piątek, 20 stycznia 2017

Jak wybieliłam zęby paskami CREST

Niestety kolor moich zębów nie jest taki jaki bym chciała, mimo dbania o nie, używania past wybielających, wciąż nie są białe. Szczególnie nieładna barwa jest na mojej lewej trójce, co widać na zdjęciach. Postanowiłam więc je wybielić i zakupiłam paski firmy CREST.
Kupiłam opakowanie składające się z 14 saszetek i wraz z córką zabrałyśmy się za testowanie. W każdej torebce są dwa paski: szerszy na górne zęby i mniejszy pasek na dolne. Paski najlepiej używać 1 raz dziennie, ja zakładałam wieczorem na 30 minut. Przed użyciem pasków nie wolno myć zębów. Paski nakładamy stroną z żelem na przód zębów, należy zrównać je z linią dziąseł i lekko przycisnąć.Po pół godzinie zdejmujemy paski, wypłukujemy pozostałości żelu. By uniknąć podrażnienia szkliwa nie myjemy zębów po ściągnięciu pasków.
Trzymanie pasków na zębach na początku było trochę uciążliwe, leciała mi ślina, co jakiś czas musiałam poprawiać paski i dociskać je do zębów. Najlepiej chyba wtedy leżeć i nie mówić, ale no cóż nie każdy ma na to czas. Były momenty, kiedy podczas ich noszenia na zębach odczuwałam niewielką wrażliwość i minimalny ból zębów. Paski używałam co drugi dzień, po kilku dniach i zużyciach chyba 3 saszetek były takie momenty w ciągu dnia, że nagle przez krótki czas bolały mnie zęby. Ale nie zrażało mnie to i dzielnie wykorzystałam wszystkie 7 saszetek. To,że paski Crest Whitestrips Supreme są najmocniejszymi dostępnymi na rynku paskami wybielającymi do zębów, bo zawierają nadtlenek wodoru o stężeniu 14 % odczułam na swoich palcach, które przy zakładaniu szczypały i powstawał na nich biały nalot. 
Zmiana koloru zębów na jaśniejszy zaczęła być widoczna po 4 zabiegach.
A poniżej na zdjęciu efekt po wszystkich 7 zabiegach. Wiem, nie jest to jeszcze uśmiech "hollywoodzki", ale porównując do zdjęcia przed ( patrząc teraz na zdjęcie moich zębów kiedyś jestem nieco przerażona!) jestem zadowolona z zabiegu. Widać jeszcze brzydkie żółte plamy w szczelinach zębów ( na szczęście nie widoczne z odległości), to też dla mnie uwaga, aby następnym razem mocniej i częściej je dociskać.
Minął miesiąc od wybielania paskami i jak na razie kolor na zębach jest taki sam, pilnuję się, żeby pić kawę i ewentualnie czerwone wino prze słomkę, nie paliłam i nie palę, planuję też skaling zębów, który mam nadzieję także wpłynie na bielszą ich barwę.
Co do mojej córki, efekt był mniej widoczny, ale ona ma piękne, białe zęby z natury, więc paski spowodowały tylko tyle, że zęby są jeszcze bielsze. 

Osobiście polecam paski CREST, sama też za jakiś czas powtórzę wybielanie zębów właśnie nimi. 
Zarówno tydzień przed zabiegiem jak i w trakcie,a także kilka dni po kuracji używałam pasty ELMEX Sensitive Professional dla zębów nadwrażliwych.

Paski CREST kupimy na allegro, ale ja bojąc się, że trafię na podróbki dokonałam zakupu na  stronie paski-crest.pl Cena za 14 saszetek, czyli 28 pasków: 203,98 zł, mniejsza ilość tj. 7 saszetek wynosi 104,98 zł.
Czym wybielacie zęby, może macie swoje sprawdzone metody?

piątek, 6 stycznia 2017

NIVEA zestaw kosmetyków

Już jakiś czas temu otrzymałam paczuszkę z produktami Nivea, wszystkie wypróbowałam i pora, aby je opisać. Wszystkie kosmetyki marki NIVEA są znane, niedrogie, łatwo dostępne i całkiem miłe dla ciała. Pewnie wszyscy też się zgodzicie, że mają charakterystyczny zapach, obojętnie czy to będzie mleczko do ciała, krem do twarzy czy dezodorant. 


JEDWABISTY MUS DO MYCIA CIAŁA POD PRYSZNIC 

O piankach pod prysznic pisałam tu klik. Ten z ekstraktem z jedwabiu oraz esencją pielęgnujących olejków i pantenolem sprawdza się świetnie zarówno do oczyszczania jak i do pielęgnacji ciała. Świeży zapach, wydajność, fajna aplikacja w formie pianki i nawilżenie ciała sprawia, że naprawdę warto go wypróbować!
Pojemność: 200 ml, cena: 13,99 zł

Protect & Care, antyperspirant w sprayu dla kobiet

Antyperspirant posiada świeży, przyjemny zapach, który niestety po jakimś czasie u mnie zanikał. Ogranicza potliwość, ale też nie na długo. Wydajny cena też całkiem przyzwoita, ale jakoś nie powalił mnie na kolana.
Pojemność: 250 ml, cena: 13,99 zł

MLECZKO DO CIAŁA ODŻYWCZE


Za to z tego mleczka byłam bardzo zadowolona. Mleczko z bogatą, kremową formułą  Hydra IQ intensywnie odżywia, szczegónie bardzo suchą skórę.A dzięki zawartości olejku migdałowego zmiękcza ją. Miły, delikatny zapach, który da się wyczuć długo po zastosowaniu, wydajne, szybko wchłania się w skórę i pozostawia ją nawilżoną, gładką i przyjemną w dotyku. 
Pojemność: 250 ml, cena: 19,99 zł.

PIELĘGNUJĄCY PŁYN MICELARNY

Całkiem fajny płyn, chociaż do Garniera i Biodermy daleko jednak mu. Dobrze usuwa makijaż i skutecznie oczyszcza skórę z makijażu, nie drażni oczu i powiek, Bardzo wydajny, wielka butla 400 ml starcza na długo. Nie pozostawia skóry suchej ani ściągniętej. 
Pojemność: 400 ml, cena: 19,99 zł

KREM NIVEA UNIWERSALNY

Kremy NIVEA w niebieskim opakowaniu chyba wszystkim są znane. Mnie przypominają dzieciństwo, zawsze stał u nas taki kremik w łazience, moja mama zmywała nim makijaż oczu, smarowała twarz, ręce i ja też często z niego korzystałam.
Krem o wszechstronnym działaniu, tak naprawdę do wszystkiego, gęsta konsystencja, charakterystyczny zapach, ogromna wydajność - krem najbardziej uniwersalny i znany na świecie.
W ofercie mamy kremy o różnej pojemności - są i te małe 30 ml (za 3,59 zł) 75 ml (cena 4,79 zł), są też większe 150ml (cena 5,49 zł), 250 ml (za 14,99 zł), 400 ml (cena 19,99 zł).

LEKKI KREM ODŻYWCZY CARE


Lekki krem odżywczy do każdego typu cery, odżywia, nawilża, dość szybko wchłania się i ładnie pachnie. Oddałam córce, bo dla mnie faktycznie za lekki. Ona jest zadowolona.
Pojemność: 50 ml, cena: 9,49 zł

W paczce był także krem dla mężczyzn, który oddałam rzecz jasna mężczyżnie, balsam do ust, którego używam regularnie i granatowe, eleganckie rękawiczki.

niedziela, 1 stycznia 2017

Peeling do ciała Organiczny Bambus i Morska Sól ORGANIC SHOP

Miałam już peeling do ciała tej firmy, był to delikatny scrub z glinką błękitną (pisałam o nim tu). Tym razem trafiłam na mocny zdzierak z drobinkami soli morskiej i zawartością bambusa.

Peeling do ciała rosyjskiej marki ORGANIC SHOP na bazie organicznego ekstraktu bambusa i morskiej soli, sprawia, że poczujemy niezwykłą świeżość, a ciało odzyska miękkość i elastyczność.Orzeźwiający zapach tropikalnej dżungli doda energii i zapewni pozytywny nastrój na cały dzień.
Produkty tej marki produkowane są w sposób prosty i naturalny, zawierają naturalne składniki, pozbawione są SLS, parabenów, silikonów i konserwantów.
I taki też jest ten peeling, zapakowany w plastikowe, zwykłe opakowanie i zawierający wszystkie dostępne informacje w formie naklejek.

Składnikami aktywnymi są: 
Ekstrakt z bambusa, który działa korzystnie na włosy (zawartość krzemionki  odbudowuje i uelastycznia kruche, słabe włosy), na skórę (wykazuje silne działanie antyoksydacyjne, absorbuje dużą część promieniowania UV, stymuluje produkcję kolagenu) oraz na skórę (dzięki flawonoidom łagodzi problemy skóry naczyniowej, wzmacnia naczynia krwionośne, poprawia krążenie krwi).

Morska sól ma działanie przeciwzapalne, ujędrniające i wygładzające, tonizuje i zwilża skórę. Ma pozytywny wpływ na przemianę materii, wygładza nierówności, oczyszcza i poprawia krążenie. Zawiera cenne dla skóry mikro i makro elementy - chrom, wapń, selen, potas, fosfor, żelazo, magnez.
Pelling posiada świeży, orzeżwiąjący zapach tropikalnych owoców. Niezły z niego zdzierak, drobinki soli morskiej są dość duże, zanim dojdzie do ich rozpuszczenia trochę to trwa i w ten sposób możemy porządnie złuścić naszą skórę. Rozpadające się drobinki soli zamieniają się w pianę. Nasza skóra po wytarciu jest miękka, wygładzona, chociaż peeling nie pozostawia tłustej warstwy ani powłoki. Zawsze po tym zabiegu mam wrażenie, że moja skóra jest dobrze oczyszczona, odżywiona i zrelaksowana. 
Skoda tylko, że świeży zapach nie utrzymuje się długo na skórze.
Peeling dość wydajny, tani, łatwo dostępny w sklepach internetowych. 
Mamy ponad 20 rodzaji peelingów do ciała tej marki, jeśli nie ten, to wybierzcie sobie inny, przetestujcie i cieszcie się mięciutką i wypielęgnowaną skórą po ich użyciu.
Pojemność peelingu: 250 ml, 12 msc na zużycie.
Ceny wahają się w przedziale od 7 zł wzwyż. Osobiście polecam stronę kosmetolog Pani Ani Jurgielaniec kosmetologonline.pl 

Skład: Organic Bambusa Vulgaris Extract, Maris Sal, Organic Butyrospermum Parkii (Organic Shea Butter), Cocamidopropyl Betaine, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Chlorophyll, Parfum.

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Krem pod oczy ze śluzem ślimaka Snail Repair Eye Creme MIZON

I ostatni mój ślimaczkowy hit w pielęgnacji twarzy - krem pod oczy koreańskiej marki MIZON.
Krem pod oczy zawiera:
- filtrat z śluzu ślimaka (aż 80%) - działa silnie regenerująco na skórę,
- E.G.F. - czynnik wzrostu naskórka, który zaczyna się zmniejszać w okolicach 25 roku życia, stymuluje do wzrostu co prowadzi do zastąpienia starych i uszkodzonych komórek nowymi, dzięki niemu skóra jest jędrna, napięta i bez zmarszczek,
- adenozyna i peptydy - uelastyczniają i ujędrniają skórę wokół oczu,
- niacynamidy - wspierają w walce z obrzękami wokół oczu oraz brzydkimi zaciemnieniami

Kremik jest naprawdę świetny, bezzapachowy, nie za rzadki, nie za gęsty, super wydajny, starczył mi na ponad 3 miesiące przy pojemności 15 ml ( dostępny jest też w wersji 25 ml). Szybko się wchłania, zarówno na noc jak i na dzień, świetnie sprawdza się pod makijaż. Cudownie nawilżył moją cienką skórę pod oczami, która dzięki niemu jest napięta i wygładzona, a zmarszczki mniej widoczne. Śmiało mogę stwierdzić, że krem odświeża i odmładza. Za naprawdę niewielkie pieniądze mam pięknie wypielęgnowaną i rozjaśnioną skórę w tych trudnych miejscach na twarzy. 
Uwielbiam ten kremik i na pewno nie raz do niego wrócę. 


Pojemność: 15 ml, cena: 44,99 zł, dostępność w sklepie internetowym MIZON-POLSKA


SKŁAD: Snail Secretion Filtrate, Butylene Glycol, Glycerin, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Limnanthes Alba (meadowfoam) Seed Oil, Niacinamide, Octyldodecyl Myristate, Glyceryl Stearate, Peg-100 Stearate, Squalane, Polyacrylate-13, Polyisobutene, Water, Polysorbate 20, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Beeswax, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Tropolone, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Palmitic Acid, Stearic Acid, Sodium Hyaluronate, Rh-oligopeptide-1, Palmitoyl Pentapeptide-4, Hydrolyzed Wheat Protein, 1,2-hexanediol, Prunus Amygdalus Dulcis (sweet Almond) Seed Extract, 1,2-hexanediol, Portulaca Oleracea Extract, Betula Platyphylla Japonica, Adenosine, Disodium Edta

sobota, 3 grudnia 2016

Expresowa maseczka bankietowa pod makijaż NOCNE ŻYCIE DERMIKA

Miałam napisać o ostatnim moim ślimaczkowym produkcie, tym razem pod oczy, ale maseczka bankietowa tak mnie urzekła, że muszę dziś ją pochwalić.
Maseczka ekspresowo liftingująca do każdego typu cery. Błyskawicznie napina i wygładza skórę, odmładzając i odświeżając wygląd twarzy. Usuwa objawy zmęczenia i poprawia trwałość makijażu. Idealna dla każdego typu cery,  jako SOS przed wielkim wyjściem lub do codziennego stosowania, żeby po prostu pięknie wyglądać.

Maseczkę nakładam na skórę zawsze po użyciu kremu pielęgnacyjnego. Pozostawiam do wchłonięcia na 5-10 minut. Resztki preparatu usuwam przyciskając do skóry suchą chusteczkę, chociaż po 10 minutach u mnie tak się wchłania, że nie ma co wycierać.
Maseczka ogromnie wydajna, na raz wystarczy jedna niewielka porcja, maseczka koloru białego, dość rzadka o pięknym, perfumowanym zapachu. Na twarzy zostawia święcące drobinki, które potem po przykryciu fluidu znikają. A szkoda, bo takie ciut mogłoby zostać...
I cóż taka maseczka nam daje? U mnie sprawia, że makijaż trzyma się lepiej, cera mniej świeci się, trochę napina, trochę wygładza.  A co najważniejsze daje wrażenie wypoczętej, zdrowej skóry twarzy jak po jakimś extra zabiegu lub dobrze przespanej nocy. 
Uwielbiam tą maseczkę, można śmiało używać zamiast bazy pod podkład, idealna na wielkie wyjścia lub na co dzień.
Pojemność: 50 ml, mamy 6 msc na zużycie, dostępna w Hebe lub drogeriach internetowych np. tu klik cena ok. 20 zł.

SKŁAD: Aqua, CI 77891, Cyclopentasiloxane, Diazolidinyl Urea, Dimethicone Crosspolymer, Ethylparaben, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Methylparaben, Mica, Parfum, PEG/PPG-18/ 18 Dimethicone, Phenoxyethanol, PPG-3 Myristyl Ether, Propylparaben, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Sodium Chloride, Tin Oxide


sobota, 26 listopada 2016

Krem ze śluzem ślimaka 35 ml MIZON

Po wielkiej fascynacji ślimaczkowym serum i żelem do twarzy dziś namówię Was do przetestowania kolejnego, świetnego produktu marki MIZON - kremu ze śluzem ślimaka.


All In One Snail Repair Cream  to wielofunkcyjny krem do twarzy i dekoltu,  który dzięki zawartości 92% filtratu śluzu ślimaka doskonale wspomaga regenerację skóry. 
Kosmetyk zawiera także adenozynę oraz peptydy, które działają na skórę ujędrniająco. Związki te odmładzają zmęczoną skórę poprzez zwiększenie produkcji kolagenu oraz poprawę elastyczności skóry. Długotrwałe stosowanie kremu wspomaga walkę z bliznami potrądzikowy oraz przebarwieniami. Kosmetyk wspomaga zwężanie porów. 
Beta glukan, peptydy oraz ekstrakt z zielonej herbaty wraz ze śluzem ślimaka dają efekt synergii w walce z niedoskonałościami skórnymi. Krem doskonale nawilża, tworząc barierę ochronną dla szkodliwych czynników z zewnątrz.
Krem jest bez barwników, bez substancji zapachowych i bez parabenów.

Uwielbiam ten krem, używam na noc chwilę po wchłonięciu się jego kolegi - kremu żelu, o którym pisałam wcześniej. Krem koloru białego, bez zapachu, nie za gęsty, nie za rzadki, fajnie się rozprowadza po skórze, żeby zaraz dość szybko wsiąknąć. Nie zostawia tłustej warstwy, nie klei się, skóra jest po nim cudownie gładka, nawilżona, mięciutka. Bardzo, bardzo wydajny!
Czasami odkładam go, gdy mam ochotę przetestować coś innego i zawsze gdy w wyniku testowania innych kremów coś tam mi wyskoczy, czym prędzej pędzę po niego, bo wiem, że w szybkim czasie wyleczy wszystkie moje niedoskonałości. Zmniejsza przebarwienia, odżywia skórę, sprawia, że wygląda lepiej i zdrowiej. Jedynie nie sprawdza się się w zwężaniu porów, ale to u mnie, u Was może być inaczej. 
Cudowny krem, bardzo polecam! 

Pojemność: 35 ml, cena: 49,72 zł, dostępność: np. w sklepie internetowym MIZON-POLSKA
SKŁAD: Snail Secretion Filtrate, Aqua, Propylene Glycol, Sodium Polyacrylate, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, PEG/PPG-17/6 Copolymer, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Portulaca Oleracea Extract, Betula Platyphylla Japonica Juice, Sodium Hyaluronate, Glyceryl Stearate, Triethanolamine, Carbomer, Centella Asiatica Extract, Human Oligopeptide-1, Methylparaben, Palmitoyl Pentapeptide-4, Hydrogenated Vegetable Oil, Stearic Acid, Dimethicone, Arnica Montana Flower Extract, Artemisia Absinthium Extract, Achillea Millefolium Extract, Gentiana Lutea Root Extract, Alcohol Denat., Camellia Sinensis Leaf Extract, Copper Tripeptide-1, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract, Beta-Glucan, Propylparaben, Adenosine, Polyacrylate-13, Polyisobutene, Polysorbate 20, Disodium Edta.

sobota, 29 października 2016

Moja ślimaczkowa, koreańska pielęgnacja twarzy

Dawno mnie tu nie było, zrobiłam rewolucję w swoim życiu (przeprowadzka i wreszcie upragniona wolność), byłam pochłonięta wieloma rzeczami i stąd moja długa nieobecność. Ale już jestem i dziś opiszę dwa kosmetyki, które używam od końca sierpnia, oba z zawartością śluzu ślimaka koreańskiej marki MIZON.

Na zdjęciu serum i żel do twarzy ze śluzem ślimaka, a w środku gości nasz zwierzak - ślimak afrykański, który żyje u nas już chyba ponad 9 lat. Córka go przyniosła kiedyś ze szkoły i był wtedy strasznie malutki.

SERUM DO TWARZY ZE ŚLUZEM ŚLIMAKA SNAIL REPAIR INTENSIVE AMPOULE

Serum zawiera witaminy, słynny składnik E.G.F. oraz  aż 80% śluzu ślimaka znanego z doskonałych właściwości regeneracyjnych. Ujędrnia, uelastycznia, wygładza, nawilża, walczy ze zmarszczkami,  wspomaga walkę z bliznami. Ściąga pory i wygładza. Bez parabenów, bez barwników, bez substancji zapachowych.

Pojemność: 30 ml, cena: 79,50 zł, dostępność np. w sklepie MIZON-POLSKA

Ślimaczki hoduje się  w specjalnie przygotowanych dla nich warunkach. Aby osiągnąć odpowiedniej jakości śluz do kosmetyków, potrzebna jest naukowa wiedza oraz rzetelność i umiejętności pobierania śluzu od ślimaka. Zwierzęta te podczas całego procesu muszą być zdrowe i nienarażone na stres – w przeciwnym wypadku śluz nie będzie miał odpowiedniego składu. Wykwalifikowani pracownicy po pobraniu śluzu ślimaka – zwracają go do miejsca hodowli. Tak więc mam nadzieję, że cały proces pobierania śluzu oraz  hodowla nie przynoszą szkody tym zwierzakom.

Serum zamknięte w szklanej, bardzo eleganckiej według mnie butelce z pipetką, bez zapachu, postać żelowa, wspaniale rozprowadza się po skórze, szybko się wchłania i nie zostawia tłustej, oleistej powłoki. Wystarczy jedna pipeta na całą twarz. Używam wieczorem po demakijażu, przed zastosowaniem kremu. Po 2 miesiącach regularnego używania jest jeszcze całkiem porządna ilość do wykorzystania. Skóra na twarzy z dnia na dzień wygląda lepiej, jest gładka, jej koloryt wyrównał się, zapomniałam nawet co to krostki, syfki przed okresem, nawet zmarszczki jakby były mniej widoczne, przebarwienia są, ale niewielkie. Jednym słowem serum to wielki hit w pielęgnacji twarzy, polecam bardzo. Wierzę, że każdej przypadnie do gustu. Dla mnie rewelacja!


SKŁAD:  Snail Secretion Filtrate, Sodium Hyaluronate, Butylene Glycol, Glycerin, Alcohol, Panthenol, Glycereth-26, Punica Granatum Extract, Theobroma Cacao (cocoa) Extract, Carbomer, Triethanolamine, Trehalose, Copper Tripeptide-1, Human Ogliopeptide-1, Palmitoyl Pentapeptide-4, Cornus Officinalis Fruit Extract, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Caprylyl Glyocol, Ethylhexylglycerin, Tropolone, Sodium Polyacrylate, Adenosine, Coptis Japonica Extract, Disodium Edta

Po serum nakładam  KREM-ŻEL DO TWARZY ZE ŚLUZEM ŚLIMAKA

Silnie regenerujący żelowy krem ze śluzem ślimaka do twarzy i dekoltu zawiera aż 74% filtratu wydzieliny ślimaka, a także między innymi: kwas hialuronowy, ekstrakt z liści chińskiej herbaty, wyciąg z białego lotosu, adenozynę, peptydy, witaminy.

-  rewelacyjnie nawilża skórę
-  zmniejsza pory i wygładza
-  wspomaga regenerację blizn oraz walkę z pierwszymi zmarszczkami
-  bez barwników , bez substancji zapachowych, bez parabenów

Pojemność: 45 ml, cena: 37,80 zł, dostępność np. w sklepie MIZON-POLSKA

Krem ma postać żelową, prawie bezbarwną o przyjemnym zapachu. Całkiem fajny przyjemniaczek,bardzo wydajny i za niską cenę. Szybko się wchłania, zostawia twarz wygładzoną, mięciutką i nawilżoną w stopniu średnim. Używałam zarówno na noc zaraz po serum wyżej opisanym, jak też rano przed makijażem. Nie kłóci się absolutnie z pudrem i podkładem, nic się nie roluje. Nie podrażnia skóry, nie uczula jej, nie szczypie, nie piecze. Krem zarówno dla młodszych skór ( moja córka go uwielbia) jak i dla dojrzalszych.

SKŁAD: Snail Secretion Filtrate, Butylene Glycol, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Bis-peg-18 Methyl Ether, Dimethylsilane, Polysorbate2-, Sodium Hyaluronate, Carbomer, Glycosyl Trehalose, Hydrogenated Starch Hydolsyate, Triethanolamine, Dimethicone/vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethicone, Hydroxyethylcellulose, Caprylyl Glyocol, Ethylhexylglycerin, Sodium Polyacrylate, Centella Asiatica Extract, Portulaca Oleracea Extract, Camellias Sinensis Leaf Extract, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Betula Platylphylla Japonica Juice, Tropolone, Copper Tripeptide-1, Allantoin, Panthenol, Olea Europaea (olive) Fruit Oil, Helianthus Annuus (sunflower) Seed Oil, Palmitoyl Pentapeptide-4, Adenosine, Disodium Edta.

Moja twarz po ponad 2 miesięcznym używaniu obu kosmetyków ślimaczkowych nabrała blasku, odżywienia, jest wygładzona, lekko napięta, a co najważniejsze zmniejszyła stanowczo pojawianie się niedoskonałości. Tak się zachwyciłam produktami ze śluzem ślimaka, że po jakimś czasie dokupiłam krem, już normalny nie w postaci żelowej i krem pod oczy. O nich opowiem w kolejnych postach.

P.S. nie robię sobie okładów na twarz używając mojego prawdziwego ślimaka, jakoś bym nie mogła, wystarczą mi ślimaczkowe kosmetyki.