sobota, 31 stycznia 2015

PURLES 107

Kosmetyki Purlés powstają we francuskim laboratorium, spełniającym najwyższe standardy produkcji. Ich obecność na rynku kosmetycznym poparta jest długoletnim doświadczeniem  naukowców, skrupulatną kontrolą jakości oraz niezależnymi testami dermatologicznymi. System wnikliwych ekspertyz oraz innowacyjne technologie to symbole laboratoryjnej gwarancji Purlés, które decydują o wysokiej jakości, wydajności i najwyższej skuteczności powstałych produktów. Purles to marka kosmetyków profesjonalnych, używane są głownie w Ośrodkach SPA i gabinetach kosmetycznych. Każdy ich produkt oznaczony jest indywidualnym kodem.
Dzięki Marcie z  Geometry of Nature  mogłam przetestować jeden z tych kosmetyków:
Eliksir Bogini o numerze 107

Serum 107 to skuteczna kuracja odmładzająco – regenerująca, zapewniająca spektakularne efekty w krótkim czasie. Zawarty w nim jest olejek arganowy, witamina E oraz ekstrakt z kawioru. Składniki te odżywiają skórę, wzmacniając jej barierę ochronną. Lśniące drobinki dodają cerze blasku. Aksamitna konsystencja preparatu umożliwia błyskawiczne i głębokie przenikanie zawartych w nim składników aktywnych. Już po kilku dniach stosowania następuje opóźnienie procesów starzenia skóry.
To słowa producenta, a jakie wywarł na mnie wrażenie:
Eliksir znajduje się w szklanej buteleczce z pompką. O ile pompka nie zacinała się, działała bez zastrzeżeń, to jednak pod koniec używania ciężko było wydostać resztki serum, musiałam wygrzebywać patyczkiem. 
Eliksir faktycznie zasługuje na taką nazwę, to nie krem, to nie serum tylko bogaty napój dla skóry. Ma piękny złoty kolor z mnóstwem lśniących drobinek. Zapach typowy dla olejków, nie działający może aż tak na nasze zmysły, ale też nie odpychający. Konsystencja zbita, dość gęsta, nie rozlewa się. Nakładałam tylko na noc ponieważ długo pozostawał na mojej twarzy, wchłaniał się pomału. Mimo tego nie czułam jego lepkości, tłustości, wręcz przeciwnie skóra była dobrze nawilżona, rozświetlona i odżywiona. 

Jedyne co mi przeszkadzało to pierwsze zetknięcie serum ze skórą, przez chwilę jest dziwne uczucie jakby miało się piasek pod palcami. Nigdzie nie znalazłam co to takiego, być może kawior, który jest w składzie. Po chwili te drobne ziarenka rozpuszczają się i krótki masaż eliksirem sprawia dużą przyjemność, smarowałam także skórę pod oczami, brwi, usta. Nie znikły zmarszczki mimiczne, nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego odmłodzenia, ale twarz była pięknie nawilżona i odżywiona. Serum jest dość wydajne, cieszę się, że mogłam poznać kosmetyki Purles, bo zawsze mnie interesowały. Może wy tez się skusicie na przygodę z nimi tu możecie poczytać więcej o marce i kosmetykach Purles.

Pojemność 30 ml, cena 73 zł
Dostępność: np. u Michała lub tu albo tu



sobota, 24 stycznia 2015

Hydrolaty z EcoSpa

Dziś opowiem o moich ulubionych ( tak już mogę ich zaliczyć do ulubieńców) hydrolatach ze sklepu ECOSPA : hydrolacie oczarowym i z czystka ladanowego:
Krótki wstęp o hydrolatach:
Hydrolaty to inaczej wody kwiatowe lub roślinne. Słowo hydrolat pochodzi od hydro-woda oraz late-mleko i nawiązuje do wyglądu hydrolatu zaraz po destylacji, który później staje się klarowny. Hydrolaty ECOSPA pochodzą z destylarni z Francji i nie są produktem ubocznym destylacji olejków eterycznych. Produkowane są wyłącznie w celu otrzymania hydrolatu. 
 Hydrolaty są delikatniejsze od olejków zapachowych i mają pH zbliżone do naturalnego.  Dzięki zawartości substancji roślinnych doskonale pielęgnują i nawilżają skórę. Francuskie hydrolaty w ofercie ECOSPA nie zawierają konserwantów ani innych dodatków, mają krótki termin przydatności (te akurat 2 miesiące) i należy je trzymać w lodówce.

HYDROLAT CZYSTKA LADANOWEGO
Hydrolat czystka ladanowego to mocny środek ściągający i wygładzający skórę. Szczególnie polecany do cery dojrzałej, trądzikowej, a także tłustej z niedoskonałościami.  Intensywnie wspomaga leczenie trądziku i niweluje blizny. Otrzymywany jest z liści labdanum, Cistus ladaniferus Cistaceae. poprzez destylację parą wodną. 
Wykazuje bardzo intensywne działanie przeciwzmarszczkowe, ujędrniające i napinające. Jest pomocny w usuwaniu świeżych blizn.

Moja opinia: jak tylko przeczytałam opis hydrolatu wiedziałam, ze jest stworzony dla mojej cery i nie myliłam się. Przecierałam nim twarz rano, czasami wieczorem po demakijażu na sam koniec, hydrolat ma postać bezbarwną i niestety zapach bardzo brzydki, taki śmierdziuszek, zapach ulatnia się po jakimś czasie, więc da się przeżyć. I to co pisze producent zgadza się: lekko ściąga i napina skórę, wygładza, powoduje, że różne niedoskonałości jeśli są szybko znikają, a nowe nie pojawiają się. Blizny nieco jaśnieją. Podczas stosowania nie przesuszyła mi się skóra, płyn nie podrażnił jej, zaznaczam że mam cerę dość tłustą, nie wiem jak zachowuje się przy cerach wrażliwych bądź suchych. Hydrolat czystka ladanowego to cud malina, polecam bardzo!!!
Zastanawiam nad herbatką z czystka, podobno picie jej przynosi same korzyści, może piłyście?

Skład: Cistus ladaniferus (Rock Rose) Water, wartość ph: 2,9-3,1
Pojemność: 100 ml - cena 12 zł, są większe opakowania i wyższe ceny, dostępność na stronie sklepu ECOSPA.pl

HYDROLAT OCZAROWY EKOLOGICZNY


Ekologiczny hydrolat oczarowy otrzymywany jest z rośliny Hamamelis Virginiana, poprzez destylację parą wodną. Niezwykłe właściwości oczaru wirginijskiego były stosowane już przez pierwotne plemiona indiańskie. Działanie znane z doświadczeń ludowych zostało współcześnie potwierdzone przez badania naukowe.
Hydrolat oczarowy posiada najmocniejsze działanie antyoksydacyjne spośród wszystkich hydrolatów i silne działanie antyseptyczne, w związku z czym ma bardzo silny wpływ odmładzający. Redukuje zaczerwienienie, i swędzenie skóry spowodowane zarówno reakcją alergiczną jak również ukąszeniem (włącznie z ugryzieniami komarów). Leczy popękaną i poparzoną tkankę. Bardzo korzystnie oddziałuje na cerę ze zmianami chorobowymi świadczącymi o egzemie i problemach żylnych (jak żylaki, czy hemoroidy). Wykazuje synergię z hydrolatem z rumianku. Polecany do pielęgnacji cery dojrzałej i naczynkowej.

Moja opinia: sądząc po opisie też wydawało mi się, ze hydrolat idealny dla mnie, cera dojrzała, działanie odmładzające...ale nie... niestety nie oczarował mnie aż tak bardzo jak czystek, chociaż też go polubiłam.
Hydrolat ma słabo wyczuwalny zapach, lekko ziołowy, przemywam (pomału wykańczam) twarz tylko rano. Skóra po przemyciu jest dobrze odświeżona, lekko zmatowiona, wpływa na zmniejszenie się stanów zapalnych. A co z działaniem odmładzającym? Nie odmłodniałam dzięki niemu o kilka lat, ale twarz podczas jego używania wyglądała na odżywioną i zadbaną. Niestety podczas stosowania żaden owad mnie ukąsił, a ciekawa jestem jakby się zachował hydrolat w takich sytuacjach, trudno też wypowiedzieć się  jakie ma działanie na cerę naczynkową, bo takąż nie posiadam.
Cóż hydrolat oczarowy to taki przyjemniaczek do przemywania twarzy, na pewno warto mieć go w domu ( no chociażby na wypadek ukąszeń lub poparzeń), polecam warto wypróbować!
Skład:  Hamamelis virginiana (Witch Hazel) Water, wartość pH: 4,0-4,2
Pojemność: cena 14,50 zł za 100 ml, dostępność na stronie sklepu ECOSPA.pl

Używacie hydrolatów, macie ulubione, jakie polecacie?

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Płyn micelarny Skin UP VERONA

Skin UP to innowacyjny program pielęgnacyjny opracowany przez ekspertów laboratorium Verona Products Professional, w oparciu o najnowsze technologie bogate w skoncentrowane składniki aktywne o udowodnionym działaniu.

Nowa linia kosmetyków Skin UP przeznaczona do codziennej pielęgnacji skóry dojrzałej zapewnia wielokierunkowe działanie odmładzające: długotrwale nawilża, intensywnie wygładza i perfekcyjnie liftinguje. Komórki macierzyste pozyskane z drzewa arganowego działając w synergii z kwasem hialuronowym o trzech różnych masach cząsteczkowych zapewniają spektakularny efekt odmłodzenia i ujędrnienia skóry. Produkty opracowane zostały w oparciu o 4 zasady: skuteczność działania, wysoka innowacyjność, bezpieczeństwo i przyjemność stosowania.

W linii Skin UP występuje 6 produktów:
nawilżająco - ujędrniający krem na dzień i na noc 40+ - 37,99zł
liftingująco - ujędrniający krem na dzień i na noc 50+ - 38,99zł
odmładzająco - ujędrniający krem na dzień i na noc 60+ - 39,99zł
ujędrniająco - wygładzający krem pod oczy - 29,99zł
skoncentrowane serum intensywnie odmładzające - 39,99zł
ujędrniający płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy - 19,99zł

Wybrałam ujędrniający płyn micelarny o którym dziś opowiem:

Płyn micelarny przeznaczony jest do codziennego oczyszczania i demakijażu każdego rodzaju skóry. Umieszczony w plastikowej butelce z nakrętką typu "klik" o całkiem przyjemnej szacie graficznej, naklejka jasnoróżowa nie ściera się i nie schodzi. Ma formę lekką i beztłuszczową, kolor bezbarwny, zapach niezbyt ładny, wręcz nieprzyjemny. Za to usuwa bardzo skutecznie makijaż nawet wodoodporny, można też używać do demakijażu oczu. Mimo, że sprawuje się wspaniale w oczyszczaniu makijażu z oczu, ja jednak odczuwałam dziwne uczucie ciepła w tych okolicach, które na szczęście szybko mijało. Z tego też powodu używam tylko do oczyszczania twarzy. Producent zapewnia nawilżenie i poprawę napięcia skory. O ile z nawilżeniem zgodzę się, to ujędrnienie i napięcie skóry jest minimalne, być może potrzebne byłoby tu dłuższe używanie. Dość wydajny.

Składnikami aktywnymi są: 
- micele - pochłaniają zanieczyszczenia wspaniale,
- kwas hialuronowy - skóra jest nawilżona po użyciu płynu,
- naturalna betaina - to roślinny aminokwas otrzymywany z melasy buraka cukrowego, dzięki któremu skóra jest lepiej nawilżona, miękka i gładka, zgadzam się, po przetarciu wacikiem zmoczonym płynem twarz jest wygładzona i milutka w dotyku,
- D-Panthenol (prowitamina B5) -  pomaga złagodzić, zmiękczyć i wygładzić naskórek.


Podsumowując płyn micelarny jest świetny do usuwania makijażu, cena nie jest wygórowana, warto go przetestować, być może komuś przypadnie do gustu.  

Płyn o pojemności 200 ml, cena od. 16 zł , kupimy w Hebe lub np. w sklepie internetowym: strefaurody.pl

sobota, 17 stycznia 2015

Wiesiołek w kapsułkach

Jakiś czas temu dzięki uroda i zdrowie.pl testowałam suplement diety - Wiesiołek firmy Oleofarm, dostałam dwa opakowania po 72 kapsułki, co dało kurację przez 36 dni.
Po co nam kwasy tłuszczowe omega-6? Głownie po to, aby prawidłowo funkcjonował organizm. Ich niedobór powoduje zwiększoną podatność na infekcje bakteryjne i wirusowe,  zmniejszoną odporność organizmu, bezpłodność, upośledzenie czynności serca, wątroby, nerek, gruczołów dokrewnych, niedobór płytek krwi(trombocytów),zmiany skórne.
Występują w żywności pochodzenia roślinnego (orzechy, słonecznik, sezam).
Wysoką zawartość kwasów tłuszczowych omega-6 - linolowego (LA) i gamma-linolenowego (GLA) - stwierdza się w oleju wiesiołkowym (71% LA + 10% GLA).
Wiesiołek OleoVitum wspomaga m. in. prawidłowe funkcjonowanie organizmu, wzmacnia system odpornościowy, łagodzi objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Ponadto, kwas linolowy wspomaga utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi, a witamina E pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym.
 Olej z wiesiołka wspomaga leczenie schorzeń skóry takich jak atopowe zapalenie skóry, rumień, pomaga w leczeniu astmy oskrzelowej, choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. 

Wiesiołek OleoVitum polecany jest osobom, które:
-chcą zadbać od wewnątrz o prawidłowy poziom nawilżenia skóry,
-chcą zachować zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci
-chcą zminimalizować przykre odczucia związane ze zmianami hormonalnymi
-dbają o naturalną odporność organizmu
-chcą zadbać o prawidłowy poziom cholesterolu we krwi.

Podążając po kolei jak na mnie wpłynął wiesiołek:
- mogłam stwierdzić duży poziom nawilżenia, skóra po demakijażu i innych zabiegach pielęgnacyjnych nie krzyczała "daj szybko kremu", twarz była wygładzona i nawilżona,
- wiesiołek dobrze zadziałał przede wszystkim na paznokcie, jakoś szybciej rosły, nie łamały się, skóra w niewielkim stopniu poprawiła się, co do włosów nie zauważyłam szczególnej poprawy
- zmiany hormonalne - nie narzekam na jakieś szczególne zaburzenia hormonalne, nie zmieniło się nic w okresie przedmiesiączkowym, ani podczas jego trwania,być może osoby, które mają z tym problemy i zażywały przed długi czas wiesiołek mogłyby się wypowiedzieć,
- podczas przyjmowania suplementu nie chorowałam, dobrze czułam się, ale od kilku dobrych lat rzadko choruję, więc trudno stwierdzić, czy to akurat wiesiołek miał dobroczynny wpływ na moje dobre zdrowie, ale wierzę, że jednak wpływa na odporność,
- cholesterol mam w normie, robiłam badania przed wakacjami, więc tu też trudno stwierdzić jego wpływ

Skład:
olej z nasion wiesiołka tłoczony na zimno, żelatyna (składnik otoczki), witamina E (octan DL-alfa-tokoferylu), polisorbat 20 (emulgator).
Zawartość 4 kapsułek to: 1,64 g wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym: 1,62 g kwasów tłuszczowych omega-6, z czego 1,42 g kwasu linolowego oraz 0,2 g kwasu gamma-linolenowego, 12 mg ekwiwalentu alfa-tokoferolu - witaminy E (100%*).
Jak dawkujemy kapsułki:
- Dzieci powyżej 6-go roku życia: 1 kapsułka dwa razy dziennie.
- Dorośli: 2 kapsułki dwa razy dziennie w trakcie posiłku.


Olej z wiesiołka zamknięty jest w kapsułkach, łatwych do przełknięcia, zażywałam je zawsze podczas posiłku, nie odczuwałam żadnych nieprzyjemnych sytuacji, wzdęć, bólów, odbijania podczas przyjmowania suplementu.
Olej z wiesiołka jest łatwo dostępny, przyjazny cenowo i uważam, że warto co jakiś czas zrobić sobie taką kurację.

Dostępność w aptekach stacjonarnych lub internetowych, cena od 14 zł wzwyż, najtaniej znalazłam w aptece: www.aptekarnia.com ( cena 13,18 zł), a tu porównanie cen i dostępność w aptekach: klik

środa, 14 stycznia 2015

PUT&RUB Hipoalergiczne masło do ciała

Miałam z tej serii już balsam do rąk tu recenzja, dziś opowiem o masełku do ciała.

Seria Hipoalergiczna skierowana jest głównie dla wrażliwców. Hipoalergiczne Masło do Ciała, o konsystencji tortowego kremu, z łatwością wchłania się w skórę. Zawarte w kosmetyku naturalnym bogactwo i wysokie stężenie maseł i olei roślinnych sprawiają, że nawet bardzo sucha skóra jest znakomicie nawilżona i uelastyczniona.
Efekt zauważalny jest już po pierwszym użyciu. Hipoalergiczne masło do ciała tworzy na powierzchni skóry nietłustą warstwę ochronną, zapobiegającą wysuszaniu.
Naturalne masło do ciała pachnie świeżością i morską nutą. 


Kompozycja:
masło shea – nawilża i zmiękcza
masło kakaowe - natłuszcza i uelastycznia skórę, łagodzi podrażnienia
masło oliwkowe – wygładza i koi
olej babassu – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV
squalane (z oleju oliwkowego) – nawilża
ekstrakt z cytryny – działa ujędrniająco i przeciwzapalnie
naturalna witamina E – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
gliceryna roślinna – nawilża
inne roślinne substancje natłuszczające i  nawilżające
Zawiera surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym.

Moja opinia: masło, choć tak naprawdę w dotyku nie wygląda na toporną, gęstą maź do ciała umieszczone w plastikowym pudełku o pojemności aż 250 ml, mega wydajne, koloru białego. Przypomina mi śmietankę. Producent na swojej stronie określa zapach jako morski, ja nie czuję tego morza, świeżość tak jak najbardziej! Z kolei na opakowaniu napisane jest, że pachnie zielenią i wiosną. Hm...pozostaję przy świeżym, przyjemnym zapachu.
Niewiele trzeba, aby wysmarować całe ciało łącznie ze stopami i dłońmi, ja stosuję na lekko wilgotną skórę.  Bardzo dobrze rozprowadza się, szybko się wchłania, pozostawia skórę ładnie nawilżoną, gładką, koi wszelkie podrażnienia. Świetne po depilacji, są niektóre balsamy, które powodowały u mnie po depilacji swędzenie, a tu nic nie szczypie, nie podrażnia, a wręcz pomaga.
Mimo ceny,która może być dla niektórych zbyt wysoka ogromnym plusem jest niesamowita wydajność masełka i świetny, naturalny skład! 
Polecam jak najbardziej, szczególnie dla osób z wrażliwą skórą, mnie ciekawią inne linie kosmetyków te bardziej zapachowe. Na pewno skuszę się, a wy które kosmetyki Put & Rub polubiłyście?

Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyrospermum Parkii , Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Orbignya Oleifera Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Squalane, Olive (Olea Europaea) Oil, Hydrogenated Olive Oil, Myristyl Myristate, Glycerin, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Glucoside, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Parfum

Masło do ciała hipoalergiczne, pojemność 250 ml kupimy w Sephorze lub na stronie producenta klik, cena 69 zł.

sobota, 10 stycznia 2015

Moja pielęgnacja twarzy czyli jak dba o cerę taka 40stka jak ja

Spodobały mi się inne posty o pielęgnacji twarzy, czasami chcemy wiedzieć czego używa dana osoba do demakijażu twarzy, jakie kremy stosuje...Tak więc dziś pokażę czego ja używam rano i wieczorem, będą to same kosmetyki pielęgnacyjne, bez kolorówki.

CO UŻYWAM DO DEMAKIJAŻU:

Wieczorem:
- oczy zmywam płynem do demakijażu Bielenda "Bawełna", używałam różnych płynów droższych i tańszych, ale Bielenda nie dosyć, że tania to najlepiej sobie radzi, nawet z makijażem wodoodpornym,
- po zmyciu oczek z makijażu, do twarzy używam naprzemiennie żelu peelingującego Ziaja z serii liście manuka lub Effaclar La Roche-Posay, oba żele są wszystkim znane, świetnie usuwają makijaż, więc raczej nie będzie postów osobnych o nich,
- potem moje ulubione od niedawna mleczko Eisenberg z linii Pure White, powiem tak: to taki luksus w domu, będzie post,
- po mleczku przecieram twarz płynem micelarnym firmy VERONA Skin Up, będzie post,
- parę razy w tygodniu na sam koniec demakijażu twarz przemywam płynem złuszczającym Clinique, ja mam nr 3 do cery mieszanej w kierunku tłustej.

Rano przemywam twarz tylko hydrolatem, wykończyłam śmierdziuszka czystka ladanowego, teraz wzięłam w obroty hydrolat oczarowy (napiszę o nich), na oczy przykładam na minutkę wacik zamoczony w bardzo zimnej wodzie. Tak więc rano moja pielęgnacja jest szybka i prosta.

MOJE KREMY DO TWARZY:

Wieczorem:
- po oczyszczeniu buzi nakładam serum PURLES "Eliksir bogini"( post w przygotowaniu)
- pod oczy kremik z retinolem RETISES firmy Sesderma (używam od 22.10.2014, poczekam do pełnych 3 msc i napiszę co nie co),
Rano:
- pod oczy krem SAMPAR emulsja przeciw niedoskonałościom (post niedługo),
- na twarz krem La Roche-Posay EFFACLAR K do skóry tłustej z niedoskonałościami, zawiera retinol i kwas linolowy, wcześniej miałam Effaclar Duo+, oba wszystkim znane, świetne, krem tak popularny więc raczej nie będę o nim pisała,
- na koniec emulsja z ochroną przeciwsłoneczną 30+ AVENE, skończyłam niedawno kurację serum Azelac-Ru, które zawierało retinol i krem przeciwsłoneczny był wskazany, tak więc wykończę go do końca.
Oczywiście są jeszcze peelingi, maseczki, ale nie na co dzień, więc nie ma o nich mowy w tym poście... Znacie któryś z kosmetyków, używałyście?

wtorek, 6 stycznia 2015

Moje must have na 2015 rok

Spodobały mi się wasze chciejstwa na Nowy Rok, ja od dawna zapisuję w kalendarzu kosmetyki o których marzę, na które mam ochotę, kalendarz jest już tak zapełniony, że nie ma w nim miejsca, więc to dobry pomysł, aby tu to przepisać, a potem zobaczyć za rok czy marzenia spełniają się. Tak więc oto moja lista chciejstw kosmetycznych:

1. maseczka oczyszczająca Glam Glow, też chcę poczuć się jak gwiazda hollywoodzka:
2. ale teraz pojawiła się nowa maseczka, więc też chciałabym i którą teraz wybrać:


3. Yonelle - wszystkie ich produkty chciałabym mieć, ale przecież nie dam rady, więc marzę o nowej serii Progressive: krem rewitalizujący + serum, progresywna nanomaska, krem liftingujący na szyję i dekolt:

4. FEMI i ich cudowne naturalne kosmetyki o specyficznym zapachu, chętnie wypróbowałabym maseczkę do cery mieszanej Bio-Puritas:

5. jestem gadżeciarą, o szczoteczce Clarisonic Mia 2 marzę od dawna, czy faktycznie tak dokładnie oczyszcza twarz, na urządzenie do peelingu kawitującego też mam ochotę:
6. Dr. Schrammek odkryłam dzięki Marcie z "Geometry of Nature", cudowne kosmetyki, trudny wybór, bo chciałabym kilka, dobra marzy mi się serum Resvera Cell Concentrate - moc koncentratu z resveratrolem i witaminą C:


7. fascynuje mnie 3-etapowy japoński rytuał pielęgnacyjny zwany Saho produktami SENSAI


 
8. marzy mi się podkład dla mojej cery mieszanej, trochę problematycznej, który zapewniłby jej dobre krycie, mat, trwałość przez kilka godzin, najlepiej cały dzień, ostatnio Czarna Ines pisała o podkładzie pielęgnacyjnym o działaniu przeciwstarzeniowym Shiseido Future Solution LX..więc może...
9. jak tylko powąchałam "Si" Armaniego zakochałam się od razu, oj tak chcę go w tym Roku:
10. odżywka do rzęs RevitaLash, skoro starcza na 6 msc i rzęsy są jak firana...
Oczywiście jest mnóstwo innych kosmetyków na mojej liście, bardziej przyjazne cenowo, więc z zakupem ich nie będzie aż tak dużego problemu, chciałabym coś z Lierac, z Phenome - lotion do cery mieszanej i tłustej, kilka produktów z Sesdermy, peeling glikolowy Le`Maadr, kosmetyki do włosów Kerastase....czytając wasze posty ciągle dopisuję coś do listy.
Czy z moich wymarzonych kosmetyków coś miałyście, czy warto?

niedziela, 4 stycznia 2015

ABRADERMOL krem do mikrodermabrazji SESDERMA

Wraz z serum liposomowym Azelac Ru równocześnie stosowałam krem do mikrodermabrazji ABRADERMOL mojej ulubionej firmy Sesderma.


Krem zapewnia silne działanie złuszczające, co wpływa na odnowę naskórkową, spłycenie zmarszczek i przywrócenie odpowiedniego poziomu nawilżenia skóry. Po zastosowaniu kremu skóra jest odświeżona, gładka, miękka i przyjemna w dotyku. Unikalny dobór składników zapewnia skórze regenerację bariery naskórkowej, odżywienie zewnętrznych warstw skóry oraz spłycenie drobnych zmarszczek i linii.
Przeznaczony dla skór z  problemami keratynizacji, hiperpigmentacji, z tendencją do pogrubienia warstwy rogowej naskórka, raczej dla skór tłustych i trądzikowych.
                    

Składniki 
·  Kryształki tlenku glinu – korund, materiał ścierny, powoduje usunięcie zrogowaciałego naskórka, dzięki czemu wpływa na regenerację i odnowę tej warstwy.
·  Nikotynamid – prekursor koenzymów biorących w procesie biosyntezy lipidów. Usuwa również toksyczne substancje z organizmu, reguluje złuszczanie skóry i poprawia jej nawilżenie.
·   Masło shea – zawiera wiele cennych składników. Natłuszcza i zapobiega utracie wody z głębszych warstw skóry. Masło shea zawiera w swoim składzie alantoinę, która koi podrażnienia i regeneruje skórę, witaminę E, która jest bardzo silnym antyoksydantem, oraz prowitaminy A, która działa regeneracyjnie i odbudowująco.
        

Moja opinia: krem znajduje się białym plastikowym słoiczku. Kolor biały, zapach bardzo przyjemny, konsystencja zwarta. Krem należy stosować 1 x w tygodniu. Aplikujemy na nawilżoną skórę twarzy i masujemy przez 2 minuty ( uwaga - nie powinno przekraczać się tego czasu) ruchami okrężnymi. Polecam naprawdę dobrze zwilżyć skórę, wtedy jest czym masować, gdy jest słabo zwilżona wodą krem wchłania się i możemy zapomnieć o masowaniu przez 2 minuty. Po tym czasie obficie zmywamy wodą, unikamy kontaktu z oczami i ustami. 
Krem ma mnóstwo ostrych, nie widocznych granulek  w postaci kryształków tlenku glinu, które dość ostro złuszczają skórę. Po zmyciu twarz jest doskonale oczyszczona, pięknie wygładzona, zaskórniki są mniej widoczne. Zawartość masełka shea powoduje, że jest nawilżona, skóra nie ściąga się, nie odczuwam uczucia pieczenia, nie śpieszę się z nałożeniem kremu. Twarz nie jest czerwona, przynajmniej ja tak mam. Krem jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość do rozprowadzenia na skórze. Po kilku zabiegach stwierdzam rozświetlenie i promienność cery, mniejszą ilość zaskórników, wygojenie stanów zapalnych. Wyrównał się koloryt skóry, tu może akurat zasługa używania jednocześnie kremu wraz z serum Azelac Ru. Polecam kremik do domowej mikrodermabrazji, a ja tworzę listę innych kosmetyków Sesdermy, na które mam straszną ochotę.


Krem kupimy m.in. w sklepie estetyka, cena: 110,49 zł, pojemność 50 gr., należy zużyć w ciągu 12 msc. od otwarcia.

czwartek, 1 stycznia 2015

SESDERMA AZELAC RU Liposomal Serum

Czytałam już wcześniej o kosmetykach tej marki, myślałam, wahałam się i w końcu kupiłam serum Azelac Ru hiszpańskiej firmy SESDERMA i to był strzał w dziesiątkę.
Właściwie to kupiłam zestawik w bardzo promocyjnej cenie: serum + krem do mikrodermabrazji za 169 zł:

W dzisiejszym poście opiszę serum, w kolejnym krem do mikrodermabrazji.

Serum Azelac RU zostało opracowane specjalnie dla potrzeb skóry z przebarwieniami pozapalnymi, pociążowymi, melasmą, objawami fotostarzenia, naczyniowej lub wrażliwej oraz dla cer z trądzikiem różowatym. Formuła serum opiera się na nanotechnologii, czyli transportowaniu składników aktywnych zamkniętych w liposomach w głębsze warstwy skóry, zwiększając działanie preparatu. Serum jest bardzo dobrze tolerowane przez skórę, dociera aż do skóry właściwej zapewniając intensywne działanie depigmentujące.
Serum głównie pozwala rozjaśnić i zredukować intensywność plam o różnym pochodzeniu oraz zapobiega ich pojawianiu się.


Serum zawiera: 
- Kwas azelainowy- hamuje tyrozynazę, działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie,
- Retinol   - rozjaśnia przebarwienia, 
- Niacynamid - zmniejsza rumień, działa łagodząco i antybakteryjnie,
- Liposomy 4-butyl rezorcylu - blokują enzymy biorące udział w syntezie melaniny, 
-Liposomy Undecylenianu fenyloalaniny – zmniejszają wiązanie melanotropiny z receptorem,
-diacetyl boldine - z drzewa Chilean Boldo odpowiedzialny jest za stabilizację/blokadę tyrozynazy w formie nieaktywnej, wpływa na ujednolicenie kolorytu skóry, ma właściwości lecznicze i antyoksydacyjne,
- Liposomy Morwy białej, Glukozydu askorbylu - działanie depigmentujące, rozjaśniające i przeciwzapalne.


Moja opinia: Serum o pojemności 30 ml, w uroczej, szklanej buteleczce z gumową  pipetką. Zapach bardzo przyjemny, konsystencja zwarta, niezbyt rzadka, kolor biały- lekko żółtawy. Wystarczą 3 kropelki, aby pokryć twarz, producent zaleca stosować na noc przed snem ( tak też robiłam). Ze względu na zawartość retinolu trzeba pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej.
Serum nakładałam na twarz w formie masażu, niestety masaż nie trwał zbyt długo, bo szybko wchłania się. Po jakieś pół godzince nakładałam dodatkowo krem, aby zbytnio nie wysuszyła mi się cera, wiadomo retinol....
Serum jest świetne, poczynając od opakowania, przyjemnego nakładania kończąc na pozytywnych efektach. Buteleczka starczyła mi na 1,5 miesiąca. Producent zaleca stosować przez min. 3 msc. Ale już po ponad miesiącu używania byłam zachwycona: skóra rozjaśniła się, blizny posłoneczne zniknęły, niestety te głębsze ( mam kilka po czyrakach) zostały, stany zapalne zagoiły się, mało tego przestały wyskakiwać mi krostki, które pojawiają się przed okresem. Cera wygładziła się i poprawiła, koloryt wyrównał się. Serum używałam wraz z kremem do mikrodermabrazji, które ma również działanie rozjaśniające. Być może połączenie tych produktów tak pozytywnie wpłynęło na moją cerę, chociaż recenzje samego serum w internecie są także zachwalające.
Kupię oczywiście jeszcze jedną buteleczkę, mam ochotę na inne kosmetyki tej firmy, stworzyłam nawet już swoją listę. Kupiłam już krem pod oczy z retinolem Sesdermy, używam już ponad 2 miesiące, jak wykończę całkiem napiszę recenzję, ale już teraz mogę powiedzieć, że tak jest świetny! SESDERMA to moja nowa miłość tu link do strony: KLIK


Cena serum 128,69 zł, ja kupiłam w sklepie internetowym sklepestetyka.pl niestety nie widzę już zestawu, który kupiłam w tak fajnej cenie.

Kochani dużo szczęścia i miłości w Nowym Roku oraz spełnienia najskrytszych marzeń!