ARTDECO rozświetlający podkład do twarzy High Definition Foundation

Właściwie skusiłam się na ten podkład po poście u Siouxie. Producent obiecuje wiele:
High Definition Foundation to ekskluzywny, ultralekki podkład, który łączy idealne pokrycie z naturalnym, transparentnym wykończeniem. Doskonale dostosowuje się do skóry - kryje wszystkie niedoskonałości i przebarwienia. 
Przeznaczony dla cer wrażliwych, delikatnych, dojrzałych. Ulepszona konsystencja podkładu Artdeco High Definition doskonale rozprowadza się na skórze i  nadaje jedwabiste, perfekcyjne wykończenie.
Cera staje się perfekcyjna, lśniąca naturalnym i zdrowym blaskiem. Specjalna mikroskopijna otoczka silikonowa sprawia, że podkład doskonale rozprowadza się na twarzy, skóra jest wyjątkowo gładka i aksamitna w dotyku - podkład nie gromadzi się w załamaniach delikatnej skóry ani w zmarszczkach i nie tworzy plam ani zacieków.

Kosmetyk posiada właściwości odżywcze (bratek polny, witaminy A i E, pentanol), a zawarty w składzie kwas hialuronowy zapewnia odpowiednie nawilżenie.
Innowacyjna tekstura i formuła ulepszonego podkładu ArtDeco HD pozwala na komfortową aplikację i długotrwały efekt!
Ultra lekka, satynowa formuła doskonale harmonizuje i stapia się ze skórą - dzięki temu cera wygląda perfekcyjnie, świeżo i promiennie, o każdej porze dnia, w każdych warunkach!
Zawiera nowoczesne pigmenty odbijające i rozpraszające światło, które gwarantują efekt delikatnego rozświetlenia skóry - w efekcie drobne zmarszczki, cienie pod oczami i inne niedoskonałości skóry zostają optycznie zakamuflowane, a cera emanuje zdrowym, naturalnym blaskiem.


Podkład umieszczony w szklanej, całkiem eleganckiej buteleczce żeby wydobyć fluid przekręcamy dzióbek. Termin przydatności od otwarcia to 24 msc. Dostępnych mamy 6 kolorów:
Ja wybrałam numer 06 - kolor beżowy, naturalny z żółtymi tonacjami


Podkład ma lużną konsystencję, dobrze rozprowadza się na twarzy, ma bardzo ładny zapach. Od razu wtapia się w skórę, dając naturalny jej wygląd. Na początku trochę drażniły mnie jego żółte odcienie, ale po rozprowadzeniu i dodatkowo przypruszeniu pudrem sypkim ta denerwująca żółta barwa zanika.Nie wchodzi w załamania ani zmarszczki. Nie czułam ściągania ani wysuszenia cery po całym dniu noszenia go na twarzy.
Delikatnie rozświetla cerę, ale bez większego szału.
Dość dobrze kryje, na razie moją buzię uratowały przed niedoskonałościami papka Jadwiga i krem Kailas, więc nieproszonych gości dawno nie miałam i obecnie oprócz podkładu nie muszę używać korektorów.
I teraz  najważniejsze dla mnie cechy, które zawsze oczekuję od podkładów: trwałość i mat z racji tego, że mam mieszaną cerę i niestety problem z wydzielaniem sebum.
Trwałość oceniam rewelacyjnie, nie schodzi z twarzy po kilku godzinach, nie roluje się, nie tworzy efektu maski, nie zmienia koloru.
Jeśli chodzi o mat, daje radę do mniej więcej 5 godzin, z bazą trochę dłużej. Po tych kilku godzinach muszę sięgnąć po bibułkę matującą, bo po prostu zaczynam się świecić.
Aaaa i bardzo wydajny, jedna pompka starcza na pokrycie całej twarzy.
Podkład oceniam bardzo dobrze, aczkolwiek tęsknię za ostatnio używanym fluidem  LANCOME który jak na razie jest moim hitem.

Pojemność: 30 ml, cena: 109,90 zł w DOUGLAS lub w LADY MAKE UP
ja kupiłam za 87,90 zł w BODYLAND

Popularne posty