mężczyzn,
- zwiększają objętość włosów delikatnych i cienkich.

Sposób użycia:
Włosy należy umyć łagodnym szamponem i dobrze spłukać. Poprzez nałożoną na ampułkę pipetę skropić skórę głowy preparatem. Następnie wykonać intensywny 10-cio minutowy masaż skóry głowy. Wmasowywać preparat kolistymi ruchami mocno przyciśniętych palców (jednakże nie przesuwając ich po skórze głowy). Naskórek powinien ulec zaczerwienieniu i wydzielać odczuwalne ciepło. Po zabiegu można nanieść na włosy inne preparaty i zakończyć zabiegi fryzjerskie. Przy braku zaczerwienienia skóry głowy w pierwszym tygodniu kuracji należy aplikować 3 ampułki tygodniowo, a następnie 2. Przy przewlekłych problemach z włosami po zakończeniu kuracji (12 ampułek) należy zastosować profilaktycznie 1  ampułkę tygodniowo. 
Moja opinia:
Zarówno ja jak i córka wcierałyśmy ampułki w skórę głowy przez pierwsze 2 tygodnie 3 x w tygodniu, potem 2 x w tygodniu. Kuracja trwała więc 5 tygodni. Po przełamaniu ampułki nabierałam płyn w pipetkę ( mamy takie w domu nawet nie pamiętam już skąd) i zakraplałam na skórę głowy starannie w każde miejsce , po czym masowałam. Starałam się, aby masaż trwał 10 minut, chociaż było to trudne, ręce i palce bolały, ale jakoś dawałam radę:) Zapach w sumie żaden, postać bardzo płynna, te 6 ml bardzo wydajne na całą głowę. Nie odczuwałam żadnego pieczenia ani swędzenia, jedynie przyjemne ciepło. Włosy myję rano, a wtedy nie mam czasu na dodatkowe wcierania i masaże, więc kurację przeprowadzałam wieczorem przed snem. Wcierałam, związywałam w gumkę i tak kładłam się spać.
Wpierw napiszę jakie są moje zauważalne efekty. Jak pisałam nie wypadały mi aż tak bardzo włosy, kilka dziennie uznane za normę, po ampułkach nie wypadają w ogóle, no powiedzmy zostaje na szczotce kilka ale te kilka to tyle co nic. Po 2 tygodniach pojawiło się mnóstwo nowych włosków jak to blogerki lubią mówić "baby hair", śmiesznie mi stały na głowie. Kolejna sprawa to szybszy porost, widzę to po odrostach. No i mam nadzieję, że dzięki pojawianiu się nowych włosków zwiększy się dzięki temu ich objętość. Tak jestem zadowolona z kuracji i pewnie kupię kolejne pudełeczko.
Co do mojej córki: wypadanie nie zmniejszyło się całkiem, wypadają, ale jakby trochę mniej. Również zauważyła pojawienie się mnóstwo nowych  baby hair, mniej się jej przetłuszczają i nabrały zdrowego, błyszczącego wyglądu. Teraz oddałam jej moją wygraną na blogu - ampułki firmy Nova Solution EXAGON, mam nadzieję, ze jej pomogą i powstrzymają całkiem wypadanie włosów.
SKŁAD ampułek:
aqua, glycerin,alcohol denat, propylene glycol, triethylene glycol,peg-40, hydrogenated castor oil, hydrolyzed placental protein, parfum,deceth-7, peg-26-buteth-26, hexyl cinnamal, butylphenyl methylpropional, linalool, benzyl salicylate, hydroxyisohexyl, 3- cyclohexene, carboxaldehyde, caprylyl glycol, phenoxyethanol. 
Na opakowaniu mamy informację, że produkt zawiera ekstrakt z placenty w stosunku 2:1 - 5 %
Placenta to nic innego jak wyciąg z łożyska tu akurat ludzkiego. Na początku był lekki niepokój, ale po chwili pomyślałam, że łożysko to przecież tylko odpad, od dawna wykorzystuje się go w kosmetyce, ba niektóre kobiety zażywają kapsułki z zasuszonego łożyska, aby wzmocnić organizm po porodzie, a niektóre piją sporządzony z nich koktajl. Znany nam kwas hialuronowy bardzo często jest pozyskiwany właśnie z łożyska, które jest bogate w liczne substancje odżywcze oraz witaminy. Więc jeśli nie jest to kosztem życia innego stworzenia to czemu nie...

A na koniec polecam obejrzeć filmik z masażem głowy i ciekawostkami o placencie: tu

Popularne posty