niedziela, 14 sierpnia 2016

Balsam do ciała odżywczy MASŁO SHEA BIELENDA

Balsam odżywczy do ciała MASŁO SHEA przeznaczony do skóry bardzo suchej, ale przy normalnej również świetnie się sprawdzi dostałam na ostatniej konferencji Meet Beauty i tak mi się spodobał, że po wykończeniu kupiłam kolejne opakowanie.

Receptura balsamu opiera się na silnych naturalnych substancjach nawilżających tzw. humektantach, które mając zdolność do wiązania i zatrzymywania wody, odpowiadają za właściwe nawodnienie naskórka. Balsam  zapewnienia odpowiedni poziom nawilżenia skóry, poprawia jej kondycję, jędrność i elastyczność, zmiękcza i wygładza szorstki naskórek. Działa jak opatrunek – daje odczucie ochrony, komfortu i otulenia skóry. 
Zawarte tu masło shea (karite), które posiada wyjątkową funkcję pielęgnującą, regenerującą i odżywczą powoduje, że balsam dzięki jego zawartości wzmacnia, wygładza i zabezpiecza naskórek oraz  chroni go przed wysuszeniem.
Producent zapewnia, że efekt nawilżenia utrzymuje się nawet do 48 godzin, w zależności od rodzaju i kondycji skóry.
TESTOWANY DERMATOLOGICZNIE

To zapewnia producent, a jak jest?
Balsam o sporej zawartości, bo 400 ml umieszczony jest w białej, plastikowej butelce z otwarciem typu klik, przyjemna dla oka szata graficzna, wydajny i posiadający przyjazną cenę.
Zapach kremowy, całkiem przyjemny, konsystencja dość gęsta.
Balsam dobrze rozprowadza się i szybko wchłania, pozostawiając ciało miękkie, nawilżone i zadbane. Nie zostawia tłustej warstwy, nie klei się ani nie lepi. Przyjemne odświeżenie i ładny zapach zostaje na skórze przez jakiś czas. Skóra regularnie smarowana tym balsamem jest mięciutka, gładka i przyjemna w dotyku, możemy zapomnieć o szorstkich łokciach i kolanach, jeśli macie z tym problem. Jestem naprawdę zauroczona tym balsamem i bardzo Wam ( o ile go jeszcze nie miałyście) polecam!
Dostępność w Rossmannie lub innych drogeriach, cena: ok. 16 zł, zamawiając online najtaniej znalazłam tu: klik

SKŁAD:
Aqua (Water), Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Petrolatum (Nota N), Cetearyl Alcohol, Ceteareth-18, Glyceryl Searate, Cyclopentasiloxane, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Allantoin, Sodium Lactate, Dimethicone, Sodium Polyacrylate, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantion, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool.

niedziela, 24 lipca 2016

JEDWABISTE MUSY DO MYCIA CIAŁA POD PRYSZNIC - NOWOŚĆ OD NIVEA

Jakiś czas temu otrzymałam miłą niespodziankę od firmy NIVEA. W uroczym pudełeczku były 3 jedwabiste musy do ciała pod prysznic.

 NIVEA stworzyła linię trzech Jedwabistych musów do mycia ciała pod prysznic, tworzących obfitą i miękką w dotyku pianę, która otula skórę niczym jedwab. W skład linii wchodzi:
1. Odżywczy Jedwabisty mus o nazwie  "Creme Care" z ekstraktem z jedwabiu oraz esencją pielęgnujących olejków i pantenolem,
2. Pielęgnujący Jedwabisty mus do mycia ciała  "Creme Smooth" z ekstraktem z jedwabiu,
3. Przyjemnie orzeźwiający i pielęgnujący Jedwabisty mus do mycia ciała pod prysznic NIVEA "Creme Soft" z ekstraktem z jedwabiu i dodatkiem olejku migdałowego. 
Musy do mycia ciała umieszczone w metalowym opakowaniu typu aerozol, przypominają dezodorant, chociaż mnie kojarzą się z pianką do golenia( i w tej roli też świetnie się sprawdzają). Dozownik nie zacina się i po wstrząśnięciu wydobywa się piana, zbita, nie lejąca i nie ściekająca. Mus pod prysznic w formie piany według mnie jest czymś innym, wyróżniającym się i ciekawym w porównaniu do żeli, które do tej pory używałam. Dodatkowo każdy wariant posiada na opakowaniu specjalną naklejkę, która pozwala poznać jego zapach.
Zapach musów jest bardzo przyjemny, dość intensywny, ale nie powodujący ból głowy. Kąpiel bądź prysznic z użyciem tych musów jest naprawdę wyjątkowa, zapach roznosi się po całej łazience, a po wytarciu skóry jakiś czas zostaje na skórze. 

Musy nie wysuszają skóry, nie powodują uczuleń ani zmian na skórze mimo znajdującego się w składzie SLS i PEG, świetnie oczyszczają skórę z zanieczyszczeń, może nie nawilżają w jakiś cudowny sposób, ale pozostawiają ją gładką i wypielęgnowaną.
Wszystkie musy pachną podobnie, chociaż Creme Soft ma intensywny zapach,aczkolwiek trochę mydlany, Creme Smooth bardziej delikatny i chyba jak dla mnie najładniejszy, Creme Care to zapach taki trochę męski.
Skusiłyście się już na zakup czy dopiero macie ochotę?
Rekomendowana cena detaliczna: 13,49 zł / 200 ml. 

sobota, 16 lipca 2016

Konturówka do brwi w żelu AMC INGLOT

Niestety, aby wyglądać jak człowiek, muszę swoje brwi malować codziennie. Po makijażu permanentnym, który utrzymywał się długo, bo prawie 5 lat nie widać śladu, a brwi są cienkie, jasne i nie wyglądają zbyt ładnie, a wiadomo makijaż oczu i brwi potrafi wydobyć z kobiety prawdziwy urok.
Próbowałam już kredek, flamastrów, ale teraz konturówka do brwi w żelu - ostatnia nowość marki INGLOT okazała się moim hitem, wybawieniem i zabawa nią sprawia mi wielką przyjemność.
Wodoodporna konturówka do brwi w żelu, chociaż dla mnie to  pasta w słoiczku,na pierwszy rzut oka gęsta, ale nabierana na pędzelek o dość luźnej konsystencji, podkreśla kolor i wypełnia brwi, nadając im wyrazisty kontur. Formuła wzbogacona o pielęgnujące ceramidy, zapewnia długotrwały efekt pełnych i podkreślonych brwi. Ponadto wygładza i poprawia ich kształt. Mamy szeroką gamę odcieni i każda wybierze odpowiedni kolor dla swojej karnacji i typu urody, najlepiej z pomocą pań pracujących na stoisku firmowym. Żel mocno napigmentowany dający naturalny efekt.
Malowanie brwi tym żelem/pastą zajmuje mi niewiele czasu, nabieram na pędzelek odrobinę i sunę po całej brwi,nadając pożądany kształt, żel od razu wnika w skórę i nadaje naszym brwiom piękny wygląd. Jeśli coś wyjdzie poza linię bez problemu możemy usunąć patyczkiem, aczkolwiek musimy to zrobić w miarę szybko. Kolor i kształt jest zachowany bez żadnego ścierania, zanikania, kruszenia się przez cały dzień aż do usunięcia makijażu. Nie poprawiam w ciągu dnia, bo nie muszę, nie martwię się czy czasami nic mi nie spływa, nawet w upały, bo to niemożliwe. Bardzo wydajny, bo niewiele trzeba na zaznaczenie obu brwi.Jedynie pod koniec zużycia zaczyna w pojemniczku podsychać. Mówię Wam to prawdziwe cudeńko, polecam bardzo, u mnie to już drugie opakowanie!

A to moje mizerne brwi bez umalowania ( wiem ohyda!) i już pomalowane konturówką:

Mamy do wyboru 12 odcieni ( mój nr 16):
Produkt kupimy na stoisku INGLOT lub online www.inglot.pl cena 37 zł

niedziela, 3 lipca 2016

Pulsacyjny masażer do twarzy DERMOFUTURE

Minął już ponad miesiąc od kiedy stosuję masażer pulsacyjny do twarzy marki DERMOFUTURE, który wygrałam w konkursie u Angel, prowadzącej blog kosmetyki bez tajemnic, więc pora napisać co nieco o nim.


Pulsacyjny masażer do twarzy z głowicą w 99,9% wzbogaconą 24-karatowym złotem, w kształcie litery T, ma szerokie zastosowanie odmładzające, głównie przeciwdziała starzeniu się skóry. Służy do stymulacji i masażu mięśni twarzy, wspomaga podtrzymanie owalu twarzy. Eliminuje zmarszczki wokół oczu, ust, podbródka, jak i szyi, poprawia kontur twarzy!
Głowica masażera pokryta jest 24-karatowym złotem,  w czasie masażu uwalnia czyste jony złota, które stymulują produkcję kolagenu w skórze, wygładzającego głębokie zmarszczki, oraz pobudzają mięśnie, ujędrniają i naprężają skórę. Podobnie jak fale jonów złota naturalnie występujące w organizmie, tak samo złote jony w urządzeniu działają na regulację i równowagę bioelektryczną, wspomagają metabolizm i regenerację komórek. 6,5 tys. wibracji na minutę poprawia ukrwienie skóry.

Aby zmniejszyć zmarszczki wokół oczu, ust, czoła i brody zalecany jest regularny, codzienny 2-3-minutowy masaż, najlepiej rano i wieczorem.

Regularne stosowanie sprawia, że: 

  • skóra jest zwarta i elastyczna, a zmarszczki wygładzone,
  • podnosi owal twarzy,
  • przyspiesza krążenie krwi,
  • dotlenia skórę,
  • zwiększa elastyczność skóry,

Stosowany z serum wprowadza substancje aktywne w głąb skóry.
Masażer w kształcie litery T, dość ciężki, wymaga jednej baterii AA, umieszczony jest w kartonowym opakowaniu, w środku zabezpieczony gąbką. Technika użycia jest prosta, przekręcamy koniec urządzenia w lewo, aż poczujemy wibracje i gotowe zaczynamy masaż twarzy.
Złoty gadżecik używałam i dalej używam 2 x dziennie ( poświęcam się i wstaję specjalnie kilka minut wcześniej rano, aby zwiększyć efekty) przesuwając głowicę po skórze twarzy przez 3 minuty zawsze po dokładnym demakijażu. Masaż zaczynam od środka twarzy, wpierw jeden policzek ruchami pionowymi, potem poziomymi i tak samo drugi. Czoło podobnie wpierw pionowe linie, potem zaczynając od nasady nosa ruchami wymiatającymi w kierunku skroni. 
Masaż, który dalej wykonuję jest dość przyjemny, relaksujący, usuwający zmęczenie.
Przed jego wykonaniem nakładam na skórę serum, na zdjęciu poniżej widzicie, których używam. Można stosować  masażer solo na suchą skórę twarzy, ale podobno lepsze efekty przyniesie użycie serów i olejków, których składniki masażer podczas wibracji i drgań będzie wtłaczał w głąb skóry. 

Co zauważyłam po ponad miesięcznym używaniu masażera? Na pewno lepsze dotlenienie i ukrwienie skóry, co przyczyniło  się do zmiany kolorytu twarzy na plus oczywiście. Skóra wygląda na zdrową i odżywioną, jest bardziej napięta i ujędrniona. Bruzdy nosowe wygładziły się, twarz nabrała młodszego wyglądu i naprawdę podniósł się nieco owal twarzy. Był taki czas, że patrząc w lusterko widziałam niestety siłę grawitacji. Wierzę, że masażer walczy z siłą ciążenia, która prędzej czy później nas  dotknie. 
Polecam wszystkim ten złoty gadżecik, na pewno się Wam spodoba, może to nie jest gadżet, który musi mieć każda kobieta, ale warto  go wypróbować.
Masażer pulsacyjny kosztuje 150 zł i kupimy go na stronie producenta tenex24.pl

niedziela, 19 czerwca 2016

Biała herbata "Biała słodycz" ze sklepu smacznaherbata.pl

Dziś chciałabym zachęcić Was do picia białej herbaty, o ile jeszcze nie jesteście jej wielbicielkami. Obok zielonej, pitej przeze mnie regularnie i czerwonej Rooibos, herbatę białą piję z wielką przyjemnością.
Czy wiecie, że białą herbatę wynaleziono między 960 a 1278 rokiem w Chinach. Przez wiele lat była ponoć nawet produktem zakazanym dla pospolitej ludności, serwowano ją głównie na cesarskim dworze. Jest jedną z najdroższych herbat na świecie i zdobywa coraz większą popularność. Białą herbatę otrzymuje się z delikatnych, nierozwiniętych pączków, zbieranych wczesną wiosną.  W tym stadium listki pokryte są drobniutkimi, białymi włoskami i nie są poddawane procesowi fermentacji, a jedynie delikatnie suszone. To sprawia, że wartościowe substancje zostają zachowane w wysoce  skoncentrowanej formie.

A co daje jej picie:
  • napar z białej herbaty zawiera bardzo dużo witaminy C, dzięki czemu wspomaga naszą odporność, łagodzi napięcia i stresy.
  • ma działanie pobudzające. Wpływa korzystnie na koncentrację i pracę mózgu. Poza tym nawadnia organizm, wspomaga go w obronie przed promieniami ultrafioletowymi. Ma działanie antybakteryjne i antywirusowe.
  • pomaga w profilaktyce różnych odmian raka, obniża ciśnienie krwi, zmniejsza poziom „złego” cholesterolu i zwiększa poziom „dobrego” cholesterolu we krwi.
  • nazywana jest "eliksirem młodości". Zawarte w białej herbacie polifenole chronią organizm przed wolnymi rodnikami. Filiżanka naparu zawiera ponad 2 razy więcej tych substancji niż herbata zielona.
  • badania wykazały, że osoby pijące dwie lub więcej filiżanek białej herbaty są niemal o połowę mniej narażone na śmierć w wyniku zawału serca.
  • wzmacnia również kości, co sprawia, że napój ten jest zalecany osobom cierpiącym na zapalenie stawów oraz osteoporozę.
Taką oto herbatkę można dostać w herbaciarni internetowej: smacznaherbata.pl
W sklepie internetowym oprócz herbaty białej kupimy zieloną, czarną, czerwoną, owocową, również zioła, dżemy, syropy, asortyment sklepu jest naprawdę niezwykle bogaty. A do tego ceny bardzo przyjazne, koszt dostawy powyżej 100 zł gratis, dostawa kurierem lub odbiór z paczkomatu (chyba, że ktoś mieszka w Lublinie to wtedy osobisty z siedziby firmy). Możemy także skomponować własną herbatkę i dać jej wymyśloną przez nas samych nazwę - wspaniały prezent dla prawdziwych smakoszy herbat! Zachęcam do zapoznania się i przetestowania kilku produktów. 


MyTea Biała Słodycz (White Peony)  to marka PREMIUM wśród herbat.
Herbatka zawiera 66% białej herbaty, 10 % owocu brzoskwini,  10% owocu marakui, 5% skórki pomarańczy, płatki kwiatu bławatka, płatki róży, aromat.
Herbata w formie liści zapakowana jest w papierową torebkę, zawartość można przesypać w jakiś pojemnik lub słoiczek. 
Jedną  łyżeczkę herbaty zalewam wodą o temperaturze 96 st.C i zaparzam ok. 3-4 min.
Smak białej herbaty jest subtelny, odświeżający, ciut gorzki, niekiedy cierpki. Wyczuwam odrobinę brzoskwini oraz bardzo delikatny posmak pomarańczy. Smakuje mi zarówno ciepła, jak też schłodzona. Zapach dość przyjemny. Kolor białej herbaty nie jest biały jak wskazuje nazwa, ma kolor jasnożółty, porównując do zielonej jest nieco jaśniejsza.
Delektuję się nią 2-3 razy dziennie i Was również gorąco zachęcam do jej picia oraz skorzystania z oferty sklepu smacznaherbata.pl

sobota, 11 czerwca 2016

Multikolagenowy krem-maska na noc NEOCOLLAGEN DERMIKA

W ostatnim poście pisałam o kremie pod oczy marki DERMIKA, dziś krem-maska na noc do twarzy z tej samej serii NEOCOLLAGEN.

Krem-maska NEOCOLLAGEN posiada bogatą formułę regenerującą i odbudowującą skórę twarzy, szyi, dekoltu przeznaczona dla kobiet dojrzałych . Krem zawiera  składniki o wysokim potencjale naprawczym i stymulującym oraz przywracającym objętość, aby skutecznie walczyć z grawitacją, poprawić wygładzenie, przeciwdziałać wiotkości, głębokim bruzdom i zmarszczkom oraz zapewniać wielogodzinne odżywienie i przywracać natychmiastowy komfort.

Składnikami aktywnymi zawartymi w kremie są:

- 3 multiaktywne peptydy odmładzające, które odbudowują 5 najistotniejszych dla skóry typów kolagenu, wpływając na strukturalne odmłodzenie skóry,

- Molekuła lipowypełniająca przywraca skórze młodzieńczą objętość, wygładza i wypełnia widoczne zmarszczki,

- Odżywczy kompleks lipidowy zawierający m.in. masło shea, olej z awokado i fitoskwalan, które odżywiają i regenerują naskórek czyniąc cerę gładką, miękką i jedwabistą w dotyku.

Krem umieszczony w bardzo przyjemnym niebieskim kartoniku. Słoiczek szklany, bardzo elegancki o pojemności 50 ml. Sam krem posiada bardzo miły zapach, w słoiku wydaje się bardzo gęsty i treściwy. Wspaniale i bardzo przyjemnie rozprowadza się po twarzy, szyi i dekolcie. Od razu sprawia wrażenie bardzo odżywczego. Wchłania się dość długo, przynajmniej na moje cerze, całe szczęście, że nakładam wieczorem tuż przed snem, bo twarz po nim błyszczy się i zostawia tłustawą warstwę. Nawilża, odżywia, wygładza skórę, nie koniecznie wpływa na zanik zmarszczek, ale rano twarz jest niesamowicie mięciutka, gładka i tak mogę to stwierdzić - pełna blasku. Bardzo fajny i przyjemny kremik, pewnie kiedyś do niego wrócę.


Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Triethylhexanoin, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Propylene Glycol, Squalane, Cera Microcristallina, Butyrospermum Parkii Butter, Persea Gratissima Oil, Polyglyceryl-4 Isostearate, Tocopheryl Acetate, Trehalose, Allantoin, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Ethyl Linoleate, Ethyl Linolenate, Ethyl Oleate, Linolenic Acid, Artemisia Abrotanum Extract, Palmitoyl Dipeptide-5 Diaminobutyroyl Hydroxythreonine, Palmitoyl Tripeptide-5, Tetradecyl Aminobutyroylvalylaminobutyric Urea Trifluoroacetate, Butylene Glycol, Hydrogenated Castor Oil, Sodium Chloride, Stearoxymethicone/Dimethicone Copolymer, Octyldodecanol, Lecithin, Dimethicone, Arachidyl Propionate, Magnesium Chloride, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Benzyl Salicylate, Linalool, Hexyl Cinnamal, Limonene, Hydroxycitronellal, Geraniol, Citronellol, Alpha Isomethyl Ionone.
Pojemność kremu:50 ml , najtaniej kupimy w aptece internetowej aptekaotc.pl za 47,99 zł

niedziela, 22 maja 2016

Multikolagenowy krem regenerujący pod oczy NEOCOLLAGEN DERMIKA

Kremy pod oczy cały czas zmieniam, nawet, jeśli któryś przypadnie mi do gustu to i tak kupuję kolejny innej marki. I tak naprawdę wciąż szukam tego idealnego, który zmniejszy, a najlepiej wyprasuje moje zmarszczki mimiczne i kurze łapki. A do tego nawilży porządnie skórę pod oczami i spowoduje, że moje spojrzenie będzie takie świeże, młode, pełne blasku...
Jak znacie taki krem to koniecznie dajcie znać. A dziś opowiem jak sprawił się krem pod oczy NEOCOLLAGEN marki Dermika po kilku miesiącach używania:
Dermika Neocollagen multikolagenowy krem regenerujący pod oczy to bogaty krem idealnie dopasowany do potrzeb dojrzałej, cienkiej i wrażliwej skóry wokół oczu. Nasyca skórę regenerującymi składnikami lipidowymi i kondycjonującymi, wygładzając i poprawiając mikrorzeźbę naskórka. Molekuła unosząca powieki poprawia napięcie skóry powiek, wygładza kurze łapki i rozjaśnia cienie pod oczami, zauważalnie odmładzając spojrzenie.
Regularnie stosowany krem poprawia kondycję skóry dojrzałej: zmniejsza długość zmarszczek wokół oczu nawet o 48%, a głębokość nawet o 26%.
Dermika linię NEOCOLLAGEN wprowadziła na rynek w 2014 r., w skład linii wchodzi 5 produktów, a twarzą serii została polska modelka, dziś już dojrzała kobieta  Katarzyna Butowtt.
Składnikami aktywnymi linii Neocollagen są:
rekonstruktor kolagenowy – czyli izolat z nanoplanktonu (morski mikroorganizm),który  stymuluje syntezę kolagenów strukturalnych typu I, III, IV, VII dla przywrócenia skórze gęstości oraz jędrności, 
3 multiaktywne peptydy odmładzające –  które wnikają do naskórka i stymulują syntezę najistotniejszych dla skóry kolagenów typu: I, III, IV, VII i XVII, aby zwalczać objawy starzenia, redukować zmarszczki i wygładzać skórę,
korektor kolorytu cery – składnik, który silnie rozjaśnia przebarwienia, wyrównuje koloryt oraz przywraca skórze młodzieńczy blask,
molekuła unosząca powieki – poprawia napięcie skóry powiek, wygładza kurze łapki i rozjaśnia cienie pod oczami, odmładza przez to spojrzenie,
kompleks skin correct – mieszanina pochodzenia naturalnego, która wpływa na regulację wydzielania sebum i zmniejsza wielkość porów skóry.
Krem o pojemności 15 ml umieszczony jest w tubce z pompką, zapakowany w kartonik. Podoba mi się szata graficzna kremu, wygląda bardzo elegancko. Nie miałam problemu z działaniem pompki, nie zacięła się ani razu, a ilość kremu, którą wydobywałam po naciśnięciu była w sam raz.
Krem barwy białej, nie za rzadki, nie za gęsty, bez zapachu. Nakładałam codziennie rano i wieczorem pod okiem i na powiekę. Dość szybko się wchłaniał. Pod makijaż bardzo dobry, nie rolował się, nie kłócił się z korektorem. Dobrze nawilżał skórę, nie czułam żadnego ściągania, efektu liftingującego, pieczenia, nie podrażnił skóry.
Krem nie spowodował całkowitego zniknięcia zmarszczek pod oczami, ale można było zauważyć wygładzenie skóry, odżywienie jej i na pewno nie pogorszenie jej dotychczasowego stanu. Nie mam cieni po oczami, więc co do rozjaśnienia jej nie wypowiem się. Tak samo kondycja skóry na moich powiekach myślę, że nie jest najgorsza, więc tu też cudu w postaci uniesienia i napięcia powiek nie zauważyłam.
Kremik starczył mi na prawie 3 msc. więc wydajność na plus. 
Krem z serii Neocollagen miło będę wspominała, przyjemnie się go używało, oprócz dobrego nawilżenia i delikatnego wygładzenia, wielkiego szału nie zrobił, ale za cenę 33 zł  ( najtaniej w aptece-melissa ) warto kupić, przetestować i jestem pewna, że zrobi na kimś wrażenie, nie tylko na dojrzałej skórze. Oczywiście polecam!